Podział kompetencji, odpowiedzialność za leczenie, standardy kształcenia i bezpieczeństwo pacjentów – te kwestie omawiano podczas briefingu prasowego zorganizowanego przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie. Przedstawiciele samorządu lekarskiego, uczelni medycznych, środowiska techników dentystycznych, higienistek stomatologicznych oraz Narodowego Funduszu Zdrowia rozmawiali o tym, jak uporządkować współpracę w zespołach stomatologicznych i przygotować je na przyszłe wyzwania.
Podczas briefingu „Zawody pomocnicze w stomatologii: kto będzie odpowiadał za zdrowie naszych zębów?” powrócił temat, który od lat wywołuje dyskusje w środowisku stomatologicznym: jak rozwijać kompetencje higienistek i techników dentystycznych, nie osłabiając bezpieczeństwa pacjentów i nie pozostawiając wątpliwości co do odpowiedzialności za podejmowane decyzje kliniczne. Uczestnicy zgodzili się co do znaczenia pracy zespołowej, wskazując jednocześnie na potrzebę uporządkowania systemu kształcenia i wypracowania jasnych zasad współpracy.
OIL w Warszawie zapowiada dalszy dialog
Spotkanie otworzył dr n. med. Dariusz Paluszek – członek Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. Jak podkreślił, rozmowy o tym, jakie zadania mogą wykonywać lekarze dentyści, technicy dentystyczni i higienistki stomatologiczne od dawna budzą emocje. Jego zdaniem potrzebna jest jednak zmiana perspektywy – zamiast koncentrować się na różnicach, warto szukać rozwiązań wspierających współpracę.
– Rozmawiajmy nie o tym, co nas dzieli, a o tym, co nas łączy – mówił i przypomniał o podobnej debacie zorganizowanej w czerwcu podczas Mazowieckich Spotkań Stomatologicznych w Serocku. Wyraził nadzieję, iż warszawska konferencja stanie się początkiem kolejnych rozmów, a samorząd lekarski będzie miejscem współpracy środowisk zawodowych i naukowych.
W dyskusji uczestniczyli: prof. dr hab. n. med. Agnieszka Mielczarek – dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Geriatrycznej, lek. dent. Grzegorz Kwitkiewicz – wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie i przewodniczący Komisji ds. Lekarzy Dentystów ORL, tech. dent. Paweł Sudnik – prezes Izby Gospodarczej Techników Dentystycznych, mgr lic. hig. stom. Paulina Mintzberg-Wachowicz – prezes Sekcji Profilaktyki i Promocji Zdrowia Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego oraz lek. Michał Dzięgielewski – pełnomocnik prezesa w Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Spotkanie prowadziła Aleksandra Sokalska – redaktor naczelna magazynu „Puls”.
Kompetencje muszą iść w parze z odpowiedzialnością
Jednym z głównych wątków spotkania były granice uprawnień poszczególnych członków zespołu stomatologicznego. Lek. dent. Grzegorz Kwitkiewicz przypomniał stanowisko samorządu lekarskiego, zgodnie z którym badanie, diagnozowanie i leczenie powinny pozostawać w gestii osób z wykształceniem lekarsko-dentystycznym i prawem wykonywania zawodu. Nie oznacza to kwestionowania roli higienistek czy techników dentystycznych, ale – jak zaznaczył – konieczność precyzyjnego określenia zakresu zadań i odpowiedzialności.
Dr Paluszek zwrócił uwagę, iż w obecnych warunkach odpowiedzialność za efekty leczenia spoczywa na lekarzu dentyście. Problem pojawia się w sytuacjach, w których nie jest jasne, na jakim etapie doszło do błędu – np. przy wykonaniu uzupełnienia protetycznego. Pacjent zawsze kieruje roszczenia do stomatologa, choćby jeżeli przyczyna problemu mogła pojawić się na innym etapie współpracy. – To lekarz odpowiada za pracę całego zespołu – podkreślił dr Paluszek.
W jego ocenie niezbędne są regulacje, które pozwolą jednoznacznie określić, jakie procedury mogą wykonywać przedstawiciele poszczególnych zawodów i jakie przygotowanie muszą wcześniej zdobyć. Szczególnie istotne są sytuacje, w których prace protetyczne lub zabiegi higienizacyjne wykonywane są samodzielnie, bez nadzoru lekarza. Jasne zasady mają ograniczyć nieporozumienia i ułatwić rozstrzyganie kwestii odpowiedzialności.
