19 kwietnia o 9:00 maratończycy wyruszą na trasę krakowskiego prosto z krakowskiego rynku, by po przemierzeniu 42 kilometrów i 195 metrów powrócić na rynek. Kto wystartuje w Krakowie, kto okradł kibiców rok temu i na co mogą liczyć maratończycy oraz jak śledzić rywalizację przeczytasz w naszej zapowiedzi.
Aktualnie na liście startowej krakowskiego maratonu widnieje prawie 8300 nazwisk z 67 krajów. Rekord frekwencji Cracovia Maratonu to 6330 osób na mecie. Został on osiągnięty w trakcie zeszłorocznej edycji biegu. jeżeli chodzi o rekordy trasy, to zostały ustanowione w 2019 roku. Są to odpowiednio wyniki 2:09:18, który pobiegł Kenijczyk Cybrian Kotut oraz 2:28:03 Ukrainki Wiktorji Chapiliny. Co interesujące Kotut swój kolejny maraton pobiegnie dzień po krakowskim wydarzeniu. Zawodnik stanie na starcie słynnego maratonu bostońskiego, gdzie jest jednym z faworytów do wygranej. Przed rokiem zajął tam trzecie miejsce.
Pogoda szykuje się bardzo dobra do bicia rekordów życiowych. W trakcie biegu odczuwalna temperatura wahać się będzie między 12, a 17 stopniami Celsiusza, a wiatr będzie znikomy.
Elita meżczyzn
Rok temu w Krakowie kibice zostali okradzeni z emocji przez dwóch Kenijczyków z Benedek Team. Zwycięzca Bernard Kiprotich Too i drugi na mecie Shendrack Kiptoo Kimaiyo odnotowali ten sam czas 2:17:52. Zawodnicy choćby nie udawali, iż ścigają się i walczą o wygraną. Wbiegli wspólnie bez większych emocji. Wcześniej przez znaczą część biegu wieźli się na plecach debiutującego w maratonie Dariusza Boratyńskiego, który ukończył jako trzeci z 2:21:39. Tym razem emocji może być ciut więcej. Owiany złą sławą Benedek Team wystawił do walki czterech zawodników. Poza wspominaną dwójką są to jeszcze Kennedy Kipkemoi Rono oraz Derrick Chege Njoroge.
W tym roku obwoźna grupa, pod dowództwem węgierskiego managera, nie będzie mogła rozdzielić sobie miejsc między sobą. Wszystko dlatego, iż na polską scenę biegów długich wkroczyła nowa drużyna Elasri Team. Z jej ramienia pobiegną Kenijczycy Laban Cheruiyot, Elvis Negtich oraz Marokańczyk Youness Belymna. Mogłoby się zdawać, iż nowa grupa wniesie powiew świeżości i rywalizacji na polskie biegi. jeżeli tak będzie to powiew ten będzie miał stęchły zapach EPO. Manager grupy, Abderrahim Elasri, który wielokrotnie biegał w Polsce, a w tej chwili trenuje też amatorów kilka dni temu obchodził dziesięciolecie zakończenia zawieszenia, którym został ukarany w 2014 po wykryciu EPO. Mamy jeszcze na listach Tilahuna Abebaw Nigussie z Etiopii, który nie ma wpisanej przynależności klubowej. Cieżko wybrać jednak faworyta z tej grupy, bo jak to w trudnej, fizycznej pracy, trudy innych dni pracujących, mogą mocno wpływać na rywalizację.
Całe szczęście w Krakowie pobiegną też ciekawi Polacy. Kacper Piech (PB 2:28:24) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych biegaczy w Krakowie. Od kilkunastu lat utrzymuje się na wysokim poziomie i jest znanym trenerem. Pobiegnie też Łukasz Kapłon, który już w 2017 roku w Krakowie finiszował jako pierwszy Polak z wynikiem 2:29:41, co jest wciąż jego rekordem życiowym. Na liście startowej widnieje też Andrzej Rogiewicz, który w niedzielę został wicemistrzem Polski w maratonie z 2:17:23.
Elita kobiet
W biegu kobiet będziemy mieć pojedynek Benedek Team vs Białoruś. Na liście startowej widnieją cztery Kenijki: Chelangat Sang, Gladys Jepkorir Kiprotich, Irine Jeruto i Rose Jepchumba. Sang była przed rokiem druga. Do Krakowa wraca zwyciężczyni z zeszłego roku Białorusinka Sviatlana Sanko. Polskę reprezentować będzie Paulina Gaj, która przed czterema tygodniami wygrała w Krakowskim Półmaratonie Marzanny, a dwa tygodnie wcześniej w Krakowskim Biegu Kobiet na dystansie 10 kilometrów.
Start biegu o 9:00 w niedzielę 19 kwietnia. Transmisja z biegu dostępna będzie na kanale Facebook i YouTube, komentować będą Jerzy Skarżyński i Bartek Falkowski. Wyniki live dostępne na stronie https://wyniki.datasport.pl/.







