Filipiny – 115-milionowe państwo w Azji południowo-wschodniej – od lat borykają się z problemem nielegalnej stomatologii – osoby bez odpowiednich kwalifikacji oferują zabiegi od prostych ekstrakcji zębów po zaawansowane leczenie ortodontyczne. Wiele z tych praktyk odbywa się poza oficjalnie działającymi gabinetami, a fałszywi dentyści często reklamują swoje usługi w mediach społecznościowych oraz w przestrzeni publicznej.
W ubiegłym roku na Filipinach zatrzymano blisko 90 osób przeprowadzających leczenie stomatologiczne bez licencji, a kolejne aresztowania miały miejsce w bieżącym roku. Problem ten nie tylko naraża pacjentów na poważne komplikacje zdrowotne po wadliwie przeprowadzonym leczeniu, ale też podważa zaufanie do całego systemu ochrony zdrowia.
Zielone światło wyłącznie dla legalnej stomatologii
W odpowiedzi na narastający problem ministerstwo zdrowia Filipin zapowiada wprowadzenie obowiązkowego systemu licencjonowania wszystkich placówek oferujących leczenie stomatologiczne. Tylko gabinety posiadające oficjalne zezwolenie będą mogły legalnie przyjmować pacjentów, a zabiegi będą wykonywane wyłącznie przez zarejestrowanych dentystów. Celem tych działań jest nie tylko ograniczenie liczby niekompetentnych operatorów, ale także podniesienie jakości usług i zapewnienie lepszego nadzoru nad bezpieczeństwem pacjentów.
Nowe przepisy wpisują się w szerszą strategię integracji stomatologii z systemem publicznej opieki zdrowotnej, zgodnie z przyjętą w 2019 r. ustawą o powszechnej opiece zdrowotnej. W praktyce oznacza to, iż bezpieczne leczenie stomatologiczne ma stać się prawem obywatela, a nie przywilejem, a państwo będzie miało realne narzędzia do kontrolowania poziomu usług stomatologicznych.
Tańsze zabiegi u „nie-dentysty” – większe ryzyko powikłań
Rząd Filipin podkreśla, iż samo wprowadzenie prawa wykonywania zawodu nie wystarczy. najważniejsze jest edukowanie pacjentów o zagrożeniach związanych z korzystaniem z usług osób bez odpowiednich kwalifikacji. Policja i władze apelują, aby przed zabiegami weryfikować uprawnienia dentysty i wybierać wyłącznie legalnie działające praktyki. Wielu pacjentów decyduje się jednak na tańsze, ale obarczone większym ryzykiem zabiegi, nie zdając sobie sprawy z możliwych powikłań i poważnych konsekwencji zdrowotnych w przyszłości.
W planach rządu jest także zwiększenie budżetu na stomatologię publiczną, co pozwoli poprawić dostęp do usług – zwłaszcza w rejonach wiejskich i słabo zurbanizowanych. Przewiduje się też odbudowę specjalnej jednostki ds. zdrowia jamy ustnej, wcześniej włączonej w ogólny system opieki zdrowotnej, co ograniczało jej możliwości działania. Większe środki pozwolą na skuteczniejsze wdrażanie programów profilaktycznych, leczniczych i edukacyjnych.
Wyzwania systemowe i kontekst międzynarodowy
Filipiny stoją przed poważnym problemem niedoboru wykwalifikowanych dentystów – w tej chwili jest ich zaledwie 1 na około 53 000 mieszkańców, podczas gdy WHO rekomenduje jednego specjalistę na 7 500 osób. Tak duży niedobór sprzyja rozwojowi praktyk nielegalnych, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i na prowincji.
W kontekście międzynarodowym zwiększenie nadzoru nad stomatologią wpisuje się w trend włączania zdrowia jamy ustnej do podstawowej opieki zdrowotnej. Organizacje takie jak Światowa Federacja Dentystyczna (FDI) i WHO od lat podkreślają konieczność ujednolicenia standardów usług stomatologicznych, co ogranicza nierówności w dostępie do opieki oraz poprawia ogólne zdrowie populacji. Dla europejskiego czytelnika sytuacja ta może być interesująca jako przykład wyzwań związanych z niedoborem kadry stomatologicznej i walką z nielegalnymi praktykami, które w krajach UE są niemal nieobecne dzięki restrykcyjnym regulacjom i systemom nadzoru.
Źródło: www.dental-tribune.com/