Ujednolicenie kształcenia i lepsze przygotowanie do nowych wyzwań
Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Mielczarek podkreśliła, iż efektywna kooperacja wymaga zaufania oraz świadomości kompetencji każdego członka zespołu. Zwróciła jednocześnie uwagę na różnice w poziomie i ścieżkach kształcenia techników dentystycznych oraz higienistek stomatologicznych. Osoby kończące studia pierwszego stopnia mogą zdobywać szerszą wiedzę i umiejętności niż absolwenci szkół policealnych, a mimo to ich zadania w systemie nie zawsze są odpowiednio zróżnicowane.
– Musimy poszukać pewnych systemowych rozwiązań, które po pierwsze ujednolicą system kształcenia – wskazywała prof. Mielczarek.
Ważnym obszarem jest również przygotowanie zespołów do pracy z pacjentami starszymi. Rozwój gerostomatologii i zmiany demograficzne oznaczają potrzebę aktualizowania programów nauczania, zarówno na etapie studiów, jak i w ramach kształcenia podyplomowego. Opieka nad pacjentem geriatrycznym wymaga uwzględnienia jego stanu zdrowia, możliwości komunikacyjnych oraz specyficznych potrzeb związanych z utrzymaniem własnego uzębienia.
Ekspertka zaznaczyła, iż obok wiedzy teoretycznej najważniejsze są umiejętności praktyczne i komunikacja z pacjentem. Nauka procedur na fantomach ma istotną wartość, ale nie zastępuje kontaktu z człowiekiem i przygotowania do prowadzenia rozmowy, edukowania oraz motywowania do zachowań prozdrowotnych.
Higienistki stomatologiczne: większe możliwości, ale potrzebne jasne zasady
Osobnym wątkiem briefingu była przyszłość higienistek stomatologicznych, w tym ich przygotowanie zawodowe, zakres zadań i możliwości szerszego wykorzystania ich kompetencji w systemie ochrony zdrowia.
Mgr lic. hig. stom. Paulina Mintzberg-Wachowicz zwróciła uwagę, iż obecny system kształcenia higienistek stomatologicznych jest dwutorowy – zawodu można uczyć się w szkołach policealnych lub na studiach pierwszego stopnia. Z jej doświadczeń wynika, iż różnice w przygotowaniu praktycznym mogą być znaczące. Jak podkreśliła, podczas studiów miała więcej zajęć z udziałem pacjentów, podczas gdy w szkołach policealnych możliwości takiego szkolenia są ograniczone m.in. ze względu na konieczność zapewnienia nadzoru lekarza. Dlatego opowiedziała się za aktualizacją podstaw programowych oraz lepszym wyposażeniem szkół w sprzęt potrzebny do praktycznej nauki zawodu.
Prelegentka wskazała również, iż rola higienistek nie powinna ograniczać się do wykonywania zabiegów profilaktycznych w gabinecie. Jej zdaniem, przedstawicielki tego zawodu mogłyby w większym stopniu uczestniczyć w edukacji zdrowotnej i programach profilaktycznych skierowanych np. do dzieci oraz seniorów. Jak zaznaczyła, warto rozwijać tę rolę w odpowiedzi na potrzeby starzejącego się społeczeństwa. – Warto zacząć postrzegać higienistkę nie tylko jako osobę, która jedynie wykonuje zabiegi profilaktyczno-lecznicze w gabinecie stomatologicznym pod nadzorem i na zlecenie lekarza – mówiła, wskazując na potrzebę szerszego wykorzystania kompetencji higienistek w promocji zdrowia jamy ustnej.
Do tej kwestii odniósł się również Michał Dzięgielewski – pełnomocnik prezesa w Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Wskazał na potencjał higienistek w rozwoju profilaktyki, szczególnie w szkołach. Jak zaznaczył, jego zdaniem warto dążyć do modelu, w którym w każdej placówce szkolnej pracowałaby higienistka z wyższym wykształceniem. Zwrócił przy tym uwagę na potrzebę formalnego określenia kompetencji zależnie od poziomu kształcenia. Podobny kierunek zmian – powiązanie zakresu zadań z przygotowaniem zawodowym – pojawił się w wypowiedziach dotyczących całego zespołu stomatologicznego.
Uczestnicy podkreślali jednocześnie, iż dyskusja o kompetencjach higienistek nie powinna sprowadzać się wyłącznie do rozszerzania uprawnień. Ważne jest przede wszystkim precyzyjne określenie, za jakie czynności odpowiadają poszczególni członkowie zespołu, jakie kwalifikacje są do nich potrzebne i jak zapewnić bezpieczeństwo pacjentów. W tym kontekście poruszono także problem wykonywania usług higienizacyjnych bez nadzoru lekarza oraz potrzebę jasnych regulacji dotyczących zakresu samodzielności zawodowej.
Technicy dentystyczni apelują o ustawę i standardy kształcenia
Tech. dent. Paweł Sudnik wskazał, iż jednym z najważniejszych problemów środowiska techników dentystycznych jest brak odrębnej ustawy regulującej wykonywanie zawodu. Jego zdaniem przepisy mogłyby uporządkować kwestie odpowiedzialności zawodowej, a także pomóc w określeniu zasad kształcenia i standardów przygotowania do pracy.
Zwrócił uwagę na zróżnicowanie placówek edukacyjnych – zarówno pod względem organizacji nauki, jak i wyposażenia. Bez wspólnych standardów trudno zapewnić porównywalny poziom przygotowania absolwentów, a następnie budować spójny model współpracy z lekarzami dentystami.
– Edukacja i jeszcze raz edukacja – podkreślał Paweł Sudnik, wskazując, iż rozwój zawodu powinien opierać się na współpracy środowisk i wspólnym wypracowywaniu oczekiwań.
Podczas dyskusji pojawił się także temat reprezentacji zawodów pomocniczych. Uczestnicy rozmawiali o możliwości zacieśnienia współpracy między organizacjami zrzeszającymi techników dentystycznych oraz o potrzebie stworzenia silniejszego, wspólnego głosu środowiska. Zwracano uwagę, iż powołanie samorządu zawodowego wymagałoby odpowiednich podstaw prawnych i działań legislacyjnych.
Profilaktyka i organizacja opieki muszą odpowiadać potrzebom pacjentów
Ważną częścią spotkania była szersza perspektywa organizacji opieki stomatologicznej. Uczestnicy podkreślali, iż zmiany kompetencji zawodowych nie powinny być rozpatrywane w oderwaniu od rzeczywistych potrzeb zdrowotnych społeczeństwa, dostępności świadczeń i sposobu finansowania profilaktyki oraz leczenia.
W dyskusji zwrócono uwagę na potrzebę lepszego rozpoznania stanu zdrowia jamy ustnej Polaków. Brak aktualnych, ogólnopolskich danych utrudnia ocenę skali potrzeb i planowanie rozmieszczenia kadr. Wskazywano również na nierównomierną dostępność lekarzy dentystów w poszczególnych regionach kraju. To istotny kontekst dla rozmowy o tym, jak najlepiej wykorzystać potencjał całego zespołu stomatologicznego.
W tym ujęciu profilaktyka, edukacja pacjentów i kooperacja różnych specjalistów powinny tworzyć spójny model opieki, a nie być traktowane jako odrębne działania. Wspólnym celem pozostaje poprawa zdrowia jamy ustnej i zapewnienie pacjentom bezpiecznego, odpowiednio zaplanowanego leczenia.
Jasne reguły i kooperacja zamiast sporów
Podsumowując spotkanie uczestnicy wskazywali na potrzebę aktualizowania programów kształcenia, rozwijania umiejętności praktycznych, doprecyzowania zakresów kompetencji oraz stworzenia odpowiednich gwarancji prawnych. Wśród omawianych rozwiązań znalazły się także rejestry zawodów pomocniczych, które mogłyby ułatwić pacjentom i współpracownikom weryfikację kwalifikacji.
Briefing nie zakończył wieloletniej dyskusji o podziale zadań w stomatologii, ale pokazał, jak wiele kwestii wymaga dalszych uzgodnień. Przedstawiciele samorządu lekarskiego zadeklarowali gotowość do kontynuowania rozmów i wspierania działań zmierzających do uporządkowania współpracy między zawodami.
Najważniejszym punktem odniesienia pozostaje bezpieczeństwo pacjenta. Rozwój kompetencji higienistek i techników dentystycznych, odpowiednie standardy kształcenia oraz jasne zasady odpowiedzialności mogą iść w parze jeżeli zostaną oparte na dialogu, współpracy i rozwiązaniach systemowych.
Fot. OIL Warszawa
https://www.youtube.com/channel/UCwbDsA2MlWaGP-j4BjASx1Q









