Osoby przyjmujące leki odchudzające z grupy analogów GLP-1, takie jak Ozempic i Wegovy, zgłaszają efekt uboczny, o którym nie usłyszały w gabinecie lekarskim — zmianę w relacjach z bliskimi. Na zjawisko zwrócił uwagę Neal K. Shah, badacz systemów ochrony zdrowia specjalizujący się w sztucznej inteligencji, naukowiec i przedsiębiorca, który pracuje z osobami z demencją oraz analizuje amerykański rynek farmaceutyczny i problemy zdrowia psychicznego.
— Tysiące ludzi zażywających leki odchudzające, takie jak Ozempic czy Wegovy, mówią o efekcie ubocznym, o którym nie wspominali im lekarze. Ich relacje z innymi ludźmi zmieniają się w sposób, którego się nie spodziewali — mówi Neal K. Shah.Układ nagrody reaguje nie tylko na jedzenie
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Shah opisuje, iż pacjenci stosujący analogi GLP-1 tracą zainteresowanie aktywnościami, jedzeniem, a także osobami, z którymi wcześniej chętnie spędzali czas.
— Działający w ich mózgach układ nagrody zmienia się radykalnie, nie tylko w odniesieniu do jedzenia — zauważa badacz.Powołuje się przy tym na obserwacje terapeutów.
— Terapeuci mówią o wzroście liczby par, w których jeden z partnerów zażywa lek na odchudzanie i staje się emocjonalnie wycofany, mniej zaangażowany w związek i relację romantyczną. Partnerzy, którzy nie zażywają leku, opisują wręcz, iż czują się, jakby żyli z zupełnie innym człowiekiem — mówi Shah. — Naukowcy wskazują, iż receptory GLP-1 odpowiadają w naszym mózgu także za emocjonalne zaangażowanie, motywację i budowanie relacji z innymi ludźmi, a nie tylko za apetyt — wyjaśnia badacz.Tort urodzinowy, który nie cieszy
Temat szerzej opisał dziennik „The Washington Post”. Gazeta zwraca uwagę, iż w mediach społecznościowych przybywa wypowiedzi lekarzy i pacjentów potwierdzających spostrzeżenia Shaha. „Wielu użytkowników zgłasza znaczną utratę wagi i poprawę stanu zdrowia, podczas gdy inni wyrażają obawy dotyczące stępienia emocjonalnego” — czytamy.

Jedną z bohaterek tekstu jest 51-letnia Korrie Stevenson, matka dwójki dzieci. Przez miesiące miała poczucie, iż coś jest nie tak: patrzyła na okazały tort urodzinowy albo na zachód słońca w odcieniach różu i fioletu, ale nie potrafiła się tym cieszyć. Tak samo było ze sportem, który kochała od dzieciństwa. Zastrzega, iż to nie była depresja — wszystko po prostu wydawało jej się nijakie. Przyczyny upatruje w przyjmowanym leku.
Depresja bywa wcześniejsza niż lek
W rozmowie z portalem Medpage Today dr Dina Hirsch, dyrektorka kliniczna ds. behawioralnej kontroli wagi i psychologii bariatrycznej, tłumaczy, iż skoro leki z grupy GLP-1 osłabiają odczuwanie nagrody płynącej z jedzenia, mogą tłumić także inne zachowania nastawione na poszukiwanie nagrody. Bywa to korzystne przy „szybkich nagrodach” w rodzaju alkoholu.
Hirsch dodaje jednak, iż pacjenci zgłaszający się po pomoc w odchudzaniu często mają depresję jeszcze przed rozpoczęciem terapii. Wielu źle znosi swój wygląd lub stan zdrowia, część walczy z niską samooceną i fobią społeczną. Źródłem napięcia bywa też sama zmiana — po utracie wagi otoczenie zaczyna traktować te osoby inaczej niż wcześniej.









