FELIETON. - Drodzy Czytelnicy! Wczoraj miałem telefon. Pan, który leczył się u mnie prosił o przyjęcie. Gdziekolwiek. Miał termin w nowotarskiej poradni szpitalnej w lutym. Powiedziano mu, iż nie ma lekarzy i przesunięto go na kwiecień. W kwietniu na maj. Takie telefony mam codziennie -pisze Maciej Jachymiak, lekarz psychiatra i nowotarżanin, były samorządowiec i polityk.