Trauma to nie twoja wina. Ale zdrowienie to już twoja odpowiedzialność

opsychologii.pl 5 godzin temu

Trauma nie jest Twoją winą, ale to Ty jesteś odpowiedzialny za zdrowienie
fragment książki

Książka Alexa Howarda To nie twoja wina. Trauma z dzieciństwa. Jaki ma na Ciebie wpływ i jak się od niej uwolnić stanowi kolejną pozycję na rynku wydawniczym związaną z tematyką zdrowienia z traumy. Autor w interesujący sposób podchodzi do tematu, proponując własny program leczenia, który na podstawie zestawu narzędzi przez niego zaproponowanych może zostać skrojony na indywidualne potrzeby. Być może dla osób, którym brakuje motywacji wewnętrznej i samodyscypliny taki rodzaj samodzielnie wykonywanej pracy nie będzie odpowiedni. Uważam jednak, iż można potraktować tę książkę jako rodzaj dodatkowego wsparcia przy bardziej kompleksowej pracy nad traumą, zwłaszcza, gdy wymaga ona pogłębienia w sytuacji występowania wielu poważnych i złożonych objawów.

Nie zamierzam opisywać całego programu jaki proponuje autor, zostawiam to zainteresowanym. Zamiast tego chciałabym zaproponować przyjrzenie się dwóm wybranym zagadnieniom, które uznałam za warte przytoczenia. Pierwsze dotyczy barier utrudniających proces zdrowienia, drugie natomiast służy ułatwieniu procesu zdrowienia poprzez udzielenie pomocy psychologicznej we adekwatny sposób. Oba te zagadnienia pokazują nam, iż możemy, a choćby powinniśmy, brać odpowiedzialność za własny proces zdrowienia z traumy.

  1. Emocjonalne bariery, które utrudniają proces zdrowienia

Howard wychodzi z założenia, iż w reakcji na traumę, jesteśmy w stanie tworzyć różne obrazy samych siebie. Z jego obserwacji wynika, iż im doskonalszy jest taki wizerunek, tym – paradoksalnie – głębsze skrywamy cierpienie i tym większą mamy potrzebę maskowania się. Tworzymy więc strategie nieodczuwania emocji, aby uniknąć kontaktu z własnym wnętrzem.

Sześć emocjonalnych mechanizmów obronnych (sześć form samookaleczania emocjonalnego)

Warto tu zauważyć, iż choćby o ile dostrzegasz, iż formy te są ci znane z własnego doświadczenia, nie oznacza to z konieczności pełnej identyfikacji z nimi. Nie muszą one stanowić nieodłącznej części ciebie, mając zaś większą świadomość samego siebie, wzbogacasz jedynie pulę potencjalnych wyborów innego sposobu bycia.

Unikanie i odwracanie uwagi. Nieustanne szukanie sobie zajęć i odwracanie uwagi od emocji, aby nie mieć czasu i przestrzeni na ich odczuwanie.

Czy odnajdujesz się w którymś z poniższych stwierdzeń?

  • Jesteś wiecznie zajęty i musisz ciągle być w ruchu.
  • Potrzebujesz nieustannego szumu w tle, takiego jak włączony telewizor lub radio.
  • Nie czujesz się swobodnie w ciszy i przebywając sam na sam ze sobą – zawsze potrzebujesz jakiejś formy stymulacji.
  • Nie umiesz zwolnić tempa i się zrelaksować, a „wyłączasz się” tylko wtedy, gdy jesteś całkowicie wyczerpany.
  • Ciągle bierzesz na siebie zbyt dużo, jeżeli chodzi o potrzeby innych ludzi, ale zaniedbujesz siebie.
  1. Zmienianie stanu wewnętrznego. Posługiwanie się zewnętrznymi „narzędziami”, takimi jak jedzenie, alkohol, narkotyki i aktywność fizyczna w celu zmiany tego, co czujemy.

Czy odnajdujesz się w którymś z poniższych stwierdzeń?

  • Pod koniec dnia umiesz się odprężyć i zrelaksować jedynie dzięki wypiciu kilku kieliszków wina. Fizjologiczna potrzeba napicia się wina dla relaksu to nie to samo co uleganie pokusie od czasu do czasu.
  • Ilekroć czujesz przypływ emocji, sięgasz po jedzenie, aby zmienić samopoczucie.
  • Jesteś lub byłeś uzależniony od narkotyków, seksu, alkoholu, hazardu lub innej potencjalnie destrukcyjnej używki.
  • Bez przerwy wypatrujesz kolejnych przygód i pozytywnych doświadczeń, aby znaleźć coś, co sprawi, iż poczujesz się lepiej.
  1. Analizowanie. Intelektualne i umysłowe rozważania na temat tego, jak się czujemy, które wypierają rzeczywiste odczuwanie.

Czy odnajdujesz się w którymś z poniższych stwierdzeń?

  • Cierpisz na stany lękowe i gonitwę myśli.
  • Aby poczuć się bezpiecznie, musisz z wyprzedzeniem ocenić sytuację i przewidzieć, co może się wydarzyć.
  • Łapiesz się na tym, iż opisujesz samopoczucie w ujęciu intelektualnym zamiast wczuć się w rzeczywiste emocje.
  • Uważasz, iż osiągnięcie poczucia bezpieczeństwa wymaga spełnienia określonych warunków.
  • Czujesz się emocjonalnie odcięty od świata, a nadmiernie uczuciowe reakcje innych osób wprawiają Cię w zakłopotanie.
  1. Obwinianie innych za nasze uczucia. Zamiast uznawać uczucia za własne, winą za nie obarczamy inne osoby, przez co nie jesteśmy w stanie w pełni ich doświadczyć.

Czy odnajdujesz się w którymś z poniższych stwierdzeń?

  • Na czyjeś działania reagujesz ostro i gwałtownie.
  • Jesteś skory do krytykowania i obwiniania ludzi za wywołane przez nich uczucia.
  • Często zdarza Ci się narzekać w myślach na zachowanie innych osób.
  1. Empatia. Odbieranie uczuć innych osób tak, jakby były naszymi własnymi emocjami, utrudniające określenie, co tak naprawdę czujemy.

Czy odnajdujesz się w którymś z poniższych stwierdzeń?

  • Męczy cię przebywanie w towarzystwie.
  • Masz lepszy kontakt z uczuciami innych osób niż one same.
  • Inni uważają, iż przebywanie z Tobą jest kojące i wspierające. Często mówią, iż po rozmowie z Tobą jest im lżej na sercu.
  • Świat wydaje się przytłaczającym miejscem, pełnym intensywnych emocji.
  • Zauważasz, iż przyciągasz do siebie ludzi, którzy mają potrzeby emocjonalne i nie umieją ich wyrażać w zdrowy sposób.
  1. Somatyzacja. Doświadczenie emocji w postaci objawów fizycznych, na przykład ból fizyczny może być przejawem nieprzetworzonego bólu emocjonalnego.

Czy odnajdujesz się w którymś z poniższych stwierdzeń?

  • Masz problemy trawienne.
  • Cierpisz na przewlekły ból o nieznanej etiologii.
  • Dokuczają Ci migreny.
  • Masz niewyjaśnione objawy fizyczne.
  • Twoje objawy fizyczne nasilają się pod wpływem stresu.
  • Czasami zauważasz, iż gdy jesteś zrelaksowany, objawy ustępują.

(oprac. na podstawie rozdziału 11. Sześć barier emocjonalnych)

Nie każda z tych barier musi być zła sama w sobie, problem pojawia się wtedy, gdy są one używane do ochrony przed emocjami, co ostatecznie skutkuje ich nieodczuwaniem i niemożnością uzdrowienia.

2. Udzielanie dobrej pomocy psychologicznej

Próbując adekwatnie poradzić sobie ze zdrowieniem z traumy, najważniejszym elementem całego procesu jest praktyczne zastosowanie różnych umiejętności, których uczymy się w trakcie leczenia. Poniżej chciałabym zaproponować przyjrzenie się metodzie, która, zdaniem Howarda, pozwala na udzielenie prawdziwej pomocy. Mówimy tu o potędze „tak”, czyli otwieraniu się na pomoc ze strony innych ludzi. Chciałabym jednak wykorzystać tę metodę jako przykład narzędzia, które nie tylko pozwala na otrzymywanie przez nas adekwatnej pomocy, ale także jej udzielanie.

HELP, czyli na czym polega prawdziwa pomoc

Prawdziwe wsparcie charakteryzuje się czterema ważnymi cechami, ich angielskie tworzą akronim HELP, czyli pomoc.

  1. Hold space (oferowanie przestrzeni)
  • Chociaż odpowiedzialność za nasze życiowe sprawy spoczywa na nas, to jednak czasem potrzebujemy praktycznego wsparcia ze strony przyjaciół lub innych bliskich osób. Na ogół potrzebujemy jednak kogoś, kto zaoferuje nam emocjonalną przestrzeń, tj. szczerze zaprasza nas do przeżywanie emocji i uczuć, nie wyciąga nas jednak z opresji ani nie bierze odpowiedzialności za nasze uczucia.
  • Zdrowienie z traumy nie polega na tym, iż ktoś przejmie na siebie jej ciężar, ale wesprze nasze rozwijanie własnej odporności i zdolności radzenia sobie z życiowymi wyzwaniami. Pomoc w tym zakresie polega na zaproszeniu nas do wyrażenia emocji i bycia takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Warunkiem oferowania przestrzeni innym jest kontakt z samym sobą, autentyczność i dostrojenie do chwili bieżącej, dzięki temu nasza obecność będzie dla innych cenniejsza.
  1. Express empathy (okazywanie empatii)
  • Okazywanie empatii oznacza, iż jesteśmy świadkami przeżyć innej osoby i wyrażamy szczere nimi zainteresowanie. Ciepłe, krótkie wprowadzenie do tego, przez co przechodzimy, pomaga zagłębić się w związane z tym emocje.
  • Nie chodzi tu jednak o przejmowanie cudzych emocji, ponieważ takie nadmierne wczuwanie się w emocje drugiego człowieka i ich przeżywanie ogranicza naszą zdolność do wspierania go, tym samym zwiększa ryzyko wyczerpania emocjonalnego. Nie da się przetworzyć cudzych emocji, podejmowanie prób w tym kierunku ogranicza nasze możliwości niesienia pomocy.
  • Bardziej niż przetrawienia przez kogoś naszych emocji potrzebujemy czyjegoś szczerego zainteresowania i wyrażenia troski o to, co się dzieje w naszym świecie. Chcemy, aby drugi człowiek zaprosił nas do emocjonalnego zbliżenia. To może zapewnić chwilową współregulację układu nerwowego, jednak prawidłowe okazywanie empatii wymaga istnienia wyraźnej granicy między nami a innymi ludźmi.
  1. Listen actively (aktywne słuchanie)
  • Aktywne słuchanie oznacza, iż szczerze angażujemy się w rozmowę i zadajemy adekwatne pytania, które pomagają dotrzeć do sedna sprawy. Nie chodzi tu o proponowanie rozwiązań i narzucanie swoich pomysłów, co może prowadzić do poczucia niedostrzeżenia, osądzania i zawstydzania.
  • Sztuka polega na zadawaniu wnikliwych i pomocnych pytań, które pomogą drugiej osobie w odnalezieniu adekwatnych dróg wyjścia. A jeżeli dostrzeżemy jakąś kwestię, wobec której możemy wyrazić konstruktywną opinię, należy to zrobić za pozwoleniem oraz z szacunkiem, troską i wrażliwością.
  1. Positive encouragement (pozytywna zachęta)
  • Udzielenie pozytywnej zachęty powinno mieć formę ciepłego, dodającego otuchy komunikatu, a jednocześnie być umocowane w realiach. Jej celem nie jest naprawienie sytuacji, ale wsparcie drugiej osoby w dostrzeganiu pozytywów i możliwości.
  • Jeśli ktoś czuje z nami bliską więź, to po wykonaniu powyższych kroków, osoba ta powinna okazać się znacznie bardziej niż wcześniej otwarta na narrację budzącą nadzieję.

(oprac. na podstawie rozdziału 15. Proszenie o pomoc, czyli potęga „tak”)

Koniec końców, jak zauważył Howard, traumatyczna przeszłość to nie Twoja wina, ale to przede wszystkim po Twojej stronie leży odpowiedzialność za swoje zdrowienie i za swoją przyszłość. Nie oznacza to oczywiście, iż musisz być osamotniony w tym procesie. Warto szukać pomocy wśród specjalistów oraz ludzi okazujących realne wsparcie, na miarę ich możliwości i zasobów. o ile natomiast wzmocniłeś się na tyle, iż możesz wspierać również inne osoby w podobnym procesie, to pamiętaj, iż Twoją odpowiedzialnością jest udzielanie pomocy w sposób, który dzięki Twojej świadomej obecności będzie oferował realne wzmocnienie, bez narzucania, oceniania lub zawstydzania, które zamiast wsparcia, jedynie odbierają siłę i utrudniają proces zdrowienia.

Elżbieta Anna Filipow

Alex Howard, To nie twoja wina. Trauma z dzieciństwa. Jaki ma na Ciebie wpływ i jak się od niej uwolnić, przekł. Piotr Cieślak, Sensus, Gliwice, 2024.

Idź do oryginalnego materiału