Politykom PiS nie przeszkadzało, iż dyrektor szpitala w Tomaszowie Lubelskim występuje w oficjalnych dokumentach jako radny PiS. Zaatakowali dziennikarzy, iż przypisują mu przynależność klubową dopiero wtedy, gdy na jaw wyszły jego wysokie zarobki. Dariusz Gałecki przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską, iż zdarza mu się kończyć 24-godzinny dyżur lekarski i od razu iść do pracy na stanowisku dyrektora.