Dwie osoby w Pensylwanii zmarły na skutek zakażenia odrą - przekazały we wtorek władze tego amerykańskiego stanu. To pierwsze śmiertelne przypadki odry w tym roku w USA i drugie od 2015 r., podczas gdy liczba zakażeń już w sierpniu osiągnęła poziom najwyższy od 1991 roku.
Groźny wirus rozprzestrzenia się w USA. Największa liczba zakażeń od lat

Jak przekazał stanowy resort zdrowia, obie zmarłe osoby, których tożsamości nie ujawniono, były niezaszczepione. To pierwsze śmiertelne przypadki odry w Pensylwanii od 35 lat oraz pierwsze w USA w tym roku.
W roku ubiegłym dziecko, które zmarło w Teksasie było pierwszą ofiarą wirusa odry w Stanach Zjednoczonych od 2015 r.
Rośnie liczba przypadków wykrycia Odry w USA
Do zgonów doszło na tle stale rosnącej liczby przypadków odry w całym kraju w ostatnich latach po tym, jak choroba w dużej mierze została wyeliminowana.
Jak ostrzegła szefowa resortu zdrowia Pensylwanii, ponieważ przez trzy ostatnie dekady odra niemal znikła, wiele osób nie wie, z czym się ona wiąże i nie jest na to przygotowana.
ZOBACZ: Choroby przenoszone przez komary atakują w Europie. Ostrzeżenie dla turystów
Według Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) w tym roku do tej pory odnotowano w Stanach Zjednoczonych ponad 33 tys. zakażeń; to już więcej, niż w całym ubiegłym roku i największa liczba przypadków od 1991 r.
Eksperci wskazują przyczynę: Większy sceptycyzm wobec szczepień
Eksperci za przyczynę powrotu odry uważają m.in. coraz większy sceptycyzm wobec szczepień.
Wśród osób rozpowszechniających obawy dotyczące szczepionki na odrę, różyczkę i świnkę (MMR) był minister zdrowia Robert F. Kennedy jr. Polityk sugerował wręcz, iż są one zbędne lub niebezpieczne dla zdrowia.
ZOBACZ: Plaga kleszczy w Polsce. W tych regionach trzeba szczególnie uważać
W obliczu wzrostu zakażeń Kennedy zaapelował w sierpniu do rodziców, by szczepili dzieci na odrę.
















