Ta maść z apteki za 8 zł podbija internet. „Prasuje zmarszczki jak żelazko”? Kosmetolog wyjawia prawdę

zdrowienapoziomie.pl 5 godzin temu

Maść Retimax, dostępna w aptekach od lat, niedawno zdobyła ogromną popularność w internecie. Kosztuje mniej niż filiżanka kawy, a mimo to coraz więcej osób poleca ją jako tani sposób na poprawę kondycji skóry. Opinia, iż wygładza zmarszczki niczym drogie preparaty z retinolem, rozchodzi się błyskawicznie. Czy jednak rzeczywiście działa tak skutecznie?

Retimax – maść z witaminą A, która zyskała popularność w sieci

W składzie maści Retimax znajduje się palmitynian retinylu – jedna z najłagodniejszych form witaminy A. Ten składnik wspomaga regenerację naskórka, poprawia nawilżenie i działa ochronnie na skórę. Należy jednak podkreślić, iż palmitynian retinylu różni się od czystego retinolu stosowanego w intensywnej kosmetologii przeciwstarzeniowej.

Dzięki temu często obserwowane efekty działania maści bywają mylnie interpretowane jako silne działanie przeciwzmarszczkowe.

Dlaczego skóra wygląda na wygładzoną? Nie wszystko to efekt przebudowy

Po nałożeniu Retimax skóra staje się miękka, napięta i wygładzona. Jest to jednak zasługa przede wszystkim ciężkiej, okluzyjnej bazy maści, która tworzy na powierzchni skóry ochronną warstwę. Dzięki temu zmniejsza się utrata wody, a wygląd skóry tymczasowo się poprawia.

Widoczne zmarszczki mogą wydawać się mniej zauważalne, ale ten efekt jest powierzchowny i nie oznacza faktycznej przebudowy skóry. W przeciwieństwie do mocniejszych retinoidów, palmitynian retinylu nie stymuluje produkcji kolagenu w takim stopniu, co wynika z jego łagodniejszego działania.

Retinol kontra palmitynian retinylu – na czym polega różnica?

Mimo iż zarówno retinol, jak i palmitynian retinylu należą do rodziny witaminy A, ich mechanizm działania różni się znacząco. Retinol, stosowany w kosmetologii, przechodzi kilka etapów przemiany w skórze, by stać się aktywny i efektywny. Palmitynian retinylu wymaga jeszcze więcej kroków, co znacznie obniża jego skuteczność.

Dodatkowo w aptecznych maściach stężenie tej substancji jest zwykle niskie, dlatego jej działanie koncentruje się głównie na regeneracji i ochronie skóry, a nie na wyraźnym efekcie przeciwstarzeniowym. To wyjaśnia, dlaczego Retimax nie może zastąpić profesjonalnych kosmetyków z retinolem.

Kiedy warto stosować maść Retimax? Porady kosmetologa

Eksperci podkreślają, iż Retimax może być wartościowym elementem pielęgnacji, ale tylko w określonych sytuacjach.

„Maść Retimax bywa pomocna przy bardzo suchej, podrażnionej skórze, szczególnie jako produkt regenerujący nakładany na noc lub punktowo. Należy jednak pamiętać, iż jest to formuła okluzyjna, która nie sprawdzi się u każdego rodzaju cery, zwłaszcza u osób z cerą tłustą, mieszaną lub skłonną do trądziku. Nie zastępuje także profesjonalnych terapii retinoidowych stosowanych w gabinetach kosmetologicznych i dermatologicznych.” – wyjaśnia Alexa Antczak, mgr kosmetologii klinicznej z Kliniki Alexa Antczak Kosmetologia & DAY SPA.

Maść najlepiej sprawdza się jako produkt ochronny i łagodzący, zwłaszcza gdy skóra jest przesuszona lub podrażniona po ekspozycji na szkodliwe czynniki atmosferyczne. Nie powinna być traktowana jako zamiennik zaawansowanych kuracji przeciwstarzeniowych.

Podsumowanie najważniejszych informacji o Retimax

  • Retimax to niedroga maść zawierająca łagodną formę witaminy A – palmitynian retinylu.
  • Chronii skórę i wspomaga jej regenerację, poprawiając nawilżenie i napięcie.
  • Efekt wygładzenia wynika głównie z okluzyjnej formuły, a nie z intensywnej odnowy skóry.
  • Nie zastępuje profesjonalnych kosmetyków z aktywnym retinolem ani terapii retinoidowych.
  • Zalecana jest głównie osobom z suchą i podrażnioną cerą jako środek regenerujący.

Źródła: Pacjenci, www.aakosmetologia.pl

Idź do oryginalnego materiału