Mieszkańcy Połańca przez kilka dni pili wodę skażoną bakteriami z grupy coli. Ich obecność stwierdzono podczas wewnętrznego badania sieci z ujęcia „Połaniec – Wiązownica”, zleconego przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Połańcu 14 sierpnia. Tymczasem o skażeniu mieszkańcy zostali poinformowani dopiero 17 sierpnia.
Wojewoda Świętokrzyski Józef Bryk w czwartek (20 sierpnia) o tej sprawie rozmawiał z Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym.
– Zarówno wojewódzki, jak i powiatowy inspektor sanitarny prowadzają postępowanie wyjaśniające. Kolejne próbki wody zostały pobrane do badań i przesłane do laboratorium. Od ich wyników zależy decyzja o dopuszczeniu wody do spożycia. Wyjaśniamy zaistniałą sytuację, a w sposób szczególny fakt opóźnienia w poinformowaniu mieszkańców o skażeniu wody. Już teraz wiemy, iż Powiatowy Inspektor Sanitarny nie mógł wydać decyzji zakazującej używania wody, ponieważ czekał na wyniki badań pierwszych próbek – wyjaśnia.
Mieszkańcy obwiniają władze gminy o zbyt późne przekazanie informacji o skażonej wodzie, przez co mogło dojść do narażenia zdrowia wielu ludzi.













