Współczesna ortodoncja daje pacjentom coraz więcej opcji – od klasycznych, stałych aparatów po estetyczne, przezroczyste alignery. Wydawałoby się, iż kwestia higieny jamy ustnej to tylko techniczny detal, ale najnowsze badanie wskazuje, iż wybór aparatu może mieć realny wpływ na mikrobiom jamy ustnej, stan dziąseł oraz ryzyko powikłań podczas leczenia ortodontycznego.
Naukowcy z Naczelnego Laboratorium Stomatologicznego prowincji Yunnan oraz Wydziału Ortodoncji Uniwersytetu Medycznego w Kunming (Chiny) przeprowadzili randomizowane, prospektywne badanie, w którym porównali pacjentów noszących przezroczyste nakładki oraz użytkujących klasyczne stałe aparaty ortodontyczne.
Przebieg badania
W badaniu udział wzięło 24 pacjentów (14 kobiet i 10 mężczyzn), którzy zostali losowo przypisani do grupy z alignerami (n = 12) lub grupy z aparatami stałymi (n = 12). Przed rozpoczęciem terapii wszyscy otrzymali identyczne instrukcje higieny jamy ustnej. Naukowcy monitorowali ich stan po 3 i 6 miesiącach, analizując nie tylko wskaźniki kliniczne, takie jak wskaźnik płytki nazębnej (PI), wskaźnik dziąsłowy (GI) czy krwawienie przy sondowaniu (BoP), ale także skład mikrobioty jamy ustnej przy użyciu sekwencjonowania 16S rDNA oraz poziom 8 hydroksy 2’ deoksyguanozyny (8 OHdG) – markera stresu oksydacyjnego w ślinie i płynie dziąsłowym. Badanie przeprowadzono między wrześniem 2023 r. a październikiem 2024 r.
Aligner – lepsza kontrola bakterii i mniejsze ryzyko zapalenia
Analiza wyników była zaskakująco jednoznaczna. Po 3 i 6 miesiącach indeksy PI oraz GI były wyraźnie wyższe w grupie z aparatami stałymi niż w grupie noszącej alignery. Co więcej, w mikroflorze pacjentów użytkujących tradycyjne aparaty dominowały bakterie często kojarzone z chorobami przyzębia i próchnicą, takie jak Prevotella czy Veillonella. Natomiast w grupie użytkowników alignerów częściej odnotowywano bakterie uznawane za sprzyjające zdrowiu jamy ustnej, w tym Rothia i Lautropia.
Badanie pokazało także, iż poziomy 8 OHdG były wyższe w grupie pacjentów z aparatami stałymi – sygnalizując większy stres oksydacyjny wokół dziąseł, co może sprzyjać stanom zapalnym i uszkodzeniom tkanek.
Mikrobiota i stres oksydacyjny – klucz do zdrowia dziąseł
Autorzy badania z zespołu prof. Wei Wanga podkreślają: – Używanie aparatów stałych wiązało się z wyższą względną liczebnością patogennych taksonów, podwyższonymi markerami stresu oksydacyjnego i gorszymi wskaźnikami periodontologicznymi, co może wskazywać na zwiększone ryzyko chorób przyzębia. Z kolei noszenie alignerów sprzyjało mniejszym zaburzeniom mikrobiologicznym i wyższemu udziałowi bakterii związanych ze zdrowiem jamy ustnej.
Naukowcy opisują także możliwą oś zależności między specyficznymi bakteriami, markerami stresu oksydacyjnego oraz stanem dziąseł – tzw. oś Prevotella–8 OHdG–Rothia, która może być istotna dla zrozumienia, jak różne urządzenia ortodontyczne wpływają na możliwość wystąpienia zapalenia.
Dlaczego nakładki mogą ułatwiać higienę?
Kluczowa różnica między nakładkami ortodontycznymi a aparatami stałymi jest prosta: alignery są ruchome, co ułatwia dokładne szczotkowanie zębów i nitkowanie. Natomiast w przypadku stosowania aparatów ligaturowych z drutami i zamkami występuje wiele trudno dostępnych zakamarków, w których łatwiej osadza się płytka nazębna. To z kolei sprzyja gromadzeniu się bakterii, które mogą wywoływać stany zapalne dziąseł i zwiększać ryzyko próchnicy.
Co to oznacza dla pacjentów?
Wyniki badania naukowców z Kunming nie świadczą o tym, iż alignery są zawsze „lepsze” – ich skuteczność ortodontyczna zależy od przypadku klinicznego. Jednak z punktu widzenia higieny jamy ustnej i mikrobiomu, mogą one zapewniać przewagę, szczególnie u osób mających problemy z utrzymaniem czystości wokół klasycznych aparatów. Regularna i dokładna higiena pozostaje kluczowa w każdym leczeniu ortodontycznym, niezależnie od rodzaju aparatu.
Praca pt. „Comparison of the effects of clear aligners and fixed appliances on the oral microbiota and reactive oxygen species: a prospective study” ukazała się 26 stycznia 2026 r. w czasopiśmie „Frontiers in Cellular and Infection Microbiology”.
Źródła: https://www.zm-online.de/
https://www.frontiersin.org/
– W trakcie leczenia ortodontycznego pacjentów rosnących warto rozmawiać z nimi nie tylko jak z dziećmi, ale po prostu jak z pacjentami. Należy wytłumaczyć im kwestie ich wady zgryzu, powiedzieć dlaczego ją leczymy i pokazać, co może się stać, gdy nie będą prawidłowo myć zębów – mówi dr n. med. Anna Wasiewicz, ortodontka, nauczyciel akademicki w Zakładzie Ortodoncji WUM, pierwszy w Polsce certyfikowany lekarz metody lingwalnej Incognito. – To bardzo duży czynnik prognostyczny dla powodzenia leczenia – dodaje.








