Amanda Mata z Michigan przez kilkanaście miesięcy tłumaczyła sobie skrajne zmęczenie, mgłę mózgową, kołatanie serca i opuchnięte oczy stresem, wiekiem oraz ADHD. Dopiero w kwietniu 2023 roku, gdy jej stan gwałtownie się załamał, lekarze rozpoznali chorobę Gravesa-Basedowa — u pacjentki, która trzy lata wcześniej usłyszała diagnozę Hashimoto.
Przed chorobą pracowała na pełen etat, regularnie ćwiczyła, podróżowała i miała intensywne życie towarzyskie. Pierwsze sygnały — zmęczenie, kłopoty z koncentracją, obrzęk wokół oczu — nie wydawały się jej wystarczająco groźne.
— Na początku naprawdę bagatelizowałam objawy. Zrzucałam je na stres, starzenie się albo możliwą depresję — opowiadała Amanda Mata.Objawy narastały od końca 2022 roku
Po kolejnych infekcjach coraz trudniej wracała do formy. Do listy dolegliwości doszły drżenie rąk i nóg, nadmierna potliwość, nadwrażliwość na światło, obrzęki stawów i bolesne zmiany w jamie ustnej.
— Miałam poczucie, iż mój układ odpornościowy jest naprawdę osłabiony. Ciągle chorowałam — relacjonowała.Najbardziej dokuczała jej mgła mózgowa. Nie potrafiła przypomnieć sobie prostych słów ani utrzymać uwagi. Tłumaczyła to sobie stresem, ADHD i naturalnymi zmianami związanymi z wiekiem.
— Czułam, iż każdego dnia walczę o życie, żeby po prostu funkcjonować. Objawy były tak silne, iż wpływały na każdy aspekt mojego codziennego życia — przyznała.Wyniki hormonów tarczycy i TSH początkowo nie pokazywały wyraźnych odchyleń. Hashimoto, czyli schorzenie autoimmunologiczne, w którym układ odpornościowy atakuje tarczycę i zwykle prowadzi do jej niedoczynności, przez lata nie dawało jej większych problemów.

Wytrzeszcz oka i tętno podwyższone w spoczynku
W kwietniu 2023 roku organizm Amandy przeszedł w pełnoobjawową nadczynność tarczycy. Serce biło bardzo gwałtownie choćby wtedy, gdy odpoczywała, prawe oko zaczęło się uwypuklać, pojawiło się łzawienie, nadwrażliwość na światło i podwójne widzenie.
— Myślałam, iż umrę na zawał serca. Nigdy w życiu nie czułam takiego strachu — mówiła.Badania wykazały bardzo niski poziom TSH i podwyższone stężenia hormonów tarczycy. Lekarze rozpoznali chorobę Gravesa-Basedowa, która pobudza gruczoł do nadmiernej produkcji hormonów i często daje objawy oczne. Amanda miała więc dwie choroby autoimmunologiczne działające w przeciwnych kierunkach.
Operacja i ciąża
Większość weekendów przesypiała, próbując odzyskać siły. Wypadały jej włosy, płakała, zasypiając, i — jak mówiła — wierzyła, iż jej życie się skończyło. Zdecydowała się na tyreoidektomię, czyli operacyjne usunięcie całej tarczycy. Po zabiegu stan zaczął się poprawiać, a poziomy hormonów stały się łatwiejsze do kontrolowania.
Ze względu na choroby autoimmunologiczne nie starała się o kolejne dziecko i pogodziła się z myślą, iż nie zostanie mamą po raz drugi. Dziś spodziewa się dziecka.
— Byłam całkowicie zszokowana i nie mogłam w to uwierzyć. Zrozumiałam, iż to dziecko jest prawdziwym cudem, który przywrócił mi poczucie sensu — powiedziała.








