"Presja ma sens" - ogłosił poseł PiS Janusz Cieszyński po tym, jak Narodowy Instytut Onkologii natychmiastowo rozwiązał kontrakt z patomorfologiem Kamilem Sokołem. Lekarz, który brał udział w kontrowersyjnej sekcji zwłok pacjenta zmarłego w toalecie Szpitala Południowego, stracił pracę zaledwie dwa dni po poselskiej interwencji byłego wiceministra zdrowia. Dyrekcja instytutu nie czekała na rozwój śledztwa i po rozmowie z lekarzem podjęła decyzję o natychmiastowym zakończeniu współpracy.