Marcin Wojdak, fotograf architektury modernistycznej oraz autor książek "Ostatni turnus. Pocztówki z czasów PRL" i "Goodbye Gierek" – ogłosił nową, wyjątkową inicjatywę. Wyszedł z pomysłem utworzenia Państwowego Muzeum Wczasów i Wypoczynku.
Ośrodek w Posejnelach jako wehikuł czasu
Jego inspiracją jest ponowna wizyta ośrodku wypoczynkowym w Posejnelach (dawniej należącym do radia i telewizji). To kultowe miejsce na Suwalszczyźnie, w okolicach Augustowa, kojarzone jest m.in. z autorem powieści o przygodach "Pana Samochodzika", który tam wypoczywał i uwiecznił ten ośrodek w jednej ze swoich książek.
Wojdak trafił tam po raz pierwszy kilka lat temu, zbierając materiały do książki Goodbye Gierek. Zastał wówczas świetnie zachowany obiekt z końca lat 60. z kompletną, oryginalną infrastrukturą – prawdziwy wehikuł czasu. Gdy jednak chciał odwiedzić go ponownie po trzech latach, okazało się, iż ośrodek jest już zamknięty. – Wciąż jeszcze jest w dobrym stanie, ale z każdym rokiem będzie w gorszym stanie – mówił w audycji "Polak potrafi" Wojdak.
Gość Cezarego Polaka zaznaczył, iż tradycyjny model zorganizowanego wypoczynku odchodzi już do przeszłości ze względu na zmieniające się nawyki Polaków. Dziś preferujemy krótkie wypady, noclegi w hotelach i podróże samochodami. – Sama instytucja takich retro wczasów staje się już jakąś formą dziedzictwa zarówno materialnego w wydaniu architektonicznym, czyli tego jak te ośrodki wyglądały, jak i też dziedzictwa kulturowego, czyli sposób wypoczynku, wyjazd na turnusy, wczasy zorganizowane, ze wspólnymi stołówkami, całym tym atrybutem w postaci jakichś czasu spędzanego w salach telewizyjnych i tak dalej – tłumaczył.
Jak zauważył pomysłodawca muzeum "dużo łatwiej jest teraz zobaczyć, jak wyglądały realia życia w średniowiecznym zamku, niż pokazać nowemu pokoleniu, jak wyglądały wczasy w PRL-u, które były przecież doświadczeniem pokoleniowym dla milionów Polaków”.
Wizja żywego skansenu
Zdaniem autora pomysłu, idealną formą dla nowej instytucji byłby skansen, który pozwala na bezpośrednie "dotknięcie" historii na żywo. – Czy dałoby się tam nocować i spać, to już jest kwestia szczegółów, ale wydaje mi się, iż byłoby to wskazane – mówił.
Inicjatywa spotkała się z ogromnym odzewem ze strony osób prywatnych, ludzi kultury oraz miłośników powojennego modernizmu. Pierwszym i kluczowym krokiem ma być objęcie ośrodka w Posejnelach ochroną konserwatorską i wpisanie go do ewidencji zabytków. – Mimo tego, iż on architektonicznie nie jest wyjątkowo interesujący, to jego stan zachowania jest przesłanką ku temu, żeby takie coś, jak obiekt wypoczynkowy z lat 60-70 zachować. Już przygotowujemy odpowiednie pisma do wojewódzkiego konserwatora zabytków – wyjaśnił Marcin Wojdak.
Marcin Wojdak apeluje o pomoc i kontakt za pośrednictwem swojego profilu "cosmoderna". Poszukiwane są w szczególności osoby posiadające doświadczenie w prowadzeniu procedur administracyjnych, mających na celu wpisanie obiektów do ewidencji zabytków oraz weterani i weteranki wczasów w ośrodku w Posejnelach, którzy mogą podzielić się swoimi wspomnieniami, świadectwami oraz archiwalnymi zdjęciami, co pomoże w przygotowaniu niezbędnej dokumentacji.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY












