Wiecie, iż niektórzy widzą liczby jako kolory i / lub kształty,
a choćby odbierają je sensorycznie i / lub emocjonalnie?
To rzadka umiejętność z zakresu tzw. zespołu sawanta.
Przeczytałam o tym (gdzieś) dawno temu, ale zapomniałam.
Dlatego moją uwagę zwróciła książka Daniela Tammeta
"Urodziłem się pewnego błękitnego dnia".
Oprócz informacji o synestezji autora przyciągnął mnie do niej
podtytuł "Pamiętniki nadzwyczajnego umysłu z zespołem Aspergera".
Chociaż to raczej nie są pamiętniki, tylko wspomnienia.
Nieciekawa, wręcz zniechęcająca okładka kryje interesujące i przyciągające treści.
Tammet nie tylko opisuje swoją niesamowitą pamięć, zdolności liczbowe i językowe,
ale wspomina swoje dzieciństwo, dojrzewanie, relacje rodzinne, trudności społeczne
i wszystko to, co wiąże się z codziennym funkcjonowaniem osoby w spektrum autyzmu.
Podobno sawanci rzadko umieją opowiedzieć innym o swoich umiejętnościach,
a Tammet robi to w sposób wyjątkowo obrazowy i dosyć przystępny.
Co prawda publikacja zawiera kilka błędów merytorycznych i literówek,
ale dzięki niej dowiedziałam się ciekawych rzeczy o nietypowym mózgu
oraz poznałam fascynujące fakty dotyczące liczb i języków.
Autor nie jest zawodowym pisarzem, więc porywające fragmenty przeplatają się z nudnymi.
W każdym razie książka zadziwia! Mnie otworzyła oczy na pewne zachowania ;-)
.










