Chciał zjeść modny czosnek niedźwiedzi, zatruł się konwalią. 38-latek na SOR-ze w Rzeszowie!

halorzeszow.pl 3 godzin temu

Środowy wypad na targ po „zdrową zieleninę” o mało nie skończył się tragedią. 38‑latek, przekonany, iż kupił czosnek niedźwiedzi sprzed miejskim targowiskiem przy ul. Targowej w Rzeszowie, zjadł kilka liści, po czym trafił na SOR szpitala MSWiA z dolegliwościami żołądkowymi, problemami z oddychaniem i objawami zaburzeń pracy serca. Jak się okazało, zamiast popularnego i modnego czosnku niedźwiedziego, mężczyzna spożył liście trującej konwalii majowej.

38‑latek przyznał, iż zjadł bardzo małą ilość liści, ale mimo to gwałtownie poczuł się źle – pojawiły się silne problemy żołądkowe oraz niewydolność oddechowa, które zmusiły go do natychmiastowej wizyty na oddziale ratunkowym. Lekarze powiązali objawy z zatruciem konwalią, rośliną znaną z toksycznych glikozydów nasercowych, które mogą zaburzać pracę serca, wywoływać arytmie, spadki ciśnienia, zawroty głowy, a w skrajnych przypadkach zagrażać życiu.

Czytaj również:

Po zdarzeniu miasto zapowiedziało wzmożone kontrole. Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa poinformował media iż miejskie targowiska i ich okolice są na bieżąco kontrolowane przez straż miejską, ale po tym incydencie takich działań będzie więcej. Zwrócił uwagę, iż towary sprzedawane na stoiskach na bazarach powinny mieć wyraźne oznaczenia, znacznie gorzej jest z tymi oferowanymi poza terenem targowiska to właśnie tam najłatwiej o pomyłki, które mogą skończyć się tak jak w przypadku 38‑latka.

Konwalia majowa jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ w liściach zawiera substancje o działaniu podobnym do niektórych leków nasercowych w niewielkich dawkach mogą one gwałtownie zaburzyć pracę serca i układu krążenia. Zatrucie konwalią grozi nudnościami, wymiotami, biegunką, bólami brzucha, zawrotami głowy, zaburzeniami widzenia, a także groźnymi dla życia arytmiami i zatrzymaniem krążenia. Tym bardziej niebezpieczne jest to, iż liście konwalii łatwo pomylić z liśćmi czosnku niedźwiedziego: mają zbliżony kształt, pojawiają się w podobnym czasie, a osoby bez doświadczenia kierują się głównie wyglądem, ignorując charakterystyczny, czosnkowy zapach prawdziwego czosnku niedźwiedziego.

Sanepid informuje, iż to pierwszy odnotowany przypadek zatrucia liśćmi konwalii w Rzeszowie i powiecie rzeszowskim, ale służby traktują go jako poważne ostrzeżenie. Historia 38‑latka ma być przestrogą dla wszystkich, którzy kupują „dzikie” rośliny spożywcze poza oficjalnymi stoiskami, a zwłaszcza dla tych, którzy samodzielnie zrywają je w parkach czy lasach, kierując się wyłącznie wyglądem.

Idź do oryginalnego materiału