Seks po menopauzie: dlaczego może boleć i spada libido?

healthyandbeauty.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: seks po menopauzie


Spadek libido, trudności z osiągnięciem podniecenia, suchość pochwy, ból podczas współżycia, a czasem całkowita utrata ochoty na seks. W okresie okołomenopauzalnym życie seksualne kobiety może zmienić się bardzo wyraźnie. Dlaczego?

Winne są między innymi zmiany hormonalne, ale także kondycja błon śluzowych, mięśni dna miednicy, psychika, przyjmowane leki i jakość relacji. Dobra wiadomość jest taka, iż z większością tych problemów można pracować.

Menopauza a seks. Co adekwatnie się zmienia?

O menopauzie najczęściej mówi się w kontekście uderzeń gorąca, nocnych potów, bezsenności czy zmian nastroju. Znacznie rzadziej pojawia się pytanie o seksualność. Tymczasem okres okołomenopauzalny może wpływać na praktycznie każdy element kobiecego funkcjonowania seksualnego: pożądanie, pobudzenie, nawilżenie, zdolność do osiągania orgazmu, odczuwanie przyjemności oraz komfort podczas współżycia.

W polskim badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Sexual Medicine” w 2019 roku zaburzenia funkcji seksualnych, oceniane dzięki kwestionariusza FSFI, stwierdzono u 69,73 proc. badanych kobiet w średnim wieku. Podobne zjawisko obserwuje się w badaniach międzynarodowych, choć podawane odsetki bardzo się różnią. Wynika to między innymi z różnic w definicjach zaburzeń seksualnych, wieku badanych kobiet, metodach badania oraz populacji. Metaanaliza obejmująca różne etapy menopauzy wykazała szeroki zakres częstości występowania dysfunkcji seksualnych, od 37,3 do 78,2 proc. w okresie okołomenopauzalnym.

Nie oznacza to jednak, iż każda kobieta po menopauzie będzie miała problemy z seksem.

Estrogen spada, a wraz z nim zmieniają się tkanki

Jednym z najważniejszych mechanizmów jest zmniejszenie stężenia estrogenów, które wpływają między innymi na kondycję błon śluzowych pochwy i sromu, ich ukrwienie, elastyczność oraz prawidłowe funkcjonowanie tkanek układu moczowo-płciowego. Kiedy ich poziom spada, śluzówka pochwy może stawać się cieńsza, bardziej sucha i mniej elastyczna. Zmienia się również środowisko pochwy. W efekcie penetracja, która wcześniej była bezproblemowa, może powodować pieczenie, podrażnienie albo ból.

Jedną z przyczyn tego typu zaburzeń może być menopauzalny zespół moczowo-płciowy – w uproszczeniu GSM, od angielskiego genitourinary syndrome of menopause. Obejmuje on nie tylko objawy ze strony pochwy. Mogą pojawić się także dolegliwości ze strony sromu, cewki moczowej i pęcherza.

Typowe objawy to:

  • suchość pochwy,
  • pieczenie i podrażnienie,
  • uczucie napięcia lub dyskomfortu w okolicy intymnej,
  • ból podczas współżycia,
  • plamienia lub niewielkie krwawienie związane ze stosunkiem,
  • częstsze oddawanie moczu,
  • naglące parcie na pęcherz,
  • pieczenie podczas oddawania moczu,
  • nawracające infekcje dróg moczowych.

Według danych przytoczonych przez dr n. med. Dorotę Prządkę-Rabaniuk, ginekolożkę i perinatolożkę zajmującą się także zdrowiem seksualnym kobiet, objawy menopauzalnego zespołu moczowo-płciowego mogą dotyczyć około 65 proc. kobiet rok po menopauzie i choćby 85 proc. kobiet sześć lat po menopauzie. W porównaniu z częścią innych objawów menopauzy to ważna różnica, ponieważ uderzenia gorąca z czasem u wielu kobiet słabną, natomiast objawy GSM mogą rozwijać się stopniowo i utrzymywać się lub nasilać bez odpowiedniego leczenia.

Dlaczego seks zaczyna boleć?

Ból podczas stosunku może mieć kilka nakładających się przyczyn. Pierwszą z nich jest wspomniana już suchość i zmniejszona elastyczność tkanek – jeżeli śluzówka jest bardziej podatna na mikrourazy, penetracja może powodować pieczenie i ból. Drugą przyczyną są zmiany w napięciu mięśni dna miednicy – o ile kobieta spodziewa się bólu, może mimowolnie napinać mięśnie, co z kolei może zwiększać dyskomfort podczas kolejnego zbliżenia.

W ten sposób może powstać mechanizm określany jako lęk antycypacyjny. Kobieta pamięta wcześniejszy ból i zaczyna obawiać się kolejnego stosunku. Samo oczekiwanie nieprzyjemnych doznań może powodować napięcie. Próba współżycia staje się trudniejsza, pojawia się ból, a doświadczenie dodatkowo wzmacnia obawę przed kolejnym zbliżeniem.

Jak tłumaczy dr Dorota Prządka-Rabaniuk, może wówczas powstać błędne koło: ból prowadzi do lęku i unikania bliskości, partner może odebrać to jako odrzucenie, pojawia się napięcie w relacji, a brak rozmowy dodatkowo pogłębia problem.

Dlaczego kobieta nagle przestaje mieć ochotę na seks?

Odpowiedź na to pytanie jest bardziej skomplikowana, ponieważ pożądanie seksualne nie zależy wyłącznie od hormonów. Zmiany hormonalne mogą mieć znaczenie dla zmniejszonego libido, ale wpływają na nie również jakość snu, przewlekłe zmęczenie, stres, nastrój, samoocena, choroby przewlekłe, przyjmowane leki oraz sytuacja w związku.

W okresie okołomenopauzalnym kobieta może jednocześnie doświadczać kilku problemów. Bezsenność powoduje zmęczenie. Zmęczenie zmniejsza zainteresowanie seksem. Suchość pochwy powoduje ból. Ból zmniejsza ochotę na kolejne zbliżenie. Do tego może dochodzić obniżony nastrój albo przekonanie, iż po menopauzie „seks już nie jest dla mnie”.

Dlatego problemów seksualnych w tym okresie nie można sprowadzać wyłącznie do poziomu hormonów.

Choroby i leki również mogą zmieniać życie seksualne

Menopauza często przypada na okres życia, w którym częściej pojawiają się choroby przewlekłe. Cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, otyłość, choroby tarczycy czy depresja mogą wpływać na funkcjonowanie seksualne. Znaczenie mogą mieć także stosowane leki. Dotyczy to między innymi części leków przeciwdepresyjnych.

Dlatego podczas konsultacji dotyczącej problemów seksualnych lekarz powinien uwzględnić nie tylko objawy związane z menopauzą, ale również ogólny stan zdrowia i farmakoterapię. To jeden z powodów, dla których samodzielne stosowanie preparatów „na libido” nie zawsze rozwiązuje problem.

Czy po menopauzie można odzyskać komfort podczas seksu?

W wielu przypadkach tak. Postępowanie zależy od przyczyny i nasilenia objawów.

Mamy dziś naprawdę szeroki wachlarz możliwości terapeutycznych. Możemy zastosować miejscową lub ogólnoustrojową terapię hormonalną, sięgnąć po leczenie niehormonalne, nawilżacze i lubrykanty, a w niektórych przypadkach rozważyć zabiegi z zakresu ginekologii czy interwencję chirurgiczną. Terapię zawsze dobieramy indywidualnie, bierzemy pod uwagę wiek pacjentki, choroby współistniejące, oczekiwania i to, jak bardzo objawy wpływają na jej codzienne życie. Czasem jedna wizyta wystarczy, żeby ustalić pełny plan działania, czasem potrzebna jest też szersza, interdyscyplinarna kooperacja z fizjoterapeutą uroginekologicznym, psychologiem albo seksuologiem. Takie spojrzenie z kilku perspektyw naprawdę pomaga trafić w sedno problemu – podkreśla dr Dorota Prządka-Rabaniuk.

Eksperci apelują, aby zachować ostrożność wobec reklamowanych jako „odmładzające pochwę” zabiegów wykonywanych bez adekwatnej diagnostyki. Nie każda metoda dostępna na rynku ma taki sam poziom dowodów naukowych.

Lubrykant czy nawilżacz? To nie to samo

Lubrykant jest stosowany przede wszystkim doraźnie, najczęściej podczas aktywności seksualnej. Jego zadaniem jest zmniejszenie tarcia. Nawilżacz dopochwowy stosuje się regularnie, zgodnie z instrukcją produktu, aby poprawić nawilżenie i komfort błon śluzowych.

Jeżeli jednak suchość, pieczenie lub ból utrzymują się mimo stosowania takich preparatów, warto skonsultować się z ginekologiem. Objawy mogą wskazywać na GSM wymagający szerszego postępowania.

Seks po menopauzie może wyglądać inaczej

Zmiana seksualności w okresie menopauzy nie musi oznaczać utraty seksualności. Czasem zmienia się sposób reagowania organizmu. Potrzebne może być więcej czasu w pobudzenie i nawilżenie. Znaczenie może mieć również większy komfort, odpowiednia komunikacja z partnerem i unikanie sytuacji, w której kobieta podejmuje współżycie mimo bólu.

Seksualność nie musi też oznaczać wyłącznie penetracji. Bliskość, dotyk, pieszczoty i inne formy aktywności seksualnej mogą być częścią życia intymnego także wtedy, gdy penetracja przez pewien czas jest bolesna.

Menopauza nie jest zakończeniem rozdziału zatytułowanego seks. To dopiero półmetek, a satysfakcję w tym zakresie można odczuwać do późnych lat życia. Dla nas, jako lekarzy, to wcale nie jest temat tabu. Wręcz przeciwnie: mamy odpowiednie narzędzia i jesteśmy po to, by takim pacjentkom pomagać. Dlatego nie bójmy się mówić głośno o swoich potrzebach – apeluje dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk.

Najważniejsza zasada brzmi: ból podczas seksu nie powinien być traktowany jako obowiązkowy element menopauzy.

Kiedy warto porozmawiać z lekarzem?

Do ginekologa warto zgłosić się, jeśli:

  • współżycie zaczęło boleć,
  • pojawiła się uporczywa suchość lub pieczenie pochwy,
  • występują plamienia lub krwawienia po stosunku,
  • pojawiły się nowe objawy ze strony układu moczowego,
  • nawracają infekcje dróg moczowych,
  • wyraźnie spadło libido i jest to dla kobiety problemem,
  • pojawiły się trudności z osiąganiem podniecenia lub orgazmu,
  • kobieta zaczęła unikać bliskości z powodu bólu lub lęku przed nim.

Warto powiedzieć lekarzowi wprost, co się dzieje. Zdrowie seksualne jest częścią zdrowia, a problemy w tej sferze mogą mieć konkretną przyczynę, którą można zdiagnozować i leczyć. Zmiany zachodzące w organizmie kobiety podczas menopauzy są realne, ale nie oznaczają automatycznie końca satysfakcjonującego życia seksualnego.

Idź do oryginalnego materiału