2411. Dwunastoletnia wędrówka

na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com 1 dzień temu
Tak się w tym roku złożyło, iż przełom lipca i sierpnia splótł się z wyjazdami na dwa obozy wspólnot "Wiary i Światło" - jeden jeszcze w lipcu do Zawoi, a drugi już w sierpniu nad jeziorem Wilcze. Po drodze jednak wypadła 12 rocznica obecności bloga w blogosferze. Mnie samej trudno uwierzyć w to, iż jestem już z Wami taki okres czasu. Nie mnie oceniać czy długo to czy krótko. Dla jednych będzie to sporo, dla innych niekoniecznie. Dużo łatwiej ocenić te 12 lat przez pryzmat rozwojowy oraz zmian, jakie w ciągu tych wszystkich lat zachodziły. Myślę, iż działo się sporo i złego i dobrego. To co złe pozostawiało za sobą jakąś konkretną lekcję na przyszłość, to co dobre motywowało i dodawało skrzydeł. Chociaż z perspektywy czasu widzę, iż choćby ze złych rzeczy finalnie wynikało wiele dobrego. Najbardziej jednak cieszy mnie to, iż mimo wielu przeciwności idę do przodu i jestem raczej stała w wyznawanych wartościach. Łatwiej jest mi żyć, przede wszystkim w zgodzie z samą sobą.
Na koniec dziękuję Wam wszystkim, którzy jesteście tutaj ze mną. Chcę wierzyć, iż towarzyszycie nie "dlatego, że", ale "mimo wszystko". Dziękuję za każdy komentarz, meil, kartkę pocztową, dziękuję tym, którzy szczerze ze mną trwali wtedy, gdy siły i samopoczucie odmawiały posłuszeństwa. Dziękuję i przepraszam, o ile kogoś w czymś uraziłam lub zawiodłam. Przepraszam, iż tak mnie ostatnio u Was mało... Nie obiecuję, iż się to niedługo poprawi, choć bardzo bym chciała. ak tylko mam czas to do Was zaglądam. Dziękuję, przepraszam i mam nadzieję, iż jeszcze nie raz spotkamy się na moich ścieżkach codzienności.
A na koniec pozdrawiamy z moim wiejskim przyjacielem Maksiem. Takim na dobre i na złe...
Idź do oryginalnego materiału