Pismo od byłego ordynatora ze Szpitala Południowego oficjalnie nie wpłynęło ani do urzędu miasta, ani do prezydenta Warszawy - poinformowała zastępczyni rzeczniczki ratusza Marzena Gawkowska. To odpowiedź na piątkowe doniesienia serwisu
zero.pl, który podał, iż prezydent Warszawy już w ubiegłym roku został poinformowany o nieprawidłowościach w placówce.