TO SIĘ CZYTA: Zastrzyki na odchudzanie to teraz hit! Ile trzeba za nie zapłacić?

supernowosci24.pl 20 godzin temu
Zastrzyki z tirzepatydem nie są refundowane, co powoduje znaczne różnice w cenach pomiędzy aptekami. w tej chwili miesięczny koszt terapii Mounjaro w dawce 10 mg wynosi średnio od 1,4 tys. do choćby 2 tys. zł. Specjaliści podkreślają, iż skuteczność leczenia wymaga stosowania preparatu przez co najmniej kilka miesięcy, a często choćby dłużej. (Fot. Pixels x2)

Farmakologiczne metody odchudzania stają się coraz bardziej popularne wśród Polaków. Wraz z nadejściem sezonu letniego rośnie zainteresowanie nowoczesnymi lekami na otyłość, mimo iż ich miesięczny koszt może sięgać choćby 2 tys. zł. Eksperci podkreślają, iż farmakoterapia wymaga długotrwałego stosowania i powinna być prowadzona pod kontrolą lekarza.

W CYKLU „TO SIĘ CZYTA” PREZENTUJEMY NAJCHĘTNIEJ CZYTANE ARTYKUŁY MINIONEGO TYGODNIA

W ostatnich miesiącach coraz więcej osób decyduje się na wsparcie procesu odchudzania nie tylko dietą i aktywnością fizyczną, ale także suplementami oraz lekami dostępnymi na receptę. W aptekach dużym zainteresowaniem cieszą się preparaty zmniejszające apetyt, spalacze tłuszczu oraz środki pomagające kontrolować poziom glukozy. Jednak w przypadku znacznej nadwagi lub otyłości lekarze coraz częściej sięgają po farmakoterapię.

Według farmaceutki Angeliki Talar-Śpionek cytowanej przez Medonet, farmakologiczne leczenie otyłości stało się jednym z najszybciej rozwijających się trendów w redukcji masy ciała. Zwraca ona uwagę, iż miesięczny koszt terapii może wynosić choćby 2 tys. zł, a skuteczność leczenia wymaga długotrwałego stosowania.

Nowoczesne leki na receptę – semaglutyd i tirzepatyd

W ostatnim czasie największą popularnością cieszą się preparaty zawierające semaglutyd oraz tirzepatyd. Jak informuje Angelika Talar-Śpionek w Medonecie, leki te od wielu tygodni znajdują się w czołówce najczęściej wyszukiwanych produktów na stronie. Według jej danych, preparaty z tirzepatydem generują ponad 40 tys. wyświetleń tygodniowo, natomiast semaglutyd – około 20 tys. tygodniowo. Rosnące zainteresowanie przekłada się również na wzrost sprzedaży w aptekach.

Talar-Śpionek podkreśla, iż średni miesięczny obrót lekami stosowanymi w terapii otyłości wyniósł w kwietniu niemal 40 tys. zł na jedną aptekę, z czego zdecydowaną większość stanowią leki wydawane na receptę. Zwraca także uwagę, iż miesięczny obrót samymi preparatami na bazie tirzepatydu może sięgać choćby 30 tys. zł na aptekę.

Wysokie koszty i brak refundacji

Ekspertka zaznacza, iż zastrzyki z tirzepatydem nie są refundowane, co powoduje znaczne różnice w cenach pomiędzy aptekami. w tej chwili miesięczny koszt terapii Mounjaro w dawce 10 mg wynosi średnio od 1,4 tys. do choćby 2 tys. zł. Specjaliści podkreślają, iż skuteczność leczenia wymaga stosowania preparatu przez co najmniej kilka miesięcy, a często choćby dłużej.

Talar-Śpionek zauważa, iż rosnące zainteresowanie zarówno suplementami wspomagającymi odchudzanie, jak i nowoczesnymi lekami na receptę, świadczy o tym, iż redukcja masy ciała staje się jednym z najważniejszych tematów zdrowotnych tego sezonu. Zwraca uwagę, iż podczas gdy preparaty dostępne bez recepty mogą jedynie wspierać dietę i aktywność fizyczną, farmakoterapia z użyciem semaglutydu czy tirzepatydu jest w tej chwili jedną z najdynamiczniej rozwijających się metod leczenia otyłości. Jednocześnie podkreśla, iż wysoki koszt terapii oraz konieczność jej długotrwałego stosowania sprawiają, iż decyzja o rozpoczęciu leczenia powinna być zawsze poprzedzona konsultacją lekarską.

Otyłość w Polsce – skala problemu i prognozy

Z roku na rok problem otyłości w Polsce narasta. Według danych GUS, odsetek dorosłych z otyłością wzrósł z 16,7 proc. w 2014 r. do 18,5 proc. w 2019 r., co oznacza wzrost o niemal 2 pkt proc. w ciągu pięciu lat. Jednocześnie zwiększył się odsetek osób z nadwagą – z około 36,6 proc. do 38,2 proc. W 2019 r. ponad 56 proc. dorosłych Polaków miało nadmierną masę ciała, a osoby z prawidłową wagą stanowiły jedynie 40,6 proc. społeczeństwa.

Zmiany te widoczne są także w dłuższej perspektywie. Średni wskaźnik BMI w Polsce wzrósł z 25,5 w 1996 r. do 27,3 w 2016 r., co oznacza przesunięcie całej populacji w kierunku nadwagi. Dane europejskie potwierdzają, iż jest to zjawisko o charakterze populacyjnym – w 2022 r. otyłość dotyczyła około 18,6 proc. dorosłych w Polsce, co plasuje nas w środku europejskiej stawki.

Rosnące znaczenie leczenia farmakologicznego

Otyłość coraz częściej traktowana jest jako poważna choroba, co znajduje odzwierciedlenie w systemie ochrony zdrowia. Liczba pacjentów wykupujących leki stosowane w terapii otyłości wzrosła z 22,1 tys. w 2019 r. do ponad 134 tys. w 2024 r., czyli ponad sześciokrotnie. W tym samym czasie liczba sprzedanych opakowań zwiększyła się z 44,6 tys. do ponad 501 tys., a wartość rynku urosła z około 18,8 mln zł do ponad 226 mln zł.

Prognozy na kolejne lata nie są optymistyczne. Analizy oparte na danych międzynarodowych wskazują, iż do 2035 r. otyłość może dotyczyć choćby około 33 proc. dorosłych Polaków, co oznaczałoby niemal podwojenie skali problemu w porównaniu z początkiem poprzedniej dekady. Eksperci zwracają uwagę, iż ryzyko wzrasta wraz z wiekiem, ale coraz częściej problem dotyczy także młodszych dorosłych, co może prowadzić do utrwalenia trendu w kolejnych pokoleniach.

Idź do oryginalnego materiału