Nowe mieszkania interwencyjne wsparciem dla rodzin w kryzysie

opolska360.pl 8 godzin temu

Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej zyskały nowe miejsca, w których mogą znaleźć bezpieczne schronienie oraz kompleksowe wsparcie. Dzięki realizacji projektu „Bliżej rodziny i dziecka – wsparcie rodzin przeżywających problemy opiekuńczo-wychowawcze oraz wsparcie pieczy zastępczej – etap II”, współfinansowanego z Funduszy Europejskich dla Opolskiego, w województwie opolskim powstały mieszkania o charakterze interwencyjnym.

Mieszkania interwencyjne dzięki dużemu wsparciu z UE

Dzięki wsparciu Unii Europejskiej na Opolszczyźnie powstają inwestycje, które realnie poprawiają jakość życia mieszkańców, zapewniając osobom i rodzinom w kryzysie bezpieczne schronienie oraz dostęp do specjalistycznego wsparcia. Dwa takie lokale znajdują się w Gminie Olesno. Są przeznaczone dla łącznie sześciu osób. Pierwszy z nich znajduje się w Bodzanowicach, ma blisko 29 m kw. i mogą w nim zamieszkać dwie osoby.

Drugi lokal powstał w Borkach Wielkich, ma 51 m kw. powierzchni i jest gotów zapewnić schronienie maksymalnie czterem osobom.

– Zostały kompleksowo wyremontowane oraz wyposażone w niezbędne meble i sprzęt gospodarstwa domowego. Będą służyć osobom i rodzinom dotkniętym przemocą domową oraz przeżywającym kryzysy osobiste, rodzinne i społeczne – mówi Agnieszka Gabruk, dyrektorka Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej.

Pobyt w mieszkaniach ma charakter czasowy. Lokatorzy mogą z nich korzystać do trzech miesięcy. W uzasadnionych przypadkach pobyt może być wydłużony do sześciu miesięcy.

Wartość przedsięwzięcia na terenie Gminy Olesno wyniosła ponad 456 tys. zł, z czego blisko 248 tys. zł stanowiło dofinansowanie. Mieszkania oddano do użytku na początku października 2025 r.

Trzecie nowe mieszkanie interwencyjne w województwie opolskim powstało w Gminie Walce, w miejscowości Grocholub. Lokal ma ponad 81 m kw. powierzchni i jest przeznaczony dla czterech osób znajdujących się w sytuacji zagrożenia. Łączna wartość inwestycji przekroczyła 843 tys. zł, z czego ponad 756 tys. zł stanowiło dofinansowanie. Mieszkanie oddano do użytku w lutym br.

– Oprócz kompleksowego remontu i pełnego wyposażenia lokalu projekt zapewnia również specjalistyczne wsparcie mieszkańców – zaznacza Agnieszka Gabruk. – Pomoc świadczyć będą m.in. pracownik socjalny, psycholog, psychoterapeuta oraz pedagog. Dzięki temu osoby korzystające z mieszkania otrzymają nie tylko bezpieczne miejsce pobytu, ale również profesjonalną pomoc w przezwyciężaniu kryzysu, odbudowie poczucia bezpieczeństwa i powrocie do samodzielnego funkcjonowania.

Realizacja projektu pokazuje, iż środki europejskie umożliwiają tworzenie nowoczesnych form pomocy, łączących bezpieczne warunki mieszkaniowe z dostępem do specjalistycznego wsparcia dla osób i rodzin w kryzysie. Co jest istotne o tyle, iż liczba mieszkań interwencyjnych w regionie przez cały czas nie odpowiada rzeczywistym potrzebom.

– Takich mieszkań nie ma prawie nigdzie – zauważa dyrektorka ROPS. – Dlatego każda nowa inicjatywa tego typu zwiększa dostępność szybkiej i skutecznej pomocy dla osób znajdujących się w sytuacji kryzysowej. Nowe mieszkania stanowią istotny element lokalnego systemu wsparcia i są inwestycją w bezpieczeństwo, godność oraz szansę na rozpoczęcie nowego etapu życia przez osoby i rodziny doświadczające przemocy lub innych trudnych zdarzeń.

Kolejne mieszkania interwencyjne jeszcze w tym roku

Jeszcze w tym roku powstać mają kolejne lokale o charakterze interwencyjnym i treningowym. Ten drugi aspekt jest istotny dla podopiecznych placówek opiekuńczych wchodzących w dorosłość. Takie lokale będą na terenie powiatów opolskiego, głubczyckiego i gminy Prudnik.

Oprócz tego poza projektem w regionie do końca 2028 roku powstać ma 18 mieszkań wspomaganych dla osób starszych i osób z niepełnosprawnościami.

– Wkład samorządów to sam lokal, który potem adaptujemy w ramach projektu – mówi Agnieszka Gabruk i dodaje, iż ROPS jest gotów do współpracy z samorządami, które chciałyby uruchomić takie mieszkania na swoim terenie.

– To istotny element deinstytucjonalizacji pomocy. Dzięki temu osoba wymagająca pomocy może ją otrzymać na miejscu, w swoim środowisku. W ten sposób stawiamy na podmiotowość człowieka – stwierdza Agnieszka Gabruk.

Idź do oryginalnego materiału