Nawet jeżeli teraz zaczniemy o tym głośno mówić, to co zrobią lekarze z tą rzeszą pacjentek, która nagle przyjdzie po pomoc? To jest budowanie systemu od podstaw - ocenia Prof. Ewa Barcz, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Choroby dna miednicy dotyczą choćby co trzeciej kobiety.