Dominik Hołuj, ciężko ranny w wypadku kolejowym w Woli Bierwieckiej pod Radomiem odzyskał głos! O przełomie w leczeniu 17-latka poinformowała Fundacja Podaruj Dobro.
– Chciałbym podziękować wszystkim bardzo serdecznie za te wszystkie prezenty, za listy. Bardzo miłe gesty. Bardzo dziękuję wszystkim – powiedział Dominik.
Potwierdził, iż pomogły w tym intensywne ćwiczenia.
To właśnie Fundacja Podaruj Dobro zaraz po wyjściu Dominika ze szpitala, w kwietniu zwróciła się do neurologopedy.
To bardzo dobra wiadomość
Jak mówi ojciec Dominka, to bardzo dobra wiadomość.
– Cały ten proces diagnozy problemu, a później dobrana terapia, opieka foniatrów, logopedów, neurologopedów, przyniosła efekty. I Dominika też to motywuje do dalszego działania, bo sam widzi, iż są efekty tej pracy zespołu specjalistów, i jego samego – mówił.
Trwają przymiarki protez
Prace nad głosem Dominika wciąż trwają, podobnie jak i przymiarki protez, dodaje ojciec chłopca.
– Protezy są już, przymiarki były wcześniej robione, są już protezy wykonywane, będą też kolejne przymiarki robione, już powykonawcze. Także cały czas ten proces postępuje – zaznacza
Nastolatek chce wznowić naukę w liceum
Nastolatek planuje we wrześniu wznowić nauke stacjonarną w swoim liceum.
Szkoła ma zostać dostosowana do jego potrzeb. Na ten cel liceum im. Mikołaja Kopernika otrzymało fundusze od miasta. Chodzi o wybudowanie podjazdu, a także miejsca parkingowego, przystosowanego dla pojazdów, które przewożą osoby z niepełnosprawnościami.
Do wypadku doszło w lutym tego roku na peronie w Woli Bierwieckiej. Dominik pomógł wysiąść z pociągu pasażerce z wózkiem dziecięcym, a gdy chciał wejść do wagonu drzwi przytrzasnęły mu rękę po czym nastolatek wpadł pod koła. Stracił obie nogi i większą część jednej z dłoni.
Zarzuty w tej sprawie usłyszał kierownik pociągu. Jak dowiedziało się PR RDC mężczyzna ma zostać przebadany psychiatrycznie.
Wyznaczono datę badania kierownika pociagu
Prokuratura wyznaczyła już datę badania. Odbędzie się ono 10 sierpnia, mówi prokurator Robert Bińczak z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
– Będzie przeprowadzane badanie przez zespół biegłych lekarzy psychiatrów podejrzanego. Mam nadzieję, iż nie będzie żadnego poślizgu, jeżeli chodzi o sporządzenie opinii. Badanie jest jednorazowe. Dopiero gdyby zespół biegłych lekarzy psychiatrów uznał, iż zachodzi potrzeba obserwacji, to taki wniosek mi złożą – poinformowal prokurator.
Kierownik pociagu usłyszał zarzut spowodowania wypadku w ruchu lądowym. A także narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia pasażerów podróżujących tego dnia pociągiem – tj. kobiety i jej kilkumiesięcznego dziecka, narażając ich na niebezpieczeństwo upadku na peronie w momencie odjazdu pociągu i przedostanie się pod ten pociąg. Grozi mu do 8 lat więzienia.










