Nowotwory głowy i szyi – brakuje finansowania nowoczesnych terapii i rehabilitacji

mzdrowie.pl 2 dni temu

Rośnie zachorowalność na nowotwory głowy i szyi. Chorują coraz młodsze osoby. W Stanach Zjednoczonych obserwujemy właśnie przetaczającą się falę zachorowań spowodowaną zakażeniami HPV. W Polsce zaczyna być podobnie.

„Jednocześnie zadziwiające, iż wciąż wiele osób w ogóle nie wiąże wirusa brodawczaka ludzkiego z nowotworem na przykład języka” – tłumaczy prof. Wojciech Kukwa, kierownik Oddziału Otolaryngologicznego w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Nowotworów Głowy i Szyi WUM.

W świadomości społecznej ten rodzaj nowotworów adekwatnie nie istnieje, mimo, iż dotyka on 11 tysięcy osób rocznie. W efekcie chorzy trafiają do lekarzy zbyt późno. Problemem postanowiła zająć się sejmowa podkomisja ds. onkologii. „Aż 60 procent chorych trafia do nas z III lub IV stopniem zaawansowanego nowotworu, przez co szansę na przeżycie 5 lat ma połowa chorych. Mamy aż o 30 proc. gorsze wyniki leczenia niż średnia europejska” – podkreśla dr Sławomir Okła, kierujący Kliniką Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.

„Trzeba poprawić profilaktykę, tu widzę duże pole do zagospodarowania” – mówił w czasie dyskusji poseł Czesław Hoc. W tym zakresie Ministerstwo Zdrowia stawia przede wszystkim na szczepienia przeciw HPV. Z informacji resortu wynika, iż do końca sierpnia zaszczepiono 913 tys. dzieci. Stanowi to około 30 proc. populacji. Warto wspomnieć, iż oprócz wirusa HPV czynnikami ryzyka w tym typie nowotworów są także picie alkoholu, palenie i higiena jamy ustnej.

„Wciąż nie ma odpowiedniej opieki nad tymi chorymi. Brakuje np. rehabilitacji głosowej, bo chorzy po laryngektomii tracą głos i muszą się nauczyć mówić na nowo. Nie ma turnusów sanatoryjnych, systemowej opieki, nie zawsze w szpitalu jest logopeda” – podkreślała poseł Magdalena Łośko, przewodnicząca parlamentarnego zespołu ds. osób laryngektomowanych.

„Nasi pacjenci po resekcji krtani, języka uczą się od nowa połykania, mówienia, a mimo iż kształcimy logopedów klinicznych, to nie ma jak ich zatrudnić w szpitalu. W strukturze oddział nie ma takiego etatu, dlatego najczęściej odbywa się to kosztem cięcia etatów lekarskich i jest wyrazem dobrej woli dyrekcji szpitala. Neurolodzy mają zagwarantowaną pomoc logopedy dla pacjentów po udarach, my laryngolodzy też takiej potrzebujemy. Tę sprawę trzeba uregulować” – tłumaczyła prof. Anna Rzepakowska z kliniki Nowotworów Głowy i Szyi WUM.„Takich osób nie ma wiele – to około 750 osób rocznie – a przez cały czas nie jest refundowany zabieg laryngektomii jednoczasowo z założeniem protezy głosowej. Koszt takiej protezy to 2 tysiące i my takie zabiegi przeprowadzamy płacąc za to z budżetu szpitala, ale takich placówek nie jest w Polsce dużo” – podkreślał dr Okła.

Niedawno pojawiły się nowe możliwości leczenia, czyli immunoterapia okołooperacyjna (pembrolizumabem) oraz małoinwazyjne zabiegi dzięki robota wykonywane pr4ez usta chofego TORS (Trans Oral Robotic Surgery). Ale w praktyce nie są dla polskich pacjentów dostępne. „Nie rozumiem dlaczego obie zostały uznane za nieopłacalne. Opłacalne jest wydawanie 250 tys. na pembrolizumab w leczeniu paliatywnym, a nie opłacalne wtedy, kiedy pacjent ma szansę wyzdrowieć? Operacje robotyczne prowadzone są od 20 lat, a polski AOTMiT twierdzi, iż to się nie opłaca?” – pytał oburzony dr Okła, pierwszy w Polsce proktor chirurgii robotowej w zakresie nowotworów głowy i szyi.

„Jeśli chodzi o immunoterapię, to mimo negatywnej opinii Agencji w Ministerstwie przez cały czas się toczą prace nad refundacją” – tłumaczył Michał Chrobot, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia. Jak dodał, jeżeli chodzi o chirurgię robotową to takiej oceny ze strony AOTMiT jeszcze nie ma, więc resort nie może takiego świadczenia wprowadzić do koszyka. „Towarzystwo naukowe musi złożyć taki wniosek, żeby procedura mogła ruszyć” – tłumaczył dyr. Chrobot, obiecując iż zajmie się tą sprawą.

Rak głowy i szyi (każdy nowotwór powyżej obojczyka, z wyłączeniem nowotworów mózgu i gałki ocznej) to szósty pod względem częstotliwości nowotwór złośliwy i ósma przyczyna zgonów z powodu nowotworów złośliwych w Europie (około 73 000 zgonów w 2020 roku). W Polsce rocznie diagnozuje się 11 tys. nowych przypadków nowotworów okolicy głowy i szyi (wzrost aż o 25% w ciągu ostatnich 10 lat). Raki płaskonabłonkowe stanowią 90 proc. nowotworów regionu głowy i szyi. Najczęstszy nowotwór tej lokalizacji to rak krtani.

Do nowotworów regiony głowy i szyi zaliczamy:

  • nowotwory wargi
  • nowotwory jamy ustnej
  • nowotwory ustnej, krtaniowej, nosowej części gardła
  • nowotwory krtani
  • nowotwory ślinianek
  • nowotwory zatok obocznych nosa
  • raka jamy nosa
  • nowotwory narządu słuchu (rak ucha)
Idź do oryginalnego materiału