Periodontologia: Niepewne rokowanie nie zawsze oznacza ekstrakcję

dentonet.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Periodontologia: Niepewne rokowanie nie zawsze oznacza ekstrakcję


Głęboka kieszonka przyzębna, znaczna utrata kości wyrostka zębodołowego, ruchomość zęba czy zajęcie furkacji mogą uzasadniać ostrożne rokowanie. Nie pozwalają jednak z pełną pewnością przewidzieć, jak długo ząb uda się zachować w jamie ustnej. Jego dalszy los zależy nie tylko od obrazu wyjściowego, ale także od odpowiedzi na leczenie, kontroli czynników ryzyka i gotowości pacjenta do regularnego zgłaszania się na wizyty w fazie podtrzymującej. Dlatego zakwalifikowanie zęba do kategorii rokowania „wątpliwego” lub „bez szans na uratowanie” nie zawsze powinno automatycznie prowadzić do ekstrakcji.

W rokowaniu periodontologicznym uwzględnia się między innymi głębokość kieszonek, stopień utraty kości wyrostka zębodołowego, ruchomość zęba, zajęcie furkacji, stosunek długości korony do długości korzenia oraz morfologię korzeni. Znaczenie mają również czynniki dotyczące całego pacjenta, takie jak palenie tytoniu, kontrola biofilmu, choroby ogólnoustrojowe i przestrzeganie zaleceń.

Parametry te pomagają określić ryzyko, ale nie pozwalają na bezbłędne przewidywanie dalszego losu zęba. W klasycznych badaniach McGuire’a i Nunn śledzono stan ponad 2500 zębów u 100 pacjentów leczonych periodontologicznie i objętych leczeniem podtrzymującym. Gorsze rokowanie rzeczywiście wiązało się z większym ryzykiem utraty zęba. Początkowa ocena nie pozwalała jednak wystarczająco trafnie przewidywać dalszego utrzymania poszczególnych zębów, zwłaszcza tych o rokowaniu wątpliwym lub beznadziejnym.

Nie oznacza to, iż głębokość kieszonek, utrata kości czy ruchomość nie mają znaczenia. Wskazują one na większe zagrożenie, ale nie przesądzają, kiedy i czy i kiedy dojdzie do utraty zęba. Rokowanie powinno być więc rozumiane jako ocena prawdopodobieństwa, a nie zapowiedź nieuchronnego wyniku.

Odpowiedź na leczenie może zmienić ocenę

Najwięcej informacji przynosi nie jednorazowa ocena, ale porównanie stanu pacjenta przed leczeniem i po zakończeniu jego aktywnej fazy. Po przeprowadzeniu terapii należy ocenić, czy zmniejszyła się głębokość kieszonek, ograniczono krwawienie przy sondowaniu, poprawiła się kontrola biofilmu oraz uzyskano stabilność stanu przyzębia.

Jeżeli ząb nie wymaga natychmiastowej ekstrakcji, nie stanowi źródła zakażenia, którego nie można opanować, a istnieją warunki do podjęcia leczenia, w wielu przypadkach uzasadnione jest przeprowadzenie terapii przed ostateczną decyzją o ekstrakcji. Dopiero ponowna ocena pokazuje, czy uzyskano stabilny stan przyzębia możliwy do długoterminowego utrzymania i czy pacjent jest w stanie realizować zalecenia.

Takie postępowanie nie oznacza zachowywania każdego zęba za wszelką cenę. Ekstrakcja może być adekwatnym rozwiązaniem, gdy utrata tkanek podporowych zęba jest bardzo zaawansowana, mimo leczenia nie udaje się uzyskać kontroli zapalenia, ząb nie może zostać przewidywalnie odbudowany lub jego pozostawienie utrudnia kompleksowe leczenie.

Długotrwałe utrzymanie zęba zależy od dalszej opieki

Nawet dobrze przeprowadzone aktywne leczenie periodontologiczne nie kończy terapii. O jej długoterminowym powodzeniu decydują liczne czynniki, w tym kontrola biofilmu, rezygnacja z palenia, kontrola chorób ogólnoustrojowych oraz regularne wizyty w ramach leczenia podtrzymującego.

W badaniu z 10-letnią obserwacją pacjentów po aktywnym leczeniu periodontologicznym zachowano 93,4% zębów u osób z zapaleniem przyzębia. Także 30-letnia obserwacja wskazuje, iż połączenie aktywnego leczenia z regularnym leczeniem podtrzymującym może pozwolić na utrzymanie większości zębów choćby u osób z umiarkowanym lub zaawansowanym zapaleniem przyzębia.

Zachowanie naturalnego zęba nie zawsze będzie możliwe ani klinicznie uzasadnione. Zastąpienie zęba implantem również nie eliminuje ryzyka związanego z biofilmem ani wpływu czynników zwiększających podatność na zapalenie tkanek okołowszczepowych. Dlatego przed ekstrakcją warto odpowiedzieć nie tylko na pytanie, jak ząb wygląda obecnie, ale również czy można go skutecznie leczyć, monitorować i utrzymać w stabilnym stanie, przy zachowaniu akceptowalnej funkcji i komfortu pacjenta.

Rokowanie pozostaje istotną częścią planowania terapii, ale powinno być regularnie aktualizowane. Ząb o początkowo niekorzystnym rokowaniu może odpowiedzieć na leczenie lepiej, niż zakładano. Dopiero przebieg terapii i dalsza obserwacja pozwalają ocenić, czy ząb można utrzymać w dłuższej perspektywie.

Źródło: https://www.rdhmag.com/

Idź do oryginalnego materiału