Stwardnienie rozsiane potrafi przez lata rozwijać się powoli, ale u części chorych prowadzi do szybkiej niepełnosprawności. Nowe badanie pokazuje, iż kluczową rolę może odgrywać tłuszcz gromadzący się w komórkach odpornościowych mózgu. To odkrycie otwiera drogę do biomarkerów i terapii, które mogą zmienić leczenie SM.
- Holenderscy naukowcy odkryli, iż gromadzenie się tłuszczu w wyspecjalizowanych komórkach mózgu może mieć związek z cięższym przebiegiem stwardnienia rozsianego.
- Zrozumienie tego mechanizmu otwiera drogę do opracowania nowych testów, które pomogą przewidzieć, jak gwałtownie choroba będzie postępować u pacjentów.
- Wyniki badania mogą również przyczynić się do stworzenia innowacyjnych terapii spowalniających rozwój tej wyniszczającej choroby.
Tajemnica ciężkiego przebiegu stwardnienia rozsianego
Stwardnienie rozsiane (SM) to choroba, która uszkadza mielinę - ochronną, tłuszczową osłonkę otaczającą włókna nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym. Kiedy ta izolacja ulega zniszczeniu, pacjenci doświadczają różnorodnych problemów neurologicznych, od trudności z chodzeniem po zaburzenia wzroku. Co ciekawe, SM nie zawsze przebiega tak samo.
U niektórych osób objawy są łagodne i utrzymują się przez wiele lat, podczas gdy u innych, choćby w młodym wieku, gwałtownie rozwija się poważna niepełnosprawność, a choćby paraliż. Od dawna uważano, iż główną siłą napędową postępu choroby jest stan zapalny.
Teraz zespół naukowców pod kierownictwem Daana van der Vlieta z Uniwersytetu w Lejdzie, we współpracy z Holenderskim Instytutem Neurologii i Uniwersytetem w Utrechcie, zidentyfikował proces biologiczny, który może wyjaśnić, dlaczego przebieg SM u niektórych pacjentów staje się szczególnie ciężki.
Ich badanie, opublikowane w prestiżowym "Nature Neuroscience", wskazuje, iż za gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia może odpowiadać tłuszcz gromadzący się w wyspecjalizowanych komórkach odpornościowych mózgu, znanych jako mikroglej.






