Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zdecydowała o nieuwzględnieniu petycji dotyczącej zmian w ustawie o zawodzie farmaceuty. Autor dokumentu postulował m.in. zmianę definicji usługi farmacji klinicznej, uchylenie przepisu dotyczącego zarządzania produktami leczniczymi na oddziale szpitalnym oraz przyznanie farmaceutom prawa dostępu do dokumentacji medycznej pacjentów. Posłowie i Ministerstwo Zdrowia uznali jednak, iż dwa pierwsze postulaty są niezasadne. Jednocześnie potwierdzono, iż kwestia dostępu farmaceutów do danych medycznych jest już przedmiotem odrębnych prac legislacyjnych.
Petycja skierowana do Sejmu dotyczyła zmian w ustawie z 10 grudnia 2020 r. o zawodzie farmaceuty. Jej autor wskazywał na potrzebę nowelizacji kilku przepisów regulujących wykonywanie zawodu farmaceuty, szczególnie w obszarze farmacji klinicznej. Najbardziej rozbudowany postulat odnosił się do definicji usługi farmacji klinicznej zawartej w art. 3 pkt 7 ustawy.
Zdaniem autora petycji obecna definicja jest zbyt rozbudowana i nieprecyzyjna. W uzasadnieniu wskazywał, iż usługa farmacji klinicznej powinna być zdefiniowana w sposób prostszy jako „działania na rzecz racjonalnej i optymalnej farmakoterapii realizowane przez farmaceutę w podmiocie wykonującym działalność leczniczą”. Autor argumentował również, iż obowiązująca definicja nie odzwierciedla adekwatnie specyfiki farmacji klinicznej. Jego zdaniem odbiega też od propozycji formułowanych przez środowisko ekspertów tej dziedziny.
Komisja: obecna definicja spełnia swoją rolę
Referujący sprawę podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Petycji poseł Krzysztof Bojarski ocenił jednak, iż argumentacja przedstawiona przez autora petycji nie przekonuje do zmiany przepisów.
Jak podkreślał, trudno zgodzić się z tezą, iż skuteczność terapii zależy wyłącznie od wyników badań klinicznych.
– O skuteczności leku oczywiście decydują badania kliniczne, ale są również elementy, takie jak: forma podania leku, czas podania leku – czyli wiele innych zmiennych – terapia skojarzona, kiedy mamy kilka leków o przeciwnym działaniu, które mogą się wykluczać, znosić czy osłabiać działanie – wskazywał poseł Krzysztof Bojarski.
Według posła właśnie dlatego rola farmaceuty klinicznego polega na identyfikowaniu nieprawidłowości w farmakoterapii i wspieraniu lekarzy w optymalizacji leczenia.
Odniósł się także do zawartego w ustawie pojęcia ekonomicznej zasadności stosowania produktów leczniczych.
– To też jest jeden z elementów roli farmaceuty klinicznego w oddziale szpitalnym. Stosowanie leków w sposób nieprawidłowy z jednej strony nie daje efektu działania leku, a więc podraża koszty, bo nie mamy tego skutku, który chcieliśmy osiągnąć – argumentował.
Spór o „zarządzanie” lekami na oddziale
Drugim postulatem autora petycji było uchylenie art. 4 ust. 4 pkt 6 ustawy o zawodzie farmaceuty. Przepis ten zalicza do usług farmaceutycznych m.in. zarządzanie produktami leczniczymi i wyrobami medycznymi w oddziale szpitalnym. Autor petycji miał wątpliwości co do zakresu tego uprawnienia, sugerując, iż może ono oznaczać ingerencję farmaceuty w kompetencje lekarzy. Z taką interpretacją nie zgodził się jednak poseł-sprawozdawca.
– Petytor, jak się wydaje, trochę nadinterpretuje ten artykuł, bo to sformułowanie łączy z zarządzaniem oddziałem i kierowaniem oddziałem szpitalnym, ordynacją leków itd. Oczywiście nie ma czegoś takiego. To lekarz oddziału szpitalnego, ordynator czy lekarz prowadzący pacjenta decyduje o ordynacji leków – mówił Krzysztof Bojarski.
Podobne stanowisko przedstawiło Ministerstwo Zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia: uchylenie przepisu osłabiłoby rolę farmaceutów
Przedstawiciel resortu zdrowia, radca prawny Mateusz Pawłowski z Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji, poinformował, iż stanowisko ministra zdrowia jest zgodne z opinią przygotowaną dla komisji. Resort nie poparł ani zmiany definicji usługi farmacji klinicznej, ani uchylenia przepisu dotyczącego zarządzania produktami leczniczymi na oddziale szpitalnym.
– W naszej ocenie proponowana zmiana definicji usługi farmacji klinicznej prowadziłaby do nadmiernego uogólnienia i pominięcia istotnych elementów tej usługi, takich jak: zwiększenie skuteczności i bezpieczeństwa stosowania produktów leczniczych, oceny ekonomicznej zasadności farmakoterapii oraz współpracy z lekarzem prowadzącym leczenie – wskazał Mateusz Pawłowski.
Przedstawiciel ministerstwa zaznaczył, iż obecne brzmienie przepisu odpowiada celom, którym ma służyć farmacja kliniczna, czyli optymalizacji farmakoterapii i racjonalizacji wydatków związanych z leczeniem.
Resort zakwestionował również zasadność uchylenia art. 4 ust. 4 pkt 6 ustawy.
– Zarządzanie produktami leczniczymi i wyrobami medycznymi w oddziale szpitalnym nie oznacza zarządzania całym oddziałem sensu stricto ani przejęcia przez farmaceutę odpowiedzialności za wszystkie zdarzenia związane z leczeniem. Zadanie to dotyczy gospodarki lekowej na poziomie oddziału, która wykonywana jest we współpracy z personelem danej jednostki – wyjaśniał Mateusz Pawłowski.
Jak podkreślił, utrzymanie tego rozwiązania pozostaje zgodne z celem ustawy, którym jest wykorzystanie wiedzy farmaceutów w lecznictwie szpitalnym oraz zwiększanie bezpieczeństwa farmakoterapii.
Dostęp do dokumentacji medycznej już w pracach legislacyjnych
Inaczej oceniono natomiast trzeci postulat petycji. Chodzi o przyznanie farmaceutom prawa wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta w zakresie niezbędnym do realizacji opieki farmaceutycznej i usług farmaceutycznych. Poseł Krzysztof Bojarski wskazał, iż rozwiązanie to jest uzasadnione i znajduje poparcie zarówno jego samego, jak i ekspertów analizujących petycję.
– Ten postulat jest procedowany aktualnie w Ministerstwie Zdrowia, w ustawie o receptach oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Planuje się rozszerzenie tej kompetencji dla farmaceutów i danie takiej możliwości – poinformował.
Potwierdził to również przedstawiciel resortu zdrowia.
– W Ministerstwie Zdrowia realizowane są aktualnie prace nad ustawą o receptach i tam faktycznie kwestia związana z dostępem do danych medycznych pacjentów przez farmaceutów jest realizowana – powiedział Mateusz Pawłowski.
Według informacji przekazanych komisji projekt czeka w tej chwili na wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu.
Komisja podtrzymała rekomendację
W trakcie posiedzenia zwrócono uwagę, iż formalne nieuwzględnienie petycji nie oznacza całkowitego odrzucenia wszystkich zgłoszonych postulatów. Przewodnicząca komisji, poseł Urszula Augustyn, zauważyła, iż Ministerstwo Zdrowia realizuje już jeden z postulatów.
– Co prawda, nie jest to precyzyjne określenie, iż nie uwzględniamy żądania zawartego w treści petycji, bo adekwatnie w odniesieniu do trzeciego żądania, ono zostało uwzględnione, bo jest w tej chwili przedmiotem prac legislacyjnych. Czyli petytor powinien być w jednej trzeciej naprawdę zadowolony – stwierdziła.
Mimo tej uwagi komisja ostatecznie przyjęła rekomendację sprawozdawcy i zdecydowała o nieuwzględnieniu petycji. Oznacza to, iż nie będzie inicjować prac nad zmianami postulowanymi przez autora dokumentu. Jednocześnie kierunek prac prowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia wskazuje, iż farmaceuci mogą w przyszłości uzyskać szerszy dostęp do danych medycznych pacjentów. A to było jednym z głównych postulatów przedstawionej petycji.













