
Żyjemy w epoce natychmiastowości. Chcemy paczki na wczoraj, odpowiedzi na maila w pięć minut i obiadu z mikrofali, który paruje po sześćdziesięciu sekundach. A potem przychodzi jesień, dni stają się krótkie, a nasze przebodźcowane ciała zaczynają wysyłać ciche sygnały buntu. Zamiast zmuszać się do kolejnego sprintu, warto spojrzeć na stoiska z rzemieślniczą żywnością. Te produkty uczą nas czegoś, co w dzisiejszym świecie stało się towarem absolutnie luksusowym – sztuki czekania.
Chleb na zakwasie
Prawdziwy chleb na zakwasie nie znosi pośpiechu. Wymaga mąki, wody i czasu. Zanim trafi do pieca, musi powoli rosnąć, nabierać struktury i smaku, fermentując przez kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin. Nie da się go przyspieszyć polepszaczami, jeżeli ma zachować swoją chrupiącą skórkę i wilgotny, sprężysty miękisz.
Pieczywo na zakwasie kupisz na stoiskach: The Bakery, Vege Kiosk, Piekarni Gzik, Hruby – chleb i sery z Grzybowa.
Wywar kolagenowy
Wywar kolagenowy w Wolnym Wypasie także powstaje dzięki cierpliwości. Kupując go widzimy gęstą złotawą galaretę wypełniającą słoik, jednak specjał ten skrywa wiele historii. Gotowany jest na korpusach i łapkach drobiu z własnej ekologicznej hodowli, wszystkie warzywa – a użyto ich tu bardzo dużo – pochodzą z upraw EKO, wywar gotuje się w temperaturze 90 stopni przez 3 doby!
Ten wywar kolagenowy kupisz na stoisku Wolny Wypas.
Parmigiano Reggiano
A taki krąg popularnego Parmigiano Reggiano? Dojrzewa co najmniej 12 miesięcy, tak długo, iż proces trawi całą laktozę z mleka. Zanim sery opuszczą dojrzewalnie są ostukiwane specjalnym młoteczkiem, by specjaliści mogli ocenić czy wnętrze każdego kręgu ma pożądaną strukturę. To się nazywa drobiazgowe podejście do tematu! Okazuje się, iż prosty makaron z sosem pomidorowym i tartym serem wymaga na etapie tworzenia składników niezwykłego zaangażowania i cierpliwości. Dlatego gdy korzystamy z doskonałych ekologicznych warzyw, makaronu wyciskanego w formach z brązu i prawdziwego Parmigiano Reggaino zwykły posiłek staje się nadzwyczajny!
Parmigiano Reggiano kupisz na stoiskach: Gusto Italiano, Madame Ricotta, Fabryka Deli
Jedząc rzemieślniczą żywność, dosłownie i w przenośni przyswajamy cierpliwość. Każda kromka chleba i każdy plaster dojrzewającego sera to jadalny dowód na to, iż najlepsze rzeczy potrzebują czasu. W jesienne dni, kiedy przyroda naturalnie zwalnia i przygotowuje się do zimowego snu, pozwólmy sobie na to samo. Zwolnijmy. Odpuśćmy. Skoro mistrzowski chleb potrzebuje doby, by urosnąć, my też mamy prawo spędzić weekend w dresie, po prostu ładując baterie. Leniwy weekend z ciepłą esencjonalną zupą z Wolnego Wypasu, proste kanapki na chlebie z pieca opalanego drewnem, a na rozgrzanie napar z rokitnika… Przy jedzeniu warto się zatrzymać!








