Czy wiesz, iż manualne zapisywanie myśli aktywuje więcej obszarów mózgu niż stukanie w klawiaturę? To nie tylko sentyment do papieru czy pióra. Robienie notatek odręcznie poprawia pamięć, koncentrację i pomaga regulować emocje. Jak pisała Virginia Woolf, „Pisanie to forma myślenia”, i choć dziś coraz częściej klikamy, niż piszemy, nauka mówi wyraźnie – warto wciąż ćwiczyć manualne notowanie.
Jeżeli czasem masz tak, iż w środku jest chaos i gdy ktoś zapyta, co się dzieje, ty chcesz mu o tym powiedzieć, ale nie umiesz emocji ubrać w słowa, to koniecznie przeczytaj ten tekst. Gdy w głowie masz tysiące myśli, ale żadna nie jest do końca jasna – to powinieneś pisać! Nie dla lajków. Dla siebie.
– Psychologia nazywa to „ekspresyjnym pisaniem” i jest to jedno z klasycznych ćwiczeń rozwojowych –wyjaśnia prof. Małgorzata Dobrowolska, psycholog. – Gdy spisujesz to, co czujesz, twoje emocje przestają aż tak bardzo cię kontrolować. Twój mózg przestaje aż tak bardzo się zapętlać. Pisanie aktywuje część mózgu, która odpowiada za analizę i spokój. Dosłownie – pisząc, obniżasz poziom stresu. I nie trzeba być poetą. Wystarczy pisać przemyślenia dla siebie, tworzyć zapiski myśli – wyjaśnia.
Jeśli chcesz wiedzieć, kiedy to działa najlepiej, ekspertka twierdzi, iż działa zawsze, kiedy znajdziesz czas – to nie magia, to mechanizm: to jedna z najtańszych i najskuteczniejszych form autoterapii, jaką możesz robić sam. Weź więc długopis i pisz – o uczuciach, o przyjaźni, samotności, miłości, o bliskiej osobie, o marzeniach, życiu, przemyśleniach, o tym co ważne.
– Robienie notatek czy zapisywanie myśli to nie relikt przeszłości – przekonuje prof. Małgorzata Dobrowolska. – Pokazują to badania z Frontiers in Psychology (2022), z których wynika, iż regularne odręczne notowanie poprawia pamięć roboczą, koncentrację i regulację emocji (Van der Meer & Van der Weel, 2022). Inne badania wskazują, iż osoby, które zapisują swoje myśli lub robią krótkie notatki, doświadczają mniejszego napięcia psychicznego i mają wyższy poziom dobrostanu niż ci, którzy robią głównie notatki cyfrowe (SWPS, 2025) – wylicza.
Coraz rzadziej pamiętamy jednak, do czego w ogóle służy długopis. Ekrany i klawiatury wyparły wiele codziennych czynności – tymczasem pisanie manualne angażuje różne obszary mózgu: aktywuje część kory wzrokowo-motorycznej oraz obszary związane z przetwarzaniem języka, stąd większe korzyści pamięciowe w porównaniu z tymi płynącymi z użytkowania klawiatury. jeżeli zastanawiasz się, jakie to korzyści, to badania wskazują, iż w skanach mózgu podczas manualnego zapisywania aktywowanych jest więcej połączeń neuronalnych niż przy pisaniu na klawiaturze, co sprzyja głębszemu uczeniu i lepszemu zapamiętywaniu.
– Notowanie pozwala uporządkować chaos w głowie, uwolnić emocje i spojrzeć na sytuację z dystansem – przekonuje prof. Małgorzata Dobrowolska. – Robienie notatek to tani trening mózgu, który zawsze działa. To także świetny sposób na pielęgnowanie pasji – zapisanie inspirujących cytatów, pomysłów na projekty, obserwacji czy wrażeń z książek i filmów.
W świecie cyfrowym często korzystamy z narzędzi AI, które potrafią pisać za nas e-maile, streszczenia czy raporty. Ale żadna sztuczna inteligencja nie napisze za nas niczego odręcznie. To nasze ręce, oko i mózg współpracują w procesie uczenia się, który angażuje pamięć, emocje i kreatywność. AI może pomagać, ale nie zastąpi odręcznego myślenia, refleksji i poczucia sprawczości, które daje samodzielne zapisanie własnych myśli. W Australii zespoły badawcze wykazały, iż uczniowie podstawówek, pisząc odręczne teksty, tworzą dłuższe i lepszej jakości opowiadania niż przy użyciu klawiatury, co wskazuje, iż manualne pisanie przez cały czas wspiera nie tylko pamięć, ale też kreatywne myślenie i językową precyzję.
– Nie potrzeba godzin ani drogich aplikacji — wystarczy kilka minut dziennie manualnego notowania, by lepiej zrozumieć swoje myśli, emocje i priorytety — podsumowuje prof. Małgorzata Dobrowolska. – I choć ekrany są wygodne i świetne do szybkiej pracy, długopis w ręku przez cały czas pozostaje narzędziem głębszego myślenia, kreatywności i lepszego radzenia sobie ze stresem – podkreśla.
W świecie, w którym coraz rzadziej sięgamy po papier, warto pamiętać, iż choćby krótkie, manualne notatki wzmacniają umysł i wzbogacają życie, bo AI nie zastąpi ręki, oka i mózgu współpracujących razem.
Prof. Małgorzata Dobrowolska to uznana psycholog transformacji przyszłości, dyrektorka Szkoły Biznesu i kierowniczka studiów MBA na Politechnice Śląskiej, specjalizująca się w budowaniu silnej i odpornej psychiki, najważniejszej kompetencji przyszłości. Posiada ponad 25 lat doświadczenia jako trenerka, psychoterapeutka i mentorka, w trakcie których spędziła dziesiątki tysięcy godzin na wykładach, szkoleniach i warsztatach z liderami, menedżerami i specjalistami z całego świata. Jest autorką i współautorką 19 książek naukowych oraz ponad 150 artykułów, a także laureatką licznych nagród branżowych. Jej podejście łączy wiedzę psychologiczną z praktycznymi narzędziami wspierającymi odporność psychiczną, komunikację i efektywność działania w warunkach niepewności, zmian i transformacji zawodowych. Wspiera również rozwój innowacyjnych programów edukacyjnych i badawczych, łącząc psychologię, biznes oraz transformacje cyfrowe i energetyczne, co czyni ją cenioną ekspertką w obszarze kompetencji przyszłości zarówno w środowisku akademickim, jak i biznesowym.








