4 grudnia w godzinach wieczornych na Manhattanie doszło do morderstwa, którego ofiarą padł Brian Thompson, dyrektor generalny (CEO) funduszu UnitedHealthcare – czwartej według wielkości firmy w Stanach Zjednoczonych i głównego gracza w zakresie indywidualnych ubezpieczeń stomatologicznych opłacanych przez pracodawców. Jak przypominają media, pracownicy służby zdrowia są pięciokrotnie częściej narażeni na przemoc i groźby w miejscu pracy, a dotyczy to także personelu praktyk stomatologicznych. Dodatkowo, zmiany w UnitedHealthcare po śmierci Briana Thompsona mogą mieć istotny wpływ na całą branżę stomatologiczną w USA.
Do zdarzenia doszło, gdy ofiara zmierzała na spotkanie akcjonariuszy. W konfrontacji z zabójcą 50-latek nie miał szans – napastnik posługujący się pistoletem z tłumikiem oddał do Thompsona kilka strzałów z odległości 6 metrów. To kolejny w tym roku tragiczny atak na przedstawiciela branży medycznej w USA.
Po zdarzeniu w Internecie natychmiast zaroiło się od komentarzy, z których wiele było niepokojących czy zaskakujących (np. „Sam się o to prosił”), wyrażających brak współczucia, a choćby euforia z powodu tego, co się wydarzyło.
Zabójstwo Thompsona, które bez wątpienia nie było przypadkowe, dowodzi, iż przemoc w służbie zdrowia nie ogranicza się do medyków. A co to oznacza dla stomatologii? Jak przypominają media, pracownicy służby zdrowia są pięciokrotnie częściej niż statystyczny pracownik w USA narażeni na przemoc i groźby w miejscu pracy, a dotyczy to także personelu praktyk stomatologicznych.
Więcej ataków na personel gabinetów dentystycznych od czasu pandemii
American College of Surgeons podaje, iż podczas gdy pielęgniarki, asystentki i personel pomocniczy od dawna są obiektami ataków słownych, a choćby fizycznych, przemoc wobec lekarzy powoli staje się coraz powszechniejszym zjawiskiem. Trend ten dodatkowo wzmocnił się od czasu pandemii COVID-19, gdy uzyskanie przez pacjentów pomocy medycznej było utrudnione, a niejednokrotnie także niemożliwe. Na początku tego roku w amerykańskiej stomatologii doszło do dwóch głośnych incydentów, przy czym w obu przypadkach napastnikami byli pacjenci zaatakowanych dentystów. Jeden ze stomatologów zmarł.
Nie można porównać zabójstwa dyrektora ds. ubezpieczeń z przemocą, z jaką spotykają się praktykujący lekarze – nie jest to równorzędne porównanie. Nierzadko powodem przemocy w gabinecie może być bowiem np. niewystarczająca liczba personelu czy brak odpowiednich środków bezpieczeństwa fizycznego, co można przypisywać systemom opieki zdrowotnej i ubezpieczycielom.
Jednak wydaje się jasne, iż pacjenci coraz częściej wyładowują swoją frustrację związaną z działaniem systemów opieki zdrowotnej na osobach, z którymi mają bezpośredni kontakt – lekarzach, asyście czy recepcjonistkach. To, co wyróżnia zabójstwo Briana Thompsona, to celowe ukierunkowanie ataku na najwyższego rangą dyrektora największej firmy branży zdrowotnej w USA.
Atak na przedstawiciela branży ubezpieczeniowej, a nie wykonawcę usług
Nowojorska policja (NYPD) opisała zabójstwo Thompsona jako „bezczelny, ukierunkowany atak”. Podano, iż na łuskach znalezionych na miejscu zbrodni widniały napisy wykonane markerem: „opóźniać”, „odmawiać”, „bronić” i „usuwać”. Zwrot „opóźniać, odmawiać, bronić” jest często kojarzony z metodami stosowanymi przez firmy ubezpieczeniowe; jednym ze znaczeń słowa „usuwać” (ang. depose) jest nagłe i siłowe usunięcie kogoś ze stanowiska.
Korporacja UnitedHealthcare odgrywa znaczącą rolę na rynku stomatologicznym jako największy dostawca planów Medicare Advantage i główny gracz w zakresie indywidualnych ubezpieczeń stomatologicznych, które są opłacane przez pracodawców. Jak się ocenia, zmiany w UnitedHealthcare po śmierci Briana Thompsona mogą mieć istotny wpływ na całą branżę stomatologiczną w Stanach Zjednoczonych.
Źródło: https://www.dentistryiq.com/









