Każdy rodzic nastolatka zna ten scenariusz doskonale: wieczorem dziecko deklaruje, iż wcale nie jest zmęczone, zasypia długo po godzinie 23, a rano trudno je dobudzić. W weekend natomiast nastolatek potrafi spać do południa, nadrabiając cały tydzień. Często wywołuje to rodzinne konflikty i przekonanie, iż młody człowiek jest po prostu leniwy lub zbyt długo korzysta z telefonu. Tymczasem nauka pokazuje, iż u większości nastolatków dochodzi do naturalnego przesunięcia rytmu dobowego. W okresie dojrzewania młodzi ludzie przez cały czas potrzebują około 8-10 godzin snu na dobę, a problem polega na tym, iż ich organizm każe im zasypiać później, podczas gdy szkoła wymaga bardzo wczesnego wstawania.