2351. "Królowo ognisk rodzinnych"

na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com 1 dzień temu
Jezus, chociaż był Synem Bożym, przyszedł na świat w ludzkiej rodzinie. Poznawał przez to codzienne życie zwyczajnych ludzi. Tak jak oni był najpierw niemowlęciem, potem chłopcem, nastolatkiem i w końcu dorosłym mężczyzną. Mieszkał w domu w Nazarecie otoczony miłością mamy Maryi i taty Józefa. Jako małe dziecko ufnie wyciągał swoje rączki w ich stronę i tulił się, kiedy mu było źle. Jako nastolatek gorliwie uczył się fachu stolarskiego od Józefa, jako dorosły okazywał szacunek swojej matce.
Dom Świętej rodziny w Nazarecie, chociaż z całą pewnością nie należał do bogatych, był pełen miłości i akceptacji. choćby o ile zdarzały się w nim kłótnie, to ostatecznie zwyciężał pokój i dobro. Maryja, jak każda dobra gospodyni, dbała o niego najlepiej jak umiała. To do niej należało przygotowanie posiłków, do których siadała cała rodzina, to ona dbała o ład i porządek w jego obejściu, to do niej należało tkanie i pranie ubrań całej trójki. W końcu to ona dbała o rozwój i wychowanie dziecka, które tak adekwatnie choćby nie należało do niej. A jednak to do niej z ufnością przychodził mały Jezus i to jej wyznawał swoją wielką dziecięcą miłość. Maryja jednak wiedziała, iż to dom i rodzina są tymi pierwszymi miejscami, w których dziecko uczy się prawidłowych reakcji międzyludzkich. Wiedziała też, iż to, czego Jezus nauczy się za młodu, będzie procentowało na przyszłość.
My też wzrastamy w rodzinach. W niektórych jest dość pieniędzy i dzieciom nie brakuje niczego, w innych dzieci często chodzą głodne, bo rodzice nie mają co do garnków włożyć. Niektóre są pełne, w innych jest tylko mama, czy też tata. Jednak na nic zdadzą się bogactwa i biedota, o ile w rodzinach zabraknie miłości, pokory, ustępsttw i zrozumienia. Zdrowych reakcji i emocji, przygotowujących jej najmłodszych członków do życia w świecie dorosłych. Oczywiście zdarzają się rodzinyy dysfunkcyjne, w których zdarzają się zachowania patologiczne. Takim rodzicom należy jak najbardziej pomagagć, chociażby poprzez pokazywanie prawidłowych wzorców czy też pomoc systemową, w postaci pracowników socjalnych oraz asystentów rodziny. Nigdy nie zrozumiem tłumaczenia, iż na to nie ma pieniędzy. Święta rodzina nie była bogata, ale silna swoją miłością. Niech nasze rodziny też takie będą.
Teologiczne rozważanie -
"Królowo ognisk rodzinnych, przyjdź i drogę wskaż."
Idź do oryginalnego materiału