UK: Dekada zaniedbań i pogłębiającego się kryzysu w stomatologii NHS

dentonet.pl 20 godzin temu
Zdjęcie: UK: Dekada zaniedbań i pogłębiającego się kryzysu w stomatologii NHS


Podczas gdy prywatny sektor brytyjskiej stomatologii przeżywa rozkwit, publiczna opieka dentystyczna znajduje się na krawędzi zapaści. Niedofinansowanie i niedobór lekarzy gotowych pracować w ramach Narodowej Służby Zdrowia (NHS) doprowadziły do powstania tzw. „stomatologicznych pustyń” w wielu regionach kraju. Eksperci ostrzegają, iż obecny stan publicznej stomatologii zagraża zarówno bezpieczeństwu pacjentów, jak i przyszłości całego zawodu.

„Observer” donosi, iż stomatologia finansowana w całości przez pacjentów przeżywa rozkwit, a magazyn Tatler publikuje listy najmodniejszych prywatnych klinik, z których korzystają zamożni Brytyjczycy. Jednocześnie w innych częściach kraju dostęp do leczenia zębów przypomina realia z czasów królowej Wiktorii, czyli II połowy XIX w.

Nie może więc dziwić ogromna popularność akcji prowadzonych przez organizacje charytatywne, takie jak Beyond Borders czy Dentaid, które jeszcze niedawno leczyły pacjentów w najbiedniejszych zakątkach świata, a w tej chwili dużą część swojej pracy wykonują na miejscu, np. w West Yorkshire – gdzie przyjmują pacjentów próbujących samodzielnie usuwać sobie zęby przy użyciu prowizorycznych narzędzi, np. pierścieni z puszek po napojach.

„Stomatologiczne pustynie”

W wielu regionach Anglii liczba dentystów NHS jest dramatycznie niska. W Middlesbrough oraz w niektórych gminach Wielkiego Londynu – Barking, Dagenham i Newham – przypada mniej niż jeden dentysta na 10 000 mieszkańców. W efekcie w znacznej części kraju powstały obszary pozbawione realnego dostępu do publicznej opieki stomatologicznej. Pacjenci są zmuszeni do wielomiesięcznego oczekiwania na wizytę, podróżowania do odległych miejscowości lub radzenia sobie z bólem na własną rękę.

Marginalizacja stomatologii w budżecie NHS

Według doniesień „Observera” kryzys w stomatologii przypomina sytuację w opiece psychiatrycznej – mimo deklarowanego przez rządzących znaczenia obu dziedzin, są one traktowane mniej priorytetowo niż np. onkologia czy medycyna ratunkowa. Znajduje to odzwierciedlenie w finansowaniu – na stomatologię przeznacza się zaledwie 1,36% całkowitego budżetu NHS – najmniej spośród państw europejskich. W ciągu ostatniej dekady realne środki na publiczną opiekę dentystyczną spadły o około jedną trzecią. Choć ogólny budżet NHS wzrósł o 29 mld GBP, stomatologia nie odczuła tego wzrostu w zauważalny sposób.

Eksperci podkreślają, iż dobrym rozwiązaniem byłoby przesunięcie akcentów z leczenia na profilaktykę. Zapobieganie chorobom jamy ustnej jest tańsze i skuteczniejsze niż ich leczenie. Jednak pomimo inicjatyw takich jak podatek od napojów słodzonych (wprowadzony w 2018 r.) czy kampanie edukacyjne, wskaźniki zdrowia jamy ustnej nie uległy poprawie. Ostatnie badania rządowe wskazują, iż 41% Brytyjczyków ma próchnicę – podobnie jak w latach 90.

„Pracujesz dla NHS – tracisz”

Jedną z głównych przyczyn kryzysu jest system wynagradzania lekarzy stomatologów, który został wprowadzony w 2006 r. Dentyści współpracujący z NHS są opłacani za tzw. jednostki działania, a nie za rzeczywisty zakres leczenia pacjenta. W praktyce oznacza to, iż bardziej złożone i czasochłonne procedury są niedoszacowane finansowo.

Według danych Brytyjskiego Towarzystwa Stomatologicznego (BDA) lekarze tracą średnio 42,60 GBP przygotowując uzupełnienia protetyczne oraz 7,69 GBP przy badaniu nowego pacjenta. System premiuje szybkie, proste zabiegi, zniechęcając do leczenia skomplikowanych przypadków.

W rezultacie wielu dentystów ogranicza działalność w ramach NHS lub całkowicie przenosi się do sektora prywatnego. Coraz większą część rynku stanowią zabiegi estetyczne – wybielanie, licówki czy medycyna estetyczna – które są bardziej opłacalne i mniej czasochłonne. w tej chwili w stomatologii NHS jest ponad 2700 wakatów, ponadto 60% lekarzy rozważa odejście z systemu publicznego.

Perspektywy zmian

Od kwietnia planowane są korekty systemu płatności, obejmujące m.in. wyższe wynagrodzenie za leczenie w nagłych przypadkach oraz pakiety dla pacjentów wymagających wielu zabiegów. Eksperci oceniają jednak te działania jako niewystarczające. Bez znaczącego zwiększenia finansowania, reformy modelu rozliczeń oraz odbudowy kadry medycznej publiczna stomatologia w Wielkiej Brytanii może dalej się kurczyć.

Przyszłość systemu zależy od przywrócenia równowagi między działalnością komercyjną a zapewnieniem równego dostępu do bezpiecznej opieki dla wszystkich pacjentów.

Źródło: https://observer.co.uk/

Idź do oryginalnego materiału