Polski system ochrony zdrowia nie jest na tyle rozwinięty, żeby całkowicie przejść na finansowanie związane z jakością leczenia – powiedział w czwartek prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji Daniel Rutkowski w kontekście zapowiadanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian.
Członkowie kierownictwa resortu zdrowia komunikkują, iż system ochrony zdrowia w Polsce odchodzi od stawiania na pierwszym miejscu liczby udzielanych świadczeń, coraz większy nacisk kładąc na ich jakość oraz efekty zdrowotne. MZ wyjaśnia obniżenie finansowania ponad limitowych badań w AOS m.in. wynikiem audytu, który wykazał, iż do tej pory system premiował głównie liczbę badań, a nie ich jakość. Ale zdaniem prezesa AOTMiT taka pełna zmiana nie pozostało możliwa.
“Nie jesteśmy jeszcze na tyle dojrzałym systemem, żeby całkowicie przejść na finansowanie związane z jakością leczenia. Posiadamy dane kosztowe, ale nie mamy wystarczających danych związanych z procesem leczenia. Nie w każdym obszarze jesteśmy w stanie opracować mierniki, żeby zmierzyć obiektywnie jakość” – powiedział Daniel Rutkowski podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Dodał, iż niektóre ośrodki leczą powikłania i przyjmują trudniejszych pacjentów, niż inne. W jego ocenie parametry jakościowe nie powinny więc stanowić jedynej podstawy finansowania, ale raczej jego uzupełnienie – tak, aby system nie premiował wyłącznie łatwiejszych przypadków i nie zniechęcał do podejmowania bardziej wymagającej terapii. “Na pewno nie możemy w pełni przejść na całkowite uzależnienie finansowania od jakości” – powiedział prezes Rutkowski.
Jak stwierdził, protest szpitali powiatowych jest wyrazem istniejących problemów, wynikających m.in. z nastawienia na ilość, a nie jakość wykonywanych świadczeń. Jego zdaniem, trudno się więc dziwić, iż w warunkach rosnących kosztów, wynikających ze zwiększającej się liczby pacjentów, starzenia się społeczeństwa, lepszej diagnostyki oraz większych możliwości leczenia pojawia się coraz większa presja finansowa. “Uważam, iż obecne protesty są właśnie wyrazem tego napięcia” – powiedział prezes AOTMiT. I dodał, iż należy skupić się na tym, w jaki sposób ma być finansowany system ochrony zdrowia.
W środę podczas pierwszej części panelu „Zdrowie, gospodarka, konkurencyjność” Europejskiego Kongresu Gospodarczego wiceminister Katarzyna Kacperczyk odniosła się do kwestii finansowania ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych (ASDK), zaprzeczając, jakoby wprowadzenie systemu degresywnego – zmniejszającego stawkę za badania po przekroczeniu określonych limitów – było podyktowane problemami finansowymi Narodowego Funduszu Zdrowia. “Budowaliśmy przez lata system ilościowy. Teraz od tego odchodzimy. Reforma ASDK jest tego przykładem. Tam, gdzie badania przynoszą konkretny efekt zdrowotny i szybszą diagnozę, finansowanie przez cały czas będzie wynosić 100 proc.” – powiedziała min. Kacperczyk. Jako przykład dysproporcji podała diagnostykę raka jelita grubego. Mimo zwiększenia nakładów na kolonoskopię przesiewową, ich liczba spadła o 15 proc., podczas gdy rośnie liczba kolonoskopii diagnostycznych.












