Implanty zębowe należą do najważniejszych osiągnięć współczesnej stomatologii odtwórczej. Wysoka skuteczność leczenia sprawiła, iż dla wielu pacjentów stały się one standardem odbudowy utraconych zębów. Mimo to coraz więcej uwagi poświęca się powikłaniom biologicznym, wśród których szczególne miejsce zajmuje periimplantitis. Choć kluczową rolę w jego rozwoju odgrywa biofilm bakteryjny, coraz więcej uwagi poświęca się czynnikom jatrogennym, które mogą zwiększać podatność tkanek wokół implantu na rozwój stanu zapalnego.
Periimplantitis jest stanem zapalnym tkanek otaczających implant, któremu towarzyszy postępująca utrata kości podtrzymującej implant. Choroba zwykle rozwija się z wcześniejszego stanu zapalnego błony śluzowej wokół implantu, określanego jako periimplant mucositis. Nieleczony proces może prowadzić do znacznej utraty tkanek, a choćby utraty samego implantu.
Przez lata uwagę skupiano przede wszystkim na płytce bakteryjnej oraz współpracy pacjenta w zakresie higieny. w tej chwili coraz częściej podkreśla się, iż choć biofilm jest niezbędnym elementem rozwoju choroby, to o jej wystąpieniu mogą decydować również czynniki związane z samym leczeniem implantologicznym. Niewłaściwa pozycja implantu, błędy w projektowaniu odbudowy protetycznej czy utrudniony dostęp do oczyszczania okolicy implantu mogą znacząco zwiększać ryzyko powikłań.
Jakie błędy kliniczne mogą sprzyjać rozwojowi periimplantitis?
To pytanie jeszcze kilka lat temu mogłoby wydawać się kontrowersyjne. Dziś coraz więcej danych wskazuje, iż pewne czynniki jatrogenne odgrywają istotną rolę w rozwoju choroby. Do najczęściej wymienianych należą nieprawidłowe ustawienie implantu, nadmiernie wypukłe korony protetyczne, niekorzystny profil wyłaniania odbudowy czy pozostawienie resztek cementu poddziąsłowo. Wszystkie te sytuacje mogą utrudniać codzienną higienę i sprzyjać przewlekłemu stanowi zapalnemu.
Eksperci podkreślają, iż implant powinien być umieszczony w taki sposób, aby późniejsza odbudowa była nie tylko estetyczna, ale również umożliwiała skuteczną kontrolę płytki bakteryjnej. Coraz częściej mówi się więc o konieczności planowania leczenia „od korony do implantu”, a nie odwrotnie. Oznacza to, iż pożądany efekt protetyczny powinien wyznaczać pozycję implantu, a nie odwrotnie – pozycja implantu powinna wynikać z wymagań przyszłej odbudowy protetycznej.
Sukces implantu zaczyna się od planowania
Współczesna implantologia coraz wyraźniej odchodzi od myślenia wyłącznie chirurgicznego na rzecz kompleksowego podejścia biologiczno-protetycznego. Znaczenie mają nie tylko parametry samego implantu, ale również jakość tkanek miękkich, ilość dostępnej kości, projekt przyszłej odbudowy oraz możliwość skutecznego oczyszczania okolicy implantu przez pacjenta.
W praktyce oznacza to, iż długoterminowy sukces leczenia implantologicznego zależy od współpracy całego zespołu – chirurga, protetyka, higienistki stomatologicznej oraz samego pacjenta. choćby najlepiej wykonany zabieg może nie przynieść oczekiwanych rezultatów, jeżeli konstrukcja odbudowy utrudnia utrzymanie higieny lub jeżeli implant został umieszczony w pozycji niesprzyjającej zachowaniu zdrowia tkanek.
Coraz więcej danych wskazuje, iż periimplantitis nie jest wyłącznie konsekwencją niedostatecznej higieny jamy ustnej. O długoterminowym powodzeniu leczenia implantologicznego decydują również decyzje podejmowane na etapie planowania zabiegu i projektowania odbudowy protetycznej. W tym ujęciu profilaktyka periimplantitis rozpoczyna się nie po wszczepieniu implantu, ale znacznie wcześniej – jeszcze przed rozpoczęciem leczenia.
Artykuł zatytułowany „Peri-implantitis – Is it mainly a clinician-initiated complication of implant therapy?” ukazał się 8 czerwca 2026 r. w czasopiśmie naukowym „Periodontology 2000”.
Źródła: https://www.drbicuspid.com/
https://onlinelibrary.wiley.com/
Niekontrolowana cukrzyca, zaburzenia gospodarki lipidowej, zaburzenia gospodarki wapniowej, choroby tarczycy – to tylko kilka przykładów schorzeń niestomatologicznych, które mogą zwiększać ryzyko rozwoju periimplantitis u pacjentów. – Powinniśmy mieć je na uwadze i monitorować je u pacjentów, którzy mają mieć wykonywane implantacje – mówi lek. stom. Wojciech Ryncarz, Master of Science w dziedzinie implantologii stomatologicznej na Uniwersytecie we Frankfurcie, absolwent Studium Podyplomowego Kois Center w Seattle, jeden z pionierów leczenia implantoprotetycznego w Polsce oraz członek-założyciel Polskiej Akademii Stomatologii Estetycznej (PASE).









