Nowe badanie naukowców z USA wskazuje, iż dzieci z największym ryzykiem próchnicy najrzadziej uczestniczą w szkolnych programach profilaktycznych. Tylko w stanie Nowy Jork poprawa ich dostępności mogłaby przynieść systemowi opieki zdrowotnej oszczędności rzędu 2,4 mln dolarów rocznie.
Szkolne programy profilaktyki próchnicy od lat uznawane są za skuteczne narzędzie poprawy zdrowia jamy ustnej dzieci. Jednak – jak pokazują najnowsze analizy – nie zawsze trafiają one do tych, którzy najbardziej ich potrzebują. Badacze z New York University College of Dentistry zwracają uwagę na istotną lukę w dostępie do świadczeń oraz jej konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i ekonomiczne.
Najbardziej potrzebujący pozostają poza systemem
Z badania wynika, iż dzieci, które nie korzystają z opieki stomatologicznej poza szkołą, rzadziej uczestniczą również w szkolnych programach zapobiegania próchnicy. – Nasze badanie sugeruje, iż dzieci, które najbardziej potrzebują tych świadczeń, najrzadziej je otrzymują – podkreśla dr Shulamite Huang, ekspertka ds. ekonomii zdrowia, współautorka badania.
Analiza objęła ponad 63 tys. dzieci z Bronksu objętych programem Medicaid, w tym ponad 1000 uczestników szkolnych programów profilaktycznych. Wyniki pokazują wyraźną zależność: dzieci mające wcześniejszy kontakt z dentystą chętniej korzystały z opieki w szkole. Z kolei dzieci bez wcześniejszych wizyt stomatologicznych były o 18% mniej skłonne do udziału w programach. Podobnie wyglądała sytuacja w grupie dzieci z historią nagłych przypadków stomatologicznych – mimo wysokiego ryzyka próchnicy, rzadziej uczestniczyły one w działaniach profilaktycznych.
Rosnący problem i przeciążenie systemu
Skala problemu jest znacząca. Tylko w USA dzieci tracą rocznie ponad 34 miliony godzin nauki z powodu konieczności leczenia stomatologicznego w trybie nagłym. Jednocześnie szpitale odnotowują wzrost liczby wizyt pediatrycznych na oddziałach ratunkowych związanych z problemami stomatologicznymi.
Aby temu przeciwdziałać, szkoły oferują programy profilaktyczne oparte na nieinwazyjnych metodach, takich jak lakowanie zębów. Niedawno stan Nowy Jork ogłosił inicjatywę o wartości 10 mln dolarów, mającą na celu rozszerzenie dostępu do takich programów.
Problemem pozostaje jednak konieczność uzyskania zgody rodziców na udział dziecka, co może ograniczać zasięg działań – szczególnie w grupach najbardziej narażonych.
Potencjał oszczędności i konieczność zmiany strategii
Badacze oszacowali, iż poprawa rekrutacji i zwiększenie udziału dzieci z grup wysokiego ryzyka w programach szkolnych mogłoby przynieść znaczące oszczędności. W stanie Nowy Jork możliwe byłoby ograniczenie kosztów wizyt na oddziałach ratunkowych choćby o 2,4 mln dolarów rocznie (bez uwzględnienia urazów i wypadków).
– To ma ogromne znaczenie dla kosztów Medicaid. W miarę rozszerzania dostępu do szkolnej opieki stomatologicznej, lepsze strategie docierania do dzieci z grup ryzyka mogą przynieść milionowe oszczędności i częściowo zrekompensować koszty rozwoju tych programów – dodaje dr Huang.
Eksperci podkreślają, iż najważniejsze będzie przeorientowanie działań informacyjnych i rekrutacyjnych – tak, aby skutecznie docierały do rodzin dzieci najbardziej potrzebujących wsparcia.
Wyniki badania opublikowano w artykule „School-Based Caries Prevention Programs and Recruitment of High-Risk Pediatric Medicaid Populations” na łamach „JAMA Network Open”.
Źródło: https://dental.nyu.edu/
https://jamanetwork.com
– Profilaktyka próchnicy u dzieci powinna rozpoczynać się naprawdę bardzo, bardzo wcześnie, bo już na etapie ciąży. Mama powinna zadbać o swoje uzębienie, ale powinna również wiedzieć, jak zadbać o uzębienie dziecka – mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej, konsultant krajowa z zakresu stomatologii dziecięcej. Kiedy powinna odbyć się pierwsza wizyta kontrolna dziecka u dentysty? Jak znaleźć złoty środek między jedzeniem przez dziecko słodyczy a dbaniem o zdrowie zębów malucha? Zachęcamy do obejrzenia materiału filmowego!








