Połączenie kwasów omega-3 i małej dawki kwasu acetylosalicylowego (ASA) przyniosło u pacjentów z zaawansowanym zapaleniem przyzębia efekty kliniczne porównywalne z terapią metronidazolem i amoksycyliną. Wyniki badania naukowców z USA i Brazylii mogą otworzyć drogę do ograniczenia stosowania antybiotyków u wybranych pacjentów.
Antybiotykoterapia jest jedną z opcji wspomagających leczenie najcięższych przypadków zapalenia przyzębia, jednak jej stosowanie wiąże się m.in. z ryzykiem rozwoju antybiotykooporności i wystąpienia działań niepożądanych.
Naukowcy z Brazylii i Stanów Zjednoczonych sprawdzili więc, czy podobne efekty można uzyskać wpływając na odpowiedź zapalną organizmu. W badaniu z udziałem 109 pacjentów połączenie omega-3 i małej dawki kwasu acetylosalicylowego okazało się równie skuteczne jak antybiotyki.
Zapalenie przyzębia i cztery strategie leczenia
Badanie przeprowadzili naukowcy związani m.in. z Albert Einstein Israelite Hospital, Guarulhos University (UNG), University of Taubaté (UNITAU), Ribeirão Preto School of Dentistry at USP (FORP-USP) oraz Harvard University. Projekt – wspierany przez brazylijską fundację FAPESP – objął 109 pacjentów z zaawansowanym zapaleniem przyzębia, których obserwowano przez rok.
Zaawansowane zapalenie przyzębia jest przewlekłą chorobą zapalną wywoływaną przez nagromadzenie bakterii w obszarze poddziąsłowym. Prowadzi do uszkodzenia tkanek podtrzymujących zęby, a w nieleczonych przypadkach może skutkować m.in. ruchomością zębów, utratą kości wyrostka zębodołowego, a ostatecznie także utratą zębów.
– Pacjenci z ciężką postacią choroby przyzębia mają bardzo głębokie kieszonki, które stanowią rezerwuar bakterii związanych ze schorzeniem. Są to zwykle przypadki bardzo trudne do leczenia – powiedziała cytowana w komunikacie dr n. med. Nidia Cristina Castro dos Santos, pierwsza autorka badania, wykładowczyni w Albert Einstein Israelite Hospital
Wszyscy uczestnicy zostali poddani skalingowi, który stanowi standardowy element leczenia zapalenia przyzębia. Następnie pacjentów losowo podzielono na cztery grupy, różniące się zastosowanym leczeniem wspomagającym. Grupa kontrolna otrzymywała placebo antybiotyków, omega-3 i ASA. Druga grupa przez 14 dni przyjmowała metronidazol i amoksycylinę trzy razy dziennie. W trzeciej pacjenci przez sześć miesięcy stosowali 3 g omega-3 dziennie oraz małą dawkę aspiryny. Czwarta grupa otrzymywała jednocześnie antybiotyki przez dwa tygodnie oraz omega-3 i ASA przez sześć miesięcy. Pacjentów oceniano po trzech, sześciu i dwunastu miesiącach.
Omega-3 i ASA zadziałały podobnie jak antybiotyki
Po roku około 58% pacjentów otrzymujących antybiotyki osiągnęło założony przez badaczy cel kliniczny – mieli nie więcej niż cztery głębokie kieszonki przyzębne. W grupie stosującej omega-3 i ASA wynik był niemal identyczny i wyniósł 57,7%. Dla porównania – wśród pacjentów poddanych wyłącznie skalingowi poddziąsłowemu i otrzymujących placebo cel osiągnięto u 23,1% osób.
Co istotne, jednoczesne zastosowanie obu strategii – antybiotyków oraz suplementacji omega-3 i ASA – nie przyniosło dodatkowych korzyści.
– Stosowanie antybiotyków nie jest uważane za złoty standard leczenia choroby przyzębia. Chociaż metronidazol i amoksycylina dają dobre rezultaty w najcięższych przypadkach schorzenia, ich zastosowanie powinno być oceniane indywidualnie ze względu na ryzyko związane z antybiotykoopornością i możliwe działania niepożądane – dodała dr Castro dos Santos.
Zdaniem badaczy znaczenie wyników wiąże się również z mechanizmem działania zastosowanej terapii. Omega-3 nie działa jak klasyczne leki przeciwzapalne, które blokują określone szlaki zapalne. Zamiast tego wspiera produkcję mediatorów uczestniczących w naturalnym wygaszaniu stanu zapalnego i procesach naprawczych. Mała dawka ASA ma z kolei zwiększać produkcję tych mediatorów. Naukowcy zakładali więc, iż takie połączenie może pomóc organizmowi skuteczniej kontrolować przewlekły stan zapalny charakterystyczny dla zapalenia przyzębia.
– Zakładaliśmy, iż połączenie antybiotyków i omega-3 będzie najskuteczniejsze w kontrolowaniu zapalenia przyzębia u tych pacjentów. Sądziliśmy również, iż wyniki grupy stosującej omega-3 z ASA będą nieco słabsze niż w grupie antybiotykowej. Rezultat był zaskakujący, ponieważ obie terapie przyniosły bardzo podobne efekty, otwierając drogę do ich zastosowania jako opcji leczenia u tych pacjentów – podkreśliła badaczka.
Obiecujący wynik, ale potrzebne są kolejne badania
Naukowcy zwrócili uwagę również na trwałość uzyskanych efektów. Pacjenci sześć miesięcy po zakończeniu suplementacji przez cały czas obserwowali u siebie pozytywne efekty terapii, a ich wyniki pozostawały podobne do tych odnotowanych pod koniec leczenia. Może to sugerować, iż modulowanie odpowiedzi zapalnej organizmu wywołuje długotrwałe efekty, choć mechanizmy stojące za tym zjawiskiem wymagają dalszych badań.
– Połączenie omega-3 i małej dawki aspiryny przyniosło korzyści kliniczne porównywalne z protokołem obejmującym metronidazol i amoksycylinę, otwierając realną alternatywę dla osób, które nie mogą przyjmować antybiotyków, szczególnie pacjentów z alergią lub nietolerancją tych leków – powiedziała prof. Magda Feres, główna autorka badania, wykładowczyni Harvard School of Dental Medicine.
Badaczka podkreśliła, iż wyniki są szczególnie istotne w obliczu narastającego problemu antybiotykooporności, uznawanej za jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego na świecie.
– Wykazanie, iż ciężkie zapalenie przyzębia można leczyć poprzez modulowanie własnej odpowiedzi organizmu, jest nową i istotną informacją, która pomaga zachować antybiotyki na sytuacje, w których są rzeczywiście niezbędne – zaznaczyła.
Autorzy badania przestrzegają jednak przed traktowaniem wyników jako podstawy do natychmiastowej zmiany praktyki klinicznej. Badanie przeprowadzono u pacjentów bez istotnych chorób ogólnoustrojowych i jamy ustnej, dlatego konieczne są dalsze analizy obejmujące różne populacje oraz pozwalające określić, które grupy pacjentów mogą odnieść największe korzyści z poszczególnych strategii.
Obecnie prowadzone są również analizy mikrobiologiczne, które mają wyjaśnić, jak poszczególne terapie wpływają na skład mikrobioty w kieszonkach przyzębnych. Wstępne dane wskazują na zmniejszenie liczby gatunków związanych z chorobą oraz wzrost udziału mikroorganizmów kojarzonych ze zdrowiem przyzębia.
– To istotny krok naprzód, ale nie koniec historii. Dlatego przesłanie jest pełne ostrożnego optymizmu: mamy obiecującą i naukowo uzasadnioną alternatywę dla antybiotyków w wybranych przypadkach. Ich rutynowe zastępowanie będzie wymagało jednak większej liczby dowodów – podsumowała prof. Feres.
Badanie „Immunomodulators, associated or not with systemic antibiotics, to treat periodontitis: A 1-year multicenter, placebo-controlled, double-blind, randomized clinical trial” opublikowano w „Journal of Periodontology”.
Źródło: https://agencia.fapesp.br/
https://aap.onlinelibrary.wiley.com
– W zaawansowanych postaciach choroby przyzębia rekomendowane jest – oczywiście na odpowiednim etapie – leczenie chirurgiczne, które pozwala na rekonstrukcję utraconych w wyniku choroby tkanek, zarówno twardych, jak i miękkich. Celem tych zabiegów jest poprawa prognozy zachowania zębów obecnych w jamie ustnej – mówi prof. dr hab. n. med. Bartłomiej Górski, specjalista periodontologii, adiunkt w Zakładzie Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM, kierownik kształcenia specjalizacyjnego z periodontologii, autor i współautor ponad 90 publikacji naukowych, członek m.in. European Federation of Periodontology oraz Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.








