Prawie 60 tys. złotych straciła Starachowiczanka, która uwierzyła oszustom. Przestępcy wykorzystali historię rzekomej córki, która miała potrzebować pieniędzy na drogie leczenie – poinformował asp. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
– W ciągu ostatnich dwóch dni do starachowickiej jednostki wpłynęły zgłoszenia, które dotyczyły oszustw z legendą o „chorej córce”. Niestety w jednym przypadku 89-letnia mieszkanka Starachowic uwierzyła, iż rozmawia z własną córką, która miała potrzebować pieniędzy na „bardzo drogą szczepionkę”. Kobieta, przekonana iż działa w dobrej wierze, postanowiła współpracować. Starachowiczanka po kilku minutach od rozmowy telefonicznej przekazała prawie 60 tys. złotych oszustowi. Cała sytuacja miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Funkcjonariusze poszukują sprawców – relacjonował oficer.
Policja przestrzega, by zawsze zachowywać ostrożność. jeżeli dzwoni do nas osoba, która podszywa się pod członka naszej rodziny, funkcjonariusza policji lub innego urzędnika i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo o sumie pieniędzy, które mamy w domu lub przechowujemy na koncie. Rozłączmy się! Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy, czy osoba, która prosiła nas o pomoc rzeczywiście tej pomocy potrzebuje. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów. Kiedy zorientujemy się lub przypuszczamy, iż może do nas dzwonić oszust – zakończmy rozmowę telefoniczną. O zdarzeniu należy powiadomić policję, dzwoniąc na numer alarmowy 112.
















