Higienistka stomatologiczna, a nie „marionetka” higieny

dentonet.pl 20 godzin temu
Zdjęcie: Higienistka stomatologiczna, a nie „marionetka” higieny


O pracy higienistki stomatologicznej można powiedzieć, iż często jest to „odpowiedzialność bez realnego wpływu”. Wiele pań wykonujących ten zawód doświadcza wewnętrznego konfliktu między troską o zdrowie pacjenta a brakiem kontroli nad sposobem opieki, jaką mogą mu zapewnić. W codziennej pracy często czują presję osiągania efektów, na które nie mają pełnego wpływu. Dotyczy to m.in. czasu trwania wizyty, używanych narzędzi, stosowanych protokołów czy planów profilaktycznych.

Ta rozbieżność między tym, co higienistki wiedzą, iż powinny robić, a tym, co mogą faktycznie wdrożyć, prowadzi do frustracji, wypalenia zawodowego, a czasem choćby rezygnacji z pracy.

Higienistki są przygotowywane do ochrony zdrowia jamy ustnej, zapobiegania chorobom i edukowania pacjenta. Tymczasem w wielu gabinetach mają dużą odpowiedzialność, ale ograniczoną władzę nad kluczowymi aspektami pracy – czasem wizyt, używanymi narzędziami i technologią, a także sposobem podejścia do profilaktyki.

W efekcie ich decyzje kliniczne bywają podporządkowane czyimś wytycznym dotyczącym efektywności, nawyków lub rutynowych procedur. Takie środowisko może sprawiać wrażenie, iż higienistki są tylko „częścią mechanizmu”, a nie profesjonalistkami mającymi realny wpływ na zdrowie pacjenta.

Dlaczego system tak działa?

W praktyce stomatologicznej często stawia się na efektywność, szybkość i przewidywalność, a zapobieganie chorobom jamy ustnej nie zawsze wpisuje się w te priorytety. W praktyce higiena jest nieraz traktowana jak „usługa prowadząca do sprzedaży innych zabiegów”, mająca napędzać leczenie, a nie zapobiegać chorobom. Takie podejście sprawia, iż higienistki są odpowiedzialne za wyniki zdrowotne pacjentów, ale nie mają realnych narzędzi ani czasu, by je osiągnąć. choćby przy ogromnym zaangażowaniu może pojawić się poczucie niemocy i wypalenia zawodowego.

Zmień punkt widzenia – zapobiegaj zamiast reagować

Najważniejsza potrzeba wielu higienistek to zgodność między wiedzą, doświadczeniem a codzienną praktyką. Gdy działania są zgodne z nauką, którą zdobyły podczas edukacji, nie czują się jak „marionetki”, ale jak aktywne uczestniczki opieki zdrowotnej, partnerzy pacjenta w dbaniu o jego zdrowie.

A co może pozwolić higienistce odzyskać autonomię?

  1. Edukacja i wiedza jako fundament

Bycie na bieżąco z nowymi protokołami, badaniami naukowymi i technikami profilaktycznymi to nie tylko obowiązek zawodowy, ale przede wszystkim narzędzie do budowania pewności siebie. Wiedza pozwala higienistce argumentować swoje decyzje kliniczne, przedstawiać pacjentowi uzasadnienie proponowanych zabiegów i tłumaczyć konsekwencje różnych opcji leczenia.

W praktyce oznacza to śledzenie czasopism stomatologicznych, udział w konferencjach, kursach i webinariach, a także systematyczne powtarzanie procedur profilaktycznych w gabinecie. Im więcej wiemy, tym silniejsza jest ich pozycja w zespole i tym większe bezpieczeństwo pacjentów – wiedza staje się podstawą autorytetu.

  1. Komunikacja z zespołem

Otwarte rozmowy z dentystami i pozostałym personelem to klucz do uzyskania realnego wpływu na decyzje kliniczne. Higienistka, która potrafi rzeczowo wyjaśnić powody swoich zaleceń, pokazuje, iż profilaktyka nie jest „miłą opcją”, ale działaniem chroniącym zdrowie pacjenta.

W praktyce oznacza to omawianie planów leczenia przed wizytą pacjenta, wskazywanie dowodów naukowych i proponowanie alternatywnych rozwiązań w sytuacjach trudnych klinicznie. Budowanie takiej kultury współpracy wzmacnia autorytet higienistki w oczach zespołu, zwiększa efektywność leczenia i ułatwia wspólne podejmowanie decyzji.

  1. Zgodność odpowiedzialności z wpływem

Najczęstszym źródłem frustracji w pracy higienistki jest brak równowagi między odpowiedzialnością a kontrolą nad działaniem. Zgodność odpowiedzialności z realnym wpływem na procedury oznacza, iż zakres obowiązków odpowiada możliwości podejmowania decyzji i dysponowania czasem.

W praktyce może to obejmować negocjowanie długości wizyt, wyboru narzędzi lub kolejności zabiegów, tak aby higienistka mogła rzeczywiście osiągnąć cele zdrowotne pacjenta. Kiedy te dwa elementy – odpowiedzialność i kontrola – są ze sobą zharmonizowane, wzrasta satysfakcja z pracy, spada stres i poprawia się jakość opieki stomatologicznej.

Siła tkwi w tobie – i w zmianie systemu

Nie każda higienistka może w pojedynkę zmienić system pracy w gabinecie – nierzadko ugruntowany przez całe lata istnienia gabinetu. Jednak świadomość własnej wartości, wiedzy i kompetencji jest pierwszym krokiem ku większej autonomii. Doświadczenie, empatia i profesjonalizm higienistki są niezbędne dla jakości opieki stomatologicznej – nie jest ona „marionetką”, ale partnerką pacjenta.

Autonomia zawodowa to nie mrzonka. To realna droga, która prowadzi do lepszej opieki, większej satysfakcji i mniejszego ryzyka wypalenia. Warto o nią walczyć każdego dnia – najpierw w swoim gabinecie, potem w całej społeczności higienistek.

Źródło: https://www.rdhmag.com/

Jednym z pierwszych zagadnień, z jakimi musiał zmierzyć się założony w 2024 r. Ogólnopolski Związek Zawodowy Higienistek Stomatologicznych (OZZHS), było uwzględnienie profesji higienistki w ustawie o niektórych zawodach medycznych. – Status naszego zawodu dzięki tej ustawie się zmienił. Mamy przede wszystkim większą odpowiedzialność jeżeli chodzi o przyjmowanie pacjentów, a my, jako Związek, będziemy bacznie obserwować polityków i instytucje, które przyczyniają się do zmiany prawa w naszym zawodzie – mówi dypl. hig. stom. mgr Karolina Kopciewicz-Kozicka, przewodnicząca OZZHS.

Idź do oryginalnego materiału