Zmienił się sposób patrzenia na przestrzeń miasta
Choć łodzianie mają na temat tej okolicy podzielone zdania, to władze uważają, iż miejsce zmieniło się na plus.
- 20 lat temu straszył tu stary, ślepo zakończony dworzec Łódź Fabryczna. Wokół były rozpadające się kamienice, a w samym centrum miasta mieliśmy jeden z najbardziej zdegradowanych obszarów w Polsce. Schowanie dworca pod ziemią uwolniło ogromną przestrzeń i ogromny potencjał. Wtedy rozpoczęły się rozmowy o tym, jak powinno wyglądać Nowe Centrum Łodzi. Nikt wtedy nie myślał, iż będziemy mieli pandemię, iż będziemy mieli wojnę, a na rynek pracy wkroczy sztuczna inteligencja
- mówi prezydent Hanna Zdanowska.
Planowano stworzyć tu przestrzeń z jednej strony biurową, z drugiej strony uzupełnianą o różnego typu akcenty związane z kulturą.
- Niestety nie wszystko zostało zrealizowane - z różnych przyczyn: związanych z pandemią, a także zmianą spojrzenia na przestrzeń miasta, jeżeli chodzi o typową dzielnicę biurową, jaką chciano w tym miejscu stworzyć. Część tych projektów była niemożliwa do zrealizowania w związku z budżetem miasta, który nie jest w stanie znaleźć środków na olbrzymie, niekiedy miliardowe projekty
- podkreśla Hanna Zdanowska.
https://tulodz.pl/mpk-lodz/tramwaj-mpk-lodz-znow-wypadl-z-szyn-cztery-linie-skierowane-na-objazdy/tEPCSQHF6q58Pko3OvAO"To nie jest abstrakcja. My ten rynek zbudujemy"
Nowe Centrum Łodzi ma więc być dzielnicą mieszkaniową. Powstaje tu około 3,6 tys. mieszkań. Według szacunków, w przyszłości zamieszka tu blisko 10 tys. osób
- To nasza odpowiedź na wyzwania demograficzne i problem rozlewania się miast. Chcemy, aby centrum było miejscem życia - z mieszkaniami, usługami,
kulturą i miejscami pracy
- mówi Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi.
Okazuje się, iż szanse na powstanie Rynku Kobro przez cały czas są.
- Aktualizujemy dokumentację i występujemy o dotację z funduszy podwójnego zastosowania. To nie jest abstrakcja. My ten rynek zbudujemy
- zapewnia wiceprezydent Pustelnik.













