Deviate Nitro 4 to model, który najtrudniej zaszufladkować. Ma płytkę węglową, ale nie jest typową agresywną startówką. Amortyzuje solidnie, a mimo to żwawo ciągnie do przodu. Dlatego oddaliśmy go dwóm totalnie różnym testerom. Jednemu, który waży około 90 kilogramów i w większości takich wypadków płytka węglowa, to spory znak zapytania. Drugi z kolei na co dzień startuje w topowych butach maratońskich. Zwykle taki model buta bardziej dzieli niż łączy. Wbrew tej utartej opinii, oboje skończyli test tym samym zdaniem: jestem mile zaskoczony.
Czy but z płytką może być jednocześnie modelem na spokojne rozbieganie, długie wybieganie i szybki trening? PUMA Deviate Nitro 4 próbuje właśnie połączyć te światy. Nie pozostało bezkompromisową startówką pokroju Deviate Elite Nitro 4, ale wyraźnie wychodzi poza klasyczny treningowy charakter Velocity Nitro 4.
Dlatego Deviate Nitro 4 trafił do biegaczy, którzy sprawdzili go bez scenariusza, podczas takich treningów, jakie rzeczywiście wykonują na co dzień.
PUMA Deviate Nitro 4 – okiem amatorów
To złoty środek całej linii NITRO, model, który producent sam pozycjonuje pomiędzy treningiem a startami. W środku podeszwy, pomiędzy dwiema warstwami piany z azotem NITROFOAM, ukryto kompozytową płytę PWRPLATE. W czwartej generacji ma ona kształt szerokiej łyżki, nie jest już rozwidlona i, co istotne, jest bardziej wyrozumiała niż w typowym bucie startowym z wkładką karbonową. Umożliwia łatwe przetaczanie stopy, ale nie karze za nieidealną technikę biegu, a wręcz przeciwnie – wspiera.
Liczby: waga około 247 gramów, czyli o kilkanaście gramów mniej niż w poprzedniku, drop 8 mm i pokaźna wysokość podeszwy w okolicach 38/30 mm. Do tego sprawdzona guma PUMAGRIP na podeszwie zewnętrznej, grubsza niż typowej startówce. Efekt? But, w którym można zrobić niemal każdą jednostkę, od spokojnego rozbiegania po mocny trening tempowy, a w razie potrzeby wystartować w półmaratonie czy maratonie. To dziś jeden z najbardziej uniwersalnych butów na rynku i testerzy gwałtownie to poczuli.

Nasi testerzy
W Deviate Nitro 4 testerzy przebiegli łącznie 133 kilometry. Mateusz pokonał 83 km, wykorzystując but podczas długich wybiegań, krótszych rozbiegań, treningów tempowych, jednostek stadionowych oraz siły biegowej – zbiegów i podbiegów. Magdalena dołożyła kolejne 50 km. W jej przypadku były to długie wybiegania, rozbiegania, treningi tempowe oraz bieganie na bieżni mechanicznej. Jeszcze ciekawsze jest jednak to, z czym porównywali Deviate Nitro 4.
Pierwsze wrażenie. Deviate wygląda tak, jakby chciał biec szybko
Pierwsza część ankiety obejmowała pięć ocen zamkniętych oraz dwa pytania otwarte. Testerzy oceniali design, kolorystykę, jakość wykonania, pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka i dopasowanie rozmiaru. Następnie odpowiadali, co najbardziej spodobało im się w wyglądzie oraz co zmieniliby w bucie.
| Design | 5,0/5 |
| Kolorystyka | 4,5/5 |
| Jakość wykonania | 3,5/5 |
| Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka | 5,0/5 |
| Dopasowanie rozmiaru | 5,0/5 |
Widać tu jedną rzecz, do której jeszcze wrócimy. Pierwsze wrażenie było niemal perfekcyjne, ale jakość wykonania dostała zdecydowanie niższą średnią. Powód nie leżał jednak w konstrukcji cholewki czy spasowaniu buta.
Jak testerzy ocenili design?
Średnia: 5,0/5
Tutaj nie było żadnych wątpliwości. Obie oceny były maksymalne. Mateusz swoją odpowiedź na pytanie o to, co podoba mu się najbardziej, zamknął adekwatnie w dwóch słowach:
„Agresywny wygląd”.
Magdalena opisała to szerzej:
„But wygląda bardzo dynamicznie i gwałtownie choćby wtedy, gdy stoi w miejscu. Podeszwa jest masywna, wysoka i wyraźnie profilowana, co dodatkowo podkreśla wyścigowe DNA modelu. Plus piękny kolor!
Jak oceniono kolorystykę?
Średnia: 4,5/5
Tutaj pojawiła się pierwsza różnica. Magdalena przyznała 5/5, Mateusz – 4/5. Nie była to jednak krytyka samego projektu. Mateusz w pytaniu otwartym zasugerował zastąpienie części czarnych elementów bardziej kontrastowymi kolorami. To raczej kwestia indywidualnych preferencji niż funkcjonalna wada modelu.
Jak oceniono jakość wykonania?
Średnia: 3,5/5
To zdecydowanie najniższy wynik w pierwszej części ankiety, ale warto zobaczyć, skąd się wziął. Mateusz ocenił wykonanie maksymalnie – 5/5. Magdalena przyznała natomiast 2/5.
Powodem była farba na podeszwie, która zaczęła się ścierać już po pierwszym treningu na bieżni mechanicznej.
„Nie miało to wpływu na sam bieg ani adekwatności buta, ale trochę mnie to zaskoczyło przy zupełnie nowej parze.”
To istotne rozróżnienie. Testerka nie zgłosiła problemu z konstrukcją, amortyzacją czy działaniem podeszwy. Zastrzeżenie dotyczyło wykończenia wizualnego i pojawiło się bardzo szybko. Przy czym w moim prywatnym użytkowaniu nie ma tego problemu (przyp. – Red. Kszczot ) Dlatego średnia 3,5/5 może wyglądać alarmująco, ale bez kontekstu byłaby myląca.
Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka
Średnia: 5,0/5
Tutaj ponownie pełna zgodność. Oboje testerzy przyznali maksymalną ocenę. W połączeniu z oceną designu daje to bardzo czytelny obraz: Deviate Nitro 4 robi mocne pierwsze wrażenie i już przed pierwszym treningiem jest odbierany jako model o bardziej sportowym charakterze niż klasyczny daily trainer.
Jak wypada dopasowanie rozmiaru?
Średnia: 5,0/5
Również w tej kategorii oboje testerzy przyznali maksymalną notę. Nie pojawiły się uwagi dotyczące konieczności zwiększania lub zmniejszania rozmiaru ani problemów z przestrzenią dla palców.
Co testerzy zmieniliby w Deviate Nitro 4?
Odpowiedzi były zupełnie różne.
Mateusz zmieniłby przede wszystkim wygląd tylnej części buta – charakterystyczny „nosek” – i chętniej zobaczyłby bardziej kontrastowe akcenty zamiast czarnych elementów.
Magdalena odpowiedziała natomiast:
„Szczerze mówiąc, pod względem komfortu nie zmieniłabym nic. Buty były wygodne od pierwszego biegu i bardzo dobrze leżały na stopie.”

Komfort. Prawie komplet maksymalnych ocen
Kolejna część ankiety dotyczyła już samego dopasowania buta do stopy.
| Komfort po założeniu | 5,0/5 |
| Dopasowanie cholewki | 5,0/5 |
| Stabilność stopy | 5,0/5 |
| Trzymanie pięty | 5,0/5 |
| Komfort w okolicy palców | brak problemów |
| Komfort sznurowania / języka | 4,5/5 |
| Oddychalność materiału | 5,0/5 |
| Komfort podczas biegu | 5,0/5 |
To jeden z najbardziej jednoznacznych bloków całej ankiety. Oboje testerzy maksymalnie ocenili komfort po założeniu, dopasowanie cholewki, stabilność, trzymanie pięty, oddychalność oraz komfort podczas biegu.
Jedyna ocena poniżej maksimum dotyczyła sznurowania i ucisku języka. Mateusz przyznał tutaj 4/5, Magdalena 5/5.
Czy pojawiły się otarcia, pęcherze albo inne problemy?
Tutaj wyniki są bardzo czytelne.
100% testerów odpowiedziało „nie” w przypadku:
- otarć,
- pęcherzy,
- krwawienia,
- zejścia paznokcia.
Amortyzacja, dynamika, responsywność – tutaj odpowiedzi były jednogłośne
Następny blok ankiety dotyczył adekwatności biegowych. Testerzy nie wystawiali tutaj ocen od 1 do 5, ale określali poziom poszczególnych cech.
Wyniki?
| Amortyzacja | 100% – duża |
| Dynamika wybicia | 100% – duża |
| Responsywność | 100% – duża |
| Stabilność podczas biegu | 100% – duża |
| Przyczepność | 100% – duża |
| Ogólna wygoda | 100% – duża |
To bardzo istotny wynik, bo właśnie tutaj zaczyna być widać charakter Deviate Nitro 4. Nie jest to model, w którym dynamika została osiągnięta kosztem stabilności czy komfortu. W odpowiedziach oba światy występują obok siebie.
Jak Deviate Nitro 4 sprawdza się podczas wolnego biegu?
To jedno z najważniejszych pytań całej ankiety, ponieważ but wyposażony w płytkę łatwo zaprojektować tak, żeby świetnie działał przy dużej prędkości. Znacznie trudniej sprawić, żeby był przyjemny również wtedy, kiedy biegacz zwalnia.
Mateusz ważący około 90 kg, zwrócił uwagę właśnie na amortyzację:
„Podczas wolnego biegu czułem wystarczającą amortyzację przy mojej aktualnej wadze około 90 kg. Nie było efektu zapadania się.”
Magdalena miała natomiast bardzo konkretny punkt odniesienia – ASICS Novablast 5.
„Czułam, iż PUMA Deviate Nitro 4 są bardziej dynamiczne i dają większe poczucie płynności biegu. Mimo iż biegłam spokojnym tempem, buty zachęcały do lekkiego przyspieszenia i bardzo dobrze oddawały energię przy każdym kroku.”
Podkreśliła również wygodę, trzymanie stopy i brak dyskomfortu choćby podczas dłuższego treningu.
A kiedy przyspieszamy?
Tutaj charakter modelu staje się jeszcze wyraźniejszy. Mateusz opisał swoje odczucia bardzo krótko:
„Podczas szybkiego biegania miałem wrażenie napędzania.”
Magdalena porównała PUMĘ z adidas Adios Pro 4, czyli pełnoprawną startówką.
Nie próbowała udowadniać, iż Deviate jest od niej szybszy. Zwróciła uwagę na coś znacznie ciekawszego:
„W PUMA Deviate Nitro 4 bez problemu dało się realizować szybsze treningi i utrzymywać wyższe tempo. Dużym plusem była dla mnie stabilność – czułam się w nich pewniej niż w Adios Pro 4, szczególnie na zakrętach i podczas szybszych zmian tempa.”
I dalej:
„But dawał poczucie kontroli, jednocześnie zachowując bardzo dobrą dynamikę.”
To prawdopodobnie najlepiej definiuje miejsce Deviate Nitro 4.
Nie ma być najbardziej agresywnym butem w szafie. Ma pozwolić biegać szybko, ale zachować większą kontrolę i uniwersalność.
Ogólna ocen Puma Deviate Nitro 4
| Wygoda | 100% – PUMA lepiej |
| Uniwersalność | 100% – „game changer” |
| Zmęczenie nóg | 100% – PUMA lepiej |
| Wygląd | 100% – PUMA lepiej |
| Jakość | 50% lepiej / 50% trochę gorzej |
Komu testerzy poleciliby Deviate Nitro 4?
Mateusz Ko. wskazał biegaczy, którzy mają już pewne doświadczenie, nie chcą wydawać bardzo dużych pieniędzy na obuwie oraz osoby o większej masie ciała.
Magdalena poszła jeszcze dalej:
„Poleciłabym ten model osobom, które szukają jednego buta do różnych rodzajów treningów.”
Jej zdaniem to szczególnie interesująca propozycja dla biegaczy, którzy lubią dynamiczne obuwie, ale jednocześnie oczekują stabilności.
I jeszcze jedna grupa:
„To także dobra opcja dla osób, które chcą wejść w świat butów z płytką, ale niekoniecznie odnajdują się w bardzo agresywnych modelach startowych.”
To chyba najtrafniejsze określenie Deviate Nitro 4 z całego testu.
Dla kogo jest Deviate Nitro 4?
Dla tych, którzy chcą jednego buta do prawie wszystkiego i nie zamierzają iść na kompromisy w kwestii dynamiki. Dla biegaczy z większą wagą, którzy szukali buta z płytką węglową, która zapewni dodatkowo solidną amortyzację. Również dla wszystkich, którzy za jakiś czas chcą wypróbować topowe buty startowe z karbonem, ale nie chcą od razu wskakiwać na głęboką wodę wyczynowych startówek. To idealny pierwszy krok w stronę biegania „na poważnie” i buta na pierwsze startowe wyzwania.
Opinie pochodzą od biegaczy amatorów, którzy testowali buty w realnych treningach. Parametry techniczne na podstawie ogólnodostępnych recenzji modelu.








