We wtorek 4 sierpnia w powiatach sokołowskim i łosickim doszło do dwóch wypadków w gospodarstwach rolnych, w których ucierpiały małe dzieci. W obu przypadkach po poszkodowanych przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce około godziny 9.40 w Rytelach Olechnach w gminie Ceranów. Podczas rozładunku zboża z rozrzutnika ziarno przysypało czteroletnie dziecko.
— Rodzice 4-latka rozgarnęli zboże i wyciągnęli z niego dziecko, które odzyskało świadomość. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował dziecko do szpitala. Policjanci ustalają przebieg zdarzenia — przekazały służby prasowe KWP w Radomiu.W działaniach uczestniczyli strażacy z JRG Sokołów Podlaski oraz z jednostek OSP Ceranów i OSP Rytele Olechny. Zabezpieczali między innymi lądowisko dla śmigłowca LPR.
Noga pięciolatki w ślimaku podającym zboże
Niespełna dwadzieścia minut później, w powiecie łosickim, ciężkich obrażeń doznała pięcioletnia dziewczynka.
— Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż do zdarzenia doszło tuż po godzinie 10 w silosie pionowym. Noga 5-letniej dziewczynki dostała się do ślimaka podającego zboże. Dziecko doznało bardzo poważnych obrażeń kończyny dolnej. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala. Na miejscu zdarzenia czynności wykonywali policjanci pod nadzorem prokuratora. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn wypadku — informuje KWP Radom.Policja apeluje do rolników
Funkcjonariusze zwracają się do dorosłych, by nie powierzali dzieciom niebezpiecznych prac polowych, nie zostawiali najmłodszych bez opieki i nie porzucali narzędzi tam, gdzie dziecko może po nie sięgnąć.

Policjanci przypominają również, iż do żadnej pracy w gospodarstwie nie powinny przystępować osoby nietrzeźwe, a otoczenie nie powinno na to pozwalać.








