Opolski misjonarz sprawił, iż wioska w Togo ma dostęp do wody

opolska360.pl 17 godzin temu

Ks. Robert Dura urodził się w 1969 roku w Dobrej. Wyświęcony na księdza w Opolu w 1995 przez rok był wikariuszem w Blachowni. W 1996 wyjechał na misje do Togo. Od 29 czerwca 2025 jest proboszczem nowo utworzonej przez biskupa Sokodé w buszu parafii pw. Chrystusa Króla w Haloukpaboundou.

Ks. Robert Dura: Woda? Jest i to czysta

– Na samym początku chcieliśmy zapewnić ludziom dostęp do czystej, nieskażonej wody. Służy temu studnia głębinowa mająca około 80 m. w tej chwili wybudowaliśmy wieżę ciśnień wysokości 11 m zaopatrzoną w dwa zbiorniki po 3 tysiące litrów każdy oraz w pompę solarną, gdyż w wiosce nie ma jeszcze elektryczności – opowiada ks. Robert Dura.

– Przyjazd do Polski i na Śląsk Opolski na urlop jest dla mnie czasem proszenia o pomoc, żeby nie powiedzieć żebrania. Znaleźli się przedsiębiorcy i inni ludzie dobrej woli, którzy tę inwestycję wsparli. Bo też jej koszt jest ogromny – około 15 tysięcy euro – przyznaje.

– Jeden zbiornik jest przeznaczony dla ludzi zamieszkałych wokół – podkreśla opolski misjonarz. – Wodociągów tu nie ma, więc wodę do domów trzeba nosić w miskach albo w baniakach. Ale dzięki tej inwestycji woda stale jest. Mimo iż mamy porę suchą i od listopada nie spadł u nas deszcz.

– Po wtóre, jak powiedziałem, woda jest czysta. Można ją pić bez gotowania czy filtrowania. Wreszcie, kobiety nie muszą wyciągać tej wody zawieszonymi na sznurku czerpakami. Wystarczy, iż otworzą kran. To też jest ułatwienie. Drugi zbiornik pozwoli zbudować w przyszłości na misji ogród biblijny. I realizować inne projekty. Całość jest zasilana energią słoneczną, której tu nie brakuje – zauważa ks. Robert Dura.

Za dwa lata budowa kościoła

Parafia ks. Roberta Dury oddalona jest 315 km od Lomé, stolicy kraju i 20 km od głównej drogi międzynarodowej prowadzącej do Burkina Faso. Należą do niej dodatkowo cztery wioski, ok. 6 000 mieszkańców. Połowa z nich to wyznawcy religii tradycyjnych, ponad 25 procent to wierni innych wyznań chrześcijańskich, 5 procent to muzułmanie. Około 20 procent to członkowie Kościoła katolickiego.

– Prosiłem ks. biskupa, by mnie posłał do nowej parafii – podsumowuje ks. Robert Dura. – Jak tu przybyłem, zastałem tylko kaplicę i niewielki magazynek zbudowany z bloków ziemi. W nim początkowo mieszkałem. Teraz misja jest już otwarta. Mamy choćby prąd z fotowoltaiki. Za rok albo dwa lata – jak spłacimy długi, a ludzie trochę odpoczną – chcemy zbudować duży kościół. Kaplica, którą teraz mamy, jest za mała.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału