Wyobraźmy sobie, iż tętnice to autostrady, po których płynie utleniona krew, zaopatrująca wszystkie komórki i narządy ciała. Gdy na autostradzie tworzy się korek, problem sięga znacznie dalej niż tylko do serca. Tymczasem miażdżyca może latami rozwijać się bezobjawowo. Czy można zahamować ten proces?