Biomimetyczna pielęgnacja: dlaczego skóra reaguje na nią inaczej?

healthyandbeauty.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: biomimetyczna pielęgnacja


Czy można zaprojektować kosmetyk tak, aby uwzględniał sposób, w jaki skóra sama utrzymuje nawilżenie, wzmacnia barierę i chroni się przed środowiskiem zewnętrznym? Czy składniki inspirowane jej naturalnym składem mogą lepiej odpowiadać jej potrzebom? To pytania, na które odpowiada biomimetyczna pielęgnacja.

Punktem jej wyjścia nie jest założenie, iż skórze trzeba dostarczać coraz więcej składników aktywnych, ale próba zrozumienia, jak sama funkcjonuje. Biomimetyzm opiera się na zasadzie podobieństwa. Oznacza inspirowanie się składem skóry, jej strukturą i naturalnymi mechanizmami, a następnie wykorzystanie tej wiedzy przy projektowaniu kosmetyków. To podejście łączy się z naukowym podejściem – ekobiologią, która traktuje skórę nie jako bierną powierzchnię, ale jako żywy ekosystem. Taka perspektywa pozwala spojrzeć na pielęgnację szerzej – nie tylko przez pryzmat pojedynczych składników, ale również ich zgodności z fizjologią skóry.

Ekobiologia – unikalna koncepcja, która zmieniła sposób myślenia o pielęgnacji

Skóra przez cały czas dostosowuje się do warunków, w jakich funkcjonuje. Temperatura, wilgotność powietrza, promieniowanie słoneczne, zanieczyszczenia, kontakt z wodą czy detergenty wpływają na jej stan, a ona sama uruchamia mechanizmy pozwalające utrzymać równowagę.

Jednym z najważniejszych mechanizmów jest ochrona przed utratą wody. Odpowiada za nią między innymi bariera naskórkowa, której zewnętrzną część stanowi warstwa rogowa. Jej budowę często porównuje się do muru: korneocyty są „cegłami”, a znajdujący się pomiędzy nimi cement międzykomórkowy – „zaprawą”. Tworzą go przede wszystkim ceramidy, cholesterol i wolne kwasy tłuszczowe, zorganizowane w uporządkowane struktury.

Drugim elementem jest NMF, czyli naturalny czynnik nawilżający. Tworzą go substancje higroskopijne obecne w warstwie rogowej, m.in. aminokwasy i ich pochodne, które pomagają wiązać wodę.

Ważną rolę odgrywa również mikrobiom skóry – złożona społeczność mikroorganizmów współtworząca jej ekosystem. Równowaga mikrobiomu jest związana z funkcjonowaniem bariery i ochroną skóry przed czynnikami środowiskowymi.

Ekobiologia wychodzi z założenia, iż warto uwzględniać biologiczne mechanizmy wpływające na kondycję i funkcjonowanie skóry. Patrzy na nią jako na całość – system, w którym poszczególne procesy są ze sobą powiązane. Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na korygowaniu objawów, punktem wyjścia jest zrozumienie, co wpływa na równowagę skóry i jak można ją wspierać bez niepotrzebnego zakłócania jej naturalnego funkcjonowania.

Składniki biomimetyczne w kosmetykach – co to znaczy, iż coś naśladuje skórę?

Jeżeli wiemy, jak skóra utrzymuje wodę i z czego zbudowana jest jej bariera, możemy wykorzystać tę wiedzę podczas tworzenia kosmetyku. Na tym właśnie polega biomimetyzm – na inspirowaniu się rozwiązaniami, które skóra wykorzystuje w sposób naturalny.

Dobrym przykładem składnika biomimetycznego jest gliceryna, czyli glicerol. Jest naturalnie obecna w skórze i uczestniczy w utrzymywaniu prawidłowego nawodnienia warstwy rogowej. W kosmetyku pełni przede wszystkim funkcję humektantu – substancji, która wiąże wodę, zwiększając poziom nawodnienia naskórka. Badania wskazują również na jej wpływ na funkcjonowanie bariery skórnej i adekwatności warstwy rogowej.

Inaczej wygląda to w przypadku ceramidów. Są one naturalnym składnikiem warstwy rogowej i odgrywają istotną rolę w budowaniu jej bariery. Nie występują jednak w skórze samodzielnie – wraz z cholesterolem i wolnymi kwasami tłuszczowymi tworzą uporządkowaną strukturę lipidową. Dlatego biomimetyczne podejście nie powinno ograniczać się do zastosowania pojedynczego ceramidu. Powinno polegać na takim zaprojektowaniu formulacji, aby uwzględniała ona również wzajemne proporcje i organizację lipidów, czyli kompleksowe rozwiązanie wykorzystywane przez skórę.

Trzeba jednak pamiętać, iż biomimetyczny nie oznacza automatycznie naturalny. Składnik pochodzenia naturalnego nie musi naśladować biologii skóry, a składnik otrzymywany syntetycznie czy biotechnologicznie może być biomimetyczny, jeżeli został zaprojektowany w oparciu o określoną strukturę lub funkcję biologiczną. Podobieństwo do naturalnych struktur skóry i mechanizmów w niej zachodzących może sprzyjać zgodności i dobrej tolerancji, ale sam biomimetyczny charakter składnika nie przesądza jeszcze o jego działaniu. Znaczenie ma również sposób jego wykorzystania – stężenie, połączenie z innymi składnikami i cała formulacja.

Czysty skład – dlaczego mniej składników to więcej bezpieczeństwa?

Wokół określenia „czysty skład” powstało wiele uproszczeń. Sam termin nie jest kategorią naukową, a krótka lista składników nie zawsze oznacza lepszy czy bezpieczniejszy kosmetyk.

Bardziej miarodajne jest pytanie: dlaczego dany składnik znalazł się w formule? Kosmetyk potrzebuje nie tylko substancji aktywnych, ale również składników odpowiadających za jego stabilność, konsystencję, trwałość czy bezpieczeństwo mikrobiologiczne. Świadome podejście do składu polega więc na selekcji składników według ich funkcji, bezpieczeństwa i przydatności dla konkretnej formulacji. Ograniczenie ich liczby do tych rzeczywiście potrzebnych może dodatkowo zmniejszać liczbę potencjalnych czynników podrażniających, pod warunkiem iż są one odpowiednio dobrane i dobrze tolerowane przez skórę. Ma to szczególne znaczenie w przypadku skóry wrażliwej.

Nie oznacza to, iż każda substancja dodatkowa jest szkodliwa ani iż każdy długi skład jest zły. Chodzi o to, aby nie dodawać do formulacji elementów, które nie są potrzebne do osiągnięcia założonego efektu działania, zwłaszcza jeżeli mogą stanowić dodatkowe przeciążenie dla skóry. Dotyczy to m.in. substancji zapachowych.

– W Etat Pur z około 30 tysięcy składników stosowanych w kosmetyce wybieramy mniej niż 150, kierując się ich bezpieczeństwem, użytecznością i uzasadnieniem naukowym. Przykładowo w linii Pure Skincare ponad 98 proc. składników ma charakter biomimetyczny, a formuły nie mają zapachu – dokładnie tak jak nasza skóra – podkreśla dr n. med. Malwina Zasada-Kisiel, szef działu naukowego w NAOS.

Kosmetyki do twarzy – jak odróżnić marketing od rzeczywistości?

Czytając skład kosmetyku, nie trzeba znać na pamięć całej listy składników. Warto zacząć od najważniejszego pytania: czego naprawdę potrzebuje moja skóra? To właśnie potrzeba skóry powinna być punktem wyjścia do wyboru kosmetyku. jeżeli potrzebuje ona nawilżenia, szukajmy składników wspierających ten proces, takich jak humektanty. jeżeli jej bariera jest osłabiona, większe znaczenie mogą mieć ceramidy, lipidy i składniki ograniczające utratę wody.

– Takie podejście dobrze oddaje filozofia Etat Pur: tylko tyle, ile potrzebuje Twoja skóra. W przypadku zdrowej skóry podstawą jest prosta pielęgnacja, która wspiera jej naturalne funkcje – delikatne biomimetyczne oczyszczanie i nawilżanie, bez niepotrzebnego obciążania jej kolejnymi składnikami aktywnymi – mówi Malwina Zasada-Kisiel.

Działanie kosmetyku powinno zostać potwierdzone badaniami. Badanie pojedynczego składnika nie jest tym samym co badanie gotowego produktu. Warto szukać danych dotyczących konkretnej formulacji i jej działania na skórę. Dobra pielęgnacja nie polega na dokładaniu skórze coraz większej liczby przypadkowych składników, ale na świadomym wyborze tego, czego ona rzeczywiście potrzebuje.

Idź do oryginalnego materiału