2349. "Córko ludu Bożego"

na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com 14 godzin temu
Lud Boży... Naród Wybrany... Izrael... Bóg powiedział niegdyś Abrahamowi, iż jego potomstwo "będzie liczne jak gwiazdy na niebie". Zarówno Józef, jak i Maryja wywodzą się wedle tradycji z rodu Dawida, ten zaś jest jednym z potomków Abrahama. Przez czas dzielący Abrahama i Jezusa Naród Wybrany stał się tak liczny, jak owe gwiazdy na niebie. Spośród tych wszystkich pokoleń Bóg mógł sobie obrać na Matkę swojego Syna każdą inną kobietę ze wszystkich pokoleń. Wybrał jednak Maryję, prostą dziewczynę mieszkającą w niczym nie wyróżniającym się miasteczku o nazwie Nazaret. Dlaczego właśnie ją? Tego nie wiadomo.
Maryja znała religię żydowską. Tradycja mówi, iż w trzecim roku życia została oddana na naukę w świątyni. choćby o ile tak nie było, to można zakładać, iż znała prawo żydowwskie na tyle, na ile mogła je pojmować w wieku kilkunastu lat. Z drugiej strony znała realia życia w miasteczku, pewnie miała jakiś znajomych, a może i przyjaciół. Niemal na pewno jej matka podzieliła się z nią sposobami na prowadzenie gospodarstwa domowego, może zdradziła przepisy na pyszne potrawy?
Maryja nie była więc przypadkową osobą, a kobietą znającą swoją wiarę i realia życia tu i teraz. gwałtownie stała się pośredniczką pomiędzy Jezusem, a ludem - przypomnijmy sobie wesele w Kanie Galilejskiej, gdzie prosi Jezusa o pomoc. Wie, co się stanie, o ile nie będzie wina. Wie, ponieważ bacznie obserwowała otoczenie, w którym przebywała. Co prawda nie wiemy, czy takich sytuacji było więcej, Ewangelie nic o tym nie mówią, ale można przypuszczać, iż tak.
Rola Maryi w prowadzeniu Ludu Bożego do swojego Syna nie skończyła się wraz z jego śmiercią, ale trwa po dzień dzisiejszy. Już nie przychodzimy do niej, jako osoby fizycznie żyjącej na ziemi, a w naszych sercach. Przychodzimy do niej skrywanej w różnych obrazach oraz figurkach, bo niekiedy tak jest nam łatwiej wypowiedzieć prośby i podziękowania, kiedy widzimy jej twarz. Nie modlimy się jednak do obrazów, czy figur, ale do kogoś, kto oręduje za nami w niebie. Nie wolno nam o tym zapominać, bo wtedy popadniemy w bałwochwalstwo.
Maryja jest z nami tu i teraz, tak samo jak w każdym momencie przez 2000 lat historii. Jest jedną z cór Ludu Bożego w danym czasie. Być może to sprawia, iż tak wiele osób właśnie do niej zwraca się ze swoimi prośbami. Te obrazy i bijące z nich spojrzenie zdają się mówić z łagodnością "Nie martw się, wszystko będzie dobrze".

A oto teologiczne rozważanie:
"Córko ludu Bożego, do Syna Twego nas prowadź".
Idź do oryginalnego materiału