Świeży koperek dostarcza witaminę C, witaminę A, foliany, mangan i potas przy minimalnej liczbie kalorii, a jego adekwatności odpowiadają głównie olejki eteryczne — przede wszystkim karwon i limonen. To one rozkurczają mięśnie gładkie układu pokarmowego, dlatego woda koperkowa od pokoleń trafia do niemowląt cierpiących na kolki.
Co koperek robi w organizmie
Posypany na młode ziemniaki, jajka czy mizerię koperek uchodzi za dekorację, tymczasem działa na kilku poziomach. Pobudza wydzielanie soków żołądkowych, więc wspomaga trawienie i pomaga przy wzdęciach. Witamina C wspiera odporność, witamina A — wzrok i cerę. Roślina zawiera również magnez oraz wapń.
Olejki eteryczne dają lekki efekt wyciszający. Koperek nie zastąpi melisy, ale ułatwia zasypianie. Pogryziona po posiłku gałązka działa antybakteryjnie i odświeża oddech szybciej niż guma do żucia.
Badania publikowane w „Journal of Tropical Medicine” oraz „Phytotherapy Research” potwierdzają działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne koperku, za które odpowiadają flawonoidy. Sprawdzano też wpływ ekstraktu z kopru na poziom trójglicerydów i cholesterolu u ludzi — wyniki okazały się obiecujące. Istnieją przesłanki, iż koperek obniża stężenie „złego” cholesterolu i stabilizuje poziom cukru we krwi. Przy poważniejszych problemach zdrowotnych pozostaje jednak wsparciem diety, a nie zamiennikiem leczenia.

Cała ta pula składników dotyczy koperku świeżego, siekanego prosto z pęczka. Suszony traci większość olejków eterycznych, a razem z nimi znaczną część działania.
Kto powinien zachować ostrożność
W ilościach kulinarnych koperek jest dobrze tolerowany. Uważać trzeba przy ekstraktach, olejkach i preparatach z kopru — takie formy potrafią wpływać na glikemię, co dotyczy szczególnie osób z cukrzycą oraz przyjmujących leki obniżające poziom cukru. Zdarzają się też reakcje alergiczne u uczulonych na rośliny z tej samej rodziny: seler, kolendrę, koper włoski i marchew.
Gdzie go dodawać
Koperek sprawdza się w twarożku, sosach jogurtowych, mizerii, chłodnikach, zupach warzywnych, sałatkach ziemniaczanych, przy rybach i pieczonych warzywach. Dobrze łączy się z ogórkiem, łososiem, fasolką szparagową oraz młodą marchewką. Najwięcej daje potrawie wtedy, gdy trafia do niej na samym końcu gotowania.
Treści serwisu mają charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed decyzjami dotyczącymi zdrowia skonsultuj się ze specjalistą.









