Neurolog radzi, co robić przy bezsenności: „żeby spać, trzeba wstać”

zdrowienapoziomie.pl 3 godzin temu

Problemy ze snem dotykają już ponad 60 proc. ludzi na świecie i niemal co drugiego Polaka, a neurolog dr hab. n. med. Olga Milczarek podpowiada metodę, którą stosuje u pacjentów z bezsennością. — W wyciszeniu się i zaśnięciu pomaga prosta metoda. To strategia stricte neurologiczna, często polecam ją pacjentom z bezsennością — mówi specjalistka z Kliniki Neurochirurgii Dziecięcej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

Kłopoty ze snem nasilają się zwłaszcza u osób po 50. roku życia. Aby sen spełnił swoje zadanie, trzeba przespać około siedmiu-ośmiu godzin, czyli przejść przez pełny cykl. — Naprzemiennie pojawiają się w nim fazy NREM, w której ciało się regeneruje i reguluje pracę narządów wewnętrznych, oraz REM, kiedy śnimy, zapamiętujemy i „resetuje się” nasz wewnętrzny komputer. By sen spełnił swoje zadanie, wszystkie jego etapy muszą nastąpić po sobie — podkreśla dr Milczarek.

Do czego prowadzi niewyspanie

Lekarka wymienia skutki przewlekłych zaburzeń snu. — To zaburzenia w funkcjonowaniu ciała i umysłu. Oznacza to m.in. przyspieszoną akcję serca, nadciśnienie, otyłość, cukrzycę, zaburzenia lipidowe, w tym zbyt wysokie stężenie triglicerydów lub cholesterolu LDL. Do tego będziemy niespokojni, rozdrażnieni, w kiepskim nastroju — wylicza. Wtórnie pojawiają się problemy z odpornością, a organizm staje się coraz słabszy.

Główną przyczynę kłopotów dr Milczarek wskazuje wprost. — W dzisiejszych czasach człowiek nieustannie się pobudza — kawą, alkoholem, energetykami, częstym sprawdzaniem informacji, spaniem przy włączonym telewizorze. W takich warunkach mózg ciągle czuwa, wydzielają się hormony stresu — mówi. Dodaje, iż choćby kawa wypita późnym popołudniem odbija się na nocnym śnie. Energetyki i napoje pobudzające radzi odstawić przed godziną 15, a dwie godziny przed snem odłożyć telefon, zamknąć laptop i wyłączyć telewizor.

„Żeby spać, trzeba wstać”

Jej rada brzmi przeciwintuicyjnie. — Pierwsza i najważniejsza zasada: nie każmy choremu iść spać. Im dłużej leżymy w łóżku, starając się zasnąć, tym nasz stres jest silniejszy i tym więcej hormonów stresu wydziela nasze ciało — przestrzega.

Jeżeli nie możesz zasnąć, nie leż na siłę w łóżku i nie męcz się. Wstań, zrób coś, co sprawia ci przyjemność, np. poczytaj książkę. Adrenalina opadnie, a wraz z nią napięcie i otworzy się ścieżka do zdrowego snu. Żeby spać, trzeba wstać. I to się jak najbardziej sprawdza — przyznaje dr hab. n. med. Olga Milczarek.
Idź do oryginalnego materiału