Płock: 15-latek z Ukrainy wypchnięty z autobusu linii 3. Prokuratura szuka napastnika

zdrowienapoziomie.pl 7 godzin temu

Prokuratura Rejonowa w Płocku prowadzi postępowanie w sprawie napaści na 15-letniego Ukraińca i jego koleżankę, do której doszło w autobusie komunikacji miejskiej kursującym na linii numer 3. O sprawie poinformowała TVP Warszawa. Agresję dorosłego mężczyzny miało wywołać to, iż nastolatkowie rozmawiali ze sobą po ukraińsku.

Uderzenie otwartą dłonią i wypchnięcie z pojazdu

Z relacji poszkodowanego wynika, iż mężczyzna najpierw oświadczył mu, iż w Polsce mówi się po polsku, a następnie zaczął się awanturować. Chłopiec zeznał, iż dostał uderzenie z otwartej dłoni. Kiedy kierowca otworzył drzwi, napastnik wypchnął z autobusu jego i towarzyszącą mu ukraińską znajomą.

— Bardzo agresywnie się zachowywał, ciągle przeklinał, wypychał nas z autobusu — powiedział 15-latek w rozmowie z TVP Warszawa.

Matka chłopca przyznała, iż od dnia zdarzenia żyje w ciągłym napięciu.

— Nie czuję się bezpiecznie w Płocku. Boję się rozmawiać w swoim języku (…) — powiedziała TVP Warszawa mama poszkodowanego.

Śledczy przesłuchali opiekuna i świadka

Prokurator Marcin Policiewicz przekazał, iż czynności procesowe już się rozpoczęły. Jako pierwszy zeznania złożył prawny opiekun 15-latka. Przesłuchano także kobietę, która obserwowała całe zajście w autobusie.

— Aktualnie realizowane są czynności zmierzające do ustalenia sprawcy przestępstwa — poinformował prokurator.

Po zebraniu dowodów i ewentualnym zatrzymaniu podejrzanego śledczy przystąpią do przedstawienia zarzutów.

Kilka dni wcześniej podobne zajście w Bielsku-Białej

To druga w ciągu tygodnia głośna sprawa napaści na ukraińskich nastolatków w miejskim autobusie. 12 lipca w Bielsku-Białej dwie nastolatki z Ukrainy zostały słownie znieważone przez współpasażera. Nagranie zarejestrowane przez jedną z pokrzywdzonych rozeszło się po sieci i wywołało dyskusję również poza Polską.

Śledczy ustalili, iż napastnikiem był 54-letni pracownik MZK, który tego dnia przebywał na zwolnieniu chorobowym i jechał autobusem jako zwykły pasażer. Mężczyzna obrażał dziewczyny i chwycił jedną z nich za ramię. Pracodawca zwolnił go dyscyplinarnie, a policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żywcu prowadzi postępowanie w związku z podejrzeniem stosowania mowy nienawiści.

Idź do oryginalnego materiału