NIL krytycznie o zwiększeniu limitów na studia lekarsko-dentystyczne

dentonet.pl 3 dni temu

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie odniosło się do projektu rozporządzenia ministra zdrowia określającego limity przyjęć na studia lekarskie i lekarsko-dentystyczne na kolejny rok akademicki. Samorząd lekarski nie zakwestionował potrzeby kształcenia nowych medyków, ale ocenił, iż zwiększenie liczby miejsc powinno opierać się na rzetelnych analizach potrzeb systemu ochrony zdrowia oraz możliwościach dydaktycznych uczelni.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej opublikowało stanowisko do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie limitu przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku akademickim 2026/2027. Projekt przewidywał zwiększenie łącznego limitu miejsc o 265 – w tym o 201 miejsc na kierunku lekarskim oraz 64 miejsca na kierunku lekarsko-dentystycznym (do 1505 miejsc). Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Samorząd lekarski ocenił jednak, iż proponowane zmiany nie zostały dostatecznie uzasadnione, zwłaszcza w odniesieniu do kierunku lekarsko-dentystycznego.

Więcej miejsc na studiach medycznych

Projekt rozporządzenia określał limity przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny z podziałem na poszczególne uczelnie oraz formę i język prowadzenia studiów. W porównaniu z poprzednim rokiem akademickim resort zdrowia zaproponował zwiększenie liczby miejsc na obu kierunkach.

Prezydium NRL przypomniało jednak, iż od lat prezentuje konsekwentne stanowisko dotyczące rozwoju kształcenia przyszłych lekarzy i lekarzy dentystów. – W trosce o wysoki standard kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów, będący gwarantem bezpieczeństwa pacjentów, należy wspierać przede wszystkim rozwój i zwiększanie naboru na studia w uczelniach o profilu ogólnoakademickim prowadzących kształcenie w zawodach lekarza i lekarza dentysty – napisano w stanowisku.

Jak podkreślono, wysoka jakość kształcenia wymaga nie tylko odpowiedniej liczby miejsc, ale również doświadczonej kadry dydaktycznej, zaplecza naukowego oraz dostępu do odpowiedniej bazy klinicznej.

Samorząd domagał się długofalowej strategii

Prezydium NRL oceniło, iż polityka państwa dotycząca kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów nie powinna opierać się wyłącznie na corocznym ustalaniu limitów przyjęć.

Kwestię polityki państwa polskiego w zakresie kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów należy uczynić przedmiotem długofalowej strategii opartej o rzeczowe dane i dobrze zbadane potrzeby, i zaprzestać działania wyłącznie w oparciu o jednoroczne plany i ustalane w ten sposób limity przyjęć na kierunek studiów na dany rok – wskazano w dokumencie.

Samorząd zwrócił również uwagę, iż do projektu rozporządzenia nie dołączono danych pozwalających ocenić, w jaki sposób zweryfikowano możliwości dydaktyczne poszczególnych uczelni. Zdaniem prezydium zabrakło informacji dotyczących m.in. liczby nauczycieli akademickich, dostępności bazy klinicznej i prosektoryjnej, liczebności grup klinicznych czy dostępności opiekunów dydaktycznych.

Wątpliwości także wobec limitów na kierunku lekarsko-dentystycznym

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej skrytykowało również sposób uzasadnienia zwiększenia limitów przyjęć na kierunku lekarsko-dentystycznym. W ocenie samorządu z dokumentów dołączonych do projektu nie wynikało, jakimi kryteriami kierował się projektodawca przy ocenie zapotrzebowania na przyszłych lekarzy dentystów.

Z treści załączonych do projektu rozporządzenia dokumentów nie wynika, jakimi kryteriami i danymi posługiwał się projektodawca oceniając zapotrzebowanie na absolwentów, zwłaszcza studiów lekarsko-dentystycznych. Tym samym wydaje się, iż postawiono znak równości między kryterium „możliwości dydaktycznych uczelni” a kryterium „zapotrzebowania na absolwentów”, gdy tymczasem Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce uznaje je za zupełnie odrębne kryteria ustalania limitu przyjęć na studia na tych kierunkach – podkreślono.

Prezydium przypomniało również, iż zgodnie z ekspertyzą przygotowaną w Naczelnej Izbie Lekarskiej, przy utrzymaniu obecnych trendów liczba lekarzy w Polsce może już w 2032 r. przekroczyć prognozowany popyt na świadczenia zdrowotne. W ocenie samorządu również zwiększenie liczby miejsc na kierunku lekarsko-dentystycznym nie znajduje dostatecznego uzasadnienia w zapotrzebowaniu na absolwentów tego kierunku.

Źródło: https://nil.org.pl

O największe problemy związane z kształceniem przeddyplomowym lekarzy dentystów w Polsce zapytaliśmy przedstawiciela samorządu lekarskiego – lek. dent. Pawła Baruchę, wiceprezesa NIL, przewodniczącego Komisji Stomatologicznej NIL. – Największym problemem jest brak kadry, a przede wszystkim nie tyle jej brak, co brak perspektyw na to, żeby ta kadra się utrzymała i rozwijała – podkreślił.

Idź do oryginalnego materiału